One Direction

One Direction

piątek, 31 stycznia 2014

!!!!!!

Aaaaaaaaa sorry  że tak późno ale nie miałam czasu a pisałam kolejne rozdziały o to teledysk do Midnight Memories wiem wiem pewnie już dawno oglądnełyście ale prosze .

http://www.youtube.com/watch?v=bkx9kCdaaMg




iiiii Happpy Birthday Harry 





Love you Hazza<3

rozdział 7

Myślę że sie ucieszyliście że dodałam od razy dwa rozdziały proszę



Rozdział 7.
Oczami Harriego
-wiesz co no bo ja naprade nie chce sie na nigoko narzucać wiem wiem że wszyscy możecie mnie przyjąć do siebie ale naprawde ja nie chce u Tay tak samo ona ma rodzine małą siostre nie chce jej przeszjadzać a na pewno nie wróce do rodziców wyżądzili mi dużo krzywdy, no i wiesz rozważałam takie coś czy by nie skończyc z moim życiem
-co!! prosze nie chyba żartujesz prosze cie nawet tak nie mów
-no ale to jest prawda u wierz że nikt mnie nie zaczyma jak bede chciała to to zrobię a wy nawet nie bedziecei wiedzieli kiedy mnie znajdziecei martwą
-prosze cie nie mów tak
-no ale to jest prawda i nic z tym nie zrobie
-dobra powiem Louisowi i zobaczymy co on o tym powie jak narazie nie gadajmy o tym spoko?
-no dobra idę zrobic kawe chcesz ?
-pewnie dzieki
Jak ona może tak myśleć musze powiedzięc to wszystko Louisowi wiem ze to głupi pomysł żeby iść do jej chłopaka tak tak wiem jestem zazdrosny ale naprawdę chciałbym z nią być jest taka wrażliwa i miła a zarazem wie co kiedy odpowiedzieć. NIgdy nie wiedziałem takiej dziewczyny i bedę sie o nią starał aż do śmierci. Mianowicie to dzisiaj zrobiłem pierwszy ktok ona mnie pocałowała i sie reszcze przytuliliśmy czy to są sny chyba nie o ja dobra idzię nusze trochę wyluzować
Oczami natalie
-prosze bardzo kawa dla ciebie
-dziekuje
Później oglądaliśmy jesz filmy ale nie siedzieliśmy koło siebie on poszedł na fotel jak usnełam przyszedl do mnie Louis przytulił sie do mnie i znowu usnoł
Rano wstałam otoczona paroma osobami gdy juz sie tak ogarnełam i wstałam z kanapy zayważyłam że nade mną stoi mega zły Louis Niall i Taylor byłam ździwiona bo niewiedziłam o co chodzi ale po następny ogarnięciu zaczełam już realnie myśleć i przpomniałam sobie jak wczoraj leżałam przytulona do Harrego i rozmawialiśmy o moich planach jakby to powiedzięć o moich planach na samobujstwo i pewnie wszystko wygadał dlaczego ja byłam taka głupia i mu to powidziałam teraz bede miała ochrone non stop naprawde myślałam że mogę mu zauwać i z moich przypuszczeń yszło nici wygadał wszystko jak leciało czyłam sie jak w jakimś więzieniu najpierw gadałam z Louisem on był naprawde na mnie zły mówił mi że muszę jechać z nim do Londynu tam mi pomoże i ze mną powważniej porozmawia powiedział też że nie pozwoli mi na to  i że bedzie mnie cały czas chronił tak myślałam że własnie tak bedzie no ale dobra później rozmawiałam z Tay mianowicie to prawie z nią nie gadałam ja nic nie mówiłam tylko sie cały czas przytulałyśmy i ona gadała cały czas..... Louis ci pomoże ........wszystko sie ułoży........ wyjedziesz do londynu...... zawsze mogę ci pomóc..... itd.już jej poprostu nie mogłam słuchać a tak wgl od kiedy ona tak rozmawia ze mną hha beka. No ale dobra późnie powiedziałam im wszystkim żeby sie ode mnie od walili i poszłam do pokoju Tay , usnełam tam na jakieś 30 minut później wstałam nie dziąło sie nic niezwykłego przyszedł do mnie Lou połóżył sie koło mnie  i powiedział że jutro wyjeżdżamy powiedziałam że fajnie , że nie mogę sie już doczekać. a on powiedziął że poznam inną strone tego miasta .Bardzo sie zaciekawiłam tymi słowami . Rano wstała jak nigdy szczęśliwa niemogłam sie doczekać wyjazdu z chłopakami niestety Tay powiedziała że musi zostać bo miała pilnowac domu ale powiedziąła że jak bedzie miała wiecej czasu wolnego w szkole to jak najszybciej przyjedzie, ucieszyłam sie po jakiejść godzinie leżenia i przytulania si eto Louisa wstaliśmy przebraliśy sie i poszliśmy juz spakowani na dół wszyscy na na sczekali byliśmy ździwieni bo nawet Niallbył już przyszykowany zayn z liamem siedzieli na kanapie pisząc sms'y wogóle nie byli zaciekawieni tymi wszystkimi sytuacjami znaczy przejmowal sie wszystkim ale byli takjakby wyłączeni, Harry siedział na swojej walizce cenralnie obok wyjściowych drzwi napewno chciał już szybko wyjechać. Pożegnałam sie z Taylor:
-papa kochana
-pa bede tesknić ale mapiętaj co powiedziłaś
-tak tak pamietam przjade jak najszybcie
-no własnie
-wiesz że bede za tobą tesknić
-wiem ale prosze cie pokaż mi teraz jak -przytuliła mnie jak najmocniej i sie pożegnałyśmy
Wyszłam pierwsza Harry za mną i prawie obok niego Louis a za nimi Zayn z Liamem . Byli tacy zaczarowani swoimi dziewczynami. Podjechała limuzyna i pojechaliśmy na lotnisko, tam było już pełno fanek o boż enie chciałam właśnie żeby mnie zobaczyli inni ludzie i paparazzi z nimi , nie hcodzi mi o to że niby ich nie lubie bo tak nie jest wszyscy są świetni tyko znadje mi się że mogę im zepsóć wszystko, ale dobra jakoś sie przedostaliśmy do samolotu.Gdy wszyscy zajeliśmy miejsca a były one dziwne bo ja siedziałam obok Harrego i jakiejś starej pani , louis między jakąś babcią a dziatkie nie zadrościłam mu a Zaynowi i Liamowi oczywiście sie udało i siedzieli obok siebie zaczełam gadać z Harrym ;
-yyy przepraszam was za to że wasze fanki widziąły mnie z wami
-ale dlaczego nas przepraszasz przeciez nic nie zrobiła
-no ale wam zepsuje reputacje
-co nam zesujem nie nie nie nic nam nie zepsujesz możesz tylko wszystko poprawić w naszym zespole
-ale na serio mówisz
-no pewnie dlaczego miałbym cię kłamać?
-no nie wiem sorry za takie przypuszczenia
-no i znowu przepraszasz dlaczego jesteś taka wrażliwa co ?
-ja wrażliwa co niee dlaczego?]
-za każde słowo które powiesz do mnie przperaszasz strsujesz si ejak z tobą rozmawiasz jak nie chesz możemy przestać
-nie nie proszę ja cie naprawd lubiee .....
Harry .(w w jego myślach) wow zrobiło mi sie nieco gorąco
-tak po przyjacielsku co nie
-no nie wiem ty to mi powiedz
-lubię cie po przyjacielsku i to zapramiętaj powiedziałam to mocno go przytulając
Po jakiś 13 godzinach do Londynu od razu pojechaliśmy do hotelu nic sie nie zmieniło bylo strasznie czystko pewnie przyszła posprzątac pokojówka ale szybko sie to zmieniło jak weszliśmy jeden rozlał coś na dywan drugi na ściane trzeci na podłoge czwarty coś zbił a piąty rozwalił na sofie hamburgera porostu masakra poszłam sobie do pokoju Louisa i zdecydowałam że od dzisiaj zaczynam nowe życie .






rozdział 6

Rozdział 6.
Oczami Natalie
Tej nocy bardzo mi sie dobrze spało może dlaczego że wiedziałam że za parbaście godzin przyjedzie Louis z chłopakami nie mogłam sie doczekać ale mój poranek za to był główniany bo zmienił moje życie o jakieś 180sopni.
 Gdy już wstałam szybko sie ubrałam bo chciałam iść do Tay tak sie umówiłyśmy że przyjde do niej na cały dzień i chłopaki popołudniu do nas przyjadą,ale wychodząc z mojego pokoju zaczeła sie awantura z moimi starymi.
-Moja droga panno postanowiłam z ojcem że koniec już tych twoich wyjazdów do Londynu i koniec z kolegowaniem sie z tą twoją przyjaciółką Taylor. Koniec z woimi wybrykami  i to jest już postanowione załatwiliśmy ci że bedziesz chodziła 7 razy  tygodniu do szkoły masz popprawić wszystkie oceny. Twoje życie ma wyglądać tak jak my chcemy a nie tak jak ty chcesz rozumiemy sie ?
- co przepraszam chyba was coś nie bede chodziła 7 razy w tydoniu do szkoły i dlaczego wy macie mi ustalac jak mam żyć to jest moje życie i nic z tym nie zrobicie i bede jeździła tam gdzie będę chciała i bedę sie spotykała z kim będe chciała. A wiecie co wyprowadzam sie nie chce was znać !!!
Po tym co sie stało na dole szybko pobiegła do mojego pokoju spakowałam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy wszystkie najładniesze ciuchy i buty i wyszłam powidziałam i m żeby dali  mi spokuj i żę dam sobie sama rade.Oczywiście si ena mnie wydarli ale miałam to głęboko w dupie . Kórwa dlaczego to własnie oni są moimi rodzicami i dlaczego mi tam psują moje życie. Zdenerwowana wyszłam z domu trzasnełam drzwiami i wybiegłam rozpłakana na pole nie wiem ile begłam ,trwało to jak wieczność wkrótce stanełam i oparłam sie o jakiś drzewo caczełam strasznie płakać lecz nikt koło mnie nie szedł po chwili usłyszałam i zauważyłam kontem oka że biegnie w moją strone 5 facetów z jakoś dziewczyno najszybciej biegł....... yyyy co orzepraszam czy to nie jest Louis  o boże to oni dlaczego tak wcześnie dlaczego tak szybko nie chciałam żeby mnie widzieli w takim stanie a tymbardziej Louis i Taylor. Zaczełam płakać jeszcze bardziej nie wiem czy to były  łzy szcześcia czy smutku ,,,,dalej leżałam opart a jakies drzewo po jakiś 15 sekundach dobiegł do mnie Louis a za jakieś 5 sekund raszta. Lou odrazu sie spytał.... co ci się stało ? Ale ja nie mogłam odpowiedzieć po byłam zaszlochana i pełna łez od razu mnie przytulił i podniusł z ziemi jeszcze raz sie spytał:
- co sie stalo ?
-no bo ... yyy no nie wiem jak to mam powiedzieć
-no mów szybko
-czy możemy jechać do domu Tay ?
-tak pewnie samochód stoi jakieś 2 minuty stąd ,chdźmy
-okey okey już
Wtałam zapłakana i poszłam przed siebie Louis cały czas sie na mnie tarzył chyba sie o mnie martwił jakie to słodkie!! Po jakiś 15 minutach byliśmy już u Tay ,przez ten tydzień mieszkała sama bo jej rodzice i siostra wyjechali do Francji.Gdy byliśmy już w środku siadłam na kanapie oczywiście koło mnie Louis a naprzeciwko siedział strasznie zdenerwowany Harry.
-hey hazz co się dzieje ? - spytałam zaciekawieniem
-nic poprostu jestem przejęty i zdenerwowany - powiedział to narawde ze złym chumorem
-dlaczego ? proszę cie nie przejum sie mną zaraz wam wszystko wytłumacze tylko  to ja bede miała problem a nie wy ?n
- co proszę jaki bedziesz miała problem gadaj co sie stało u ciebie w domu - poweidziała to Tay ze zmartwieniem... (porzyniosła dla wszystkich kawe)
-no wiec tak wstałam rano i odrazu na przywitanie wydarli sie na mnie starzy że mam chodzić codziennie do szkoly że koniec z wyjazdami po za kraj i że mam przesta ć sie przyjaźnić z Tay ja im powiedziałam że chyba ich coś no i sie.... no jakby co to powiedzieć ja poprostu sie od nich wyprowadziłam i powiedziałam żeby dali i spokuj. no i wybiegłam z domu i sie rozpłakałam a później spotkałam was i nie iwem gdzie sie teraz mam podziać co nie no bo przeciez nie chce żebyś to ty mnie przyjmowała bo nie chce ci zawracał głowy a do was chłopaki nie hcce jechać bo nawetr nie mam pieniędzy żeby wam zapłacić a bede wam tylko przeszkadzać wie c nie iwem co ze mną bedzie
-no proszę cie skarbie przeciez ja cie zawsze przyjme a tym bardziej bo moich rodziców nie ma co nie ? (Taylor)
-no i my tez cie możemy przyjąć i nie qymyślaj jakiś głupot przecież nie sprawiasz nam problemu a tym bardziej mi a płacić nie musisz ten pokuj i wszystko co jest w nim mamy za darmo moglabys mieszkać ze mną w pokoju mi i chłopaką to nie przeszkadza co nie ?
-no -odpowiedzieli razem niall liam i zayn
-dziekuje wam a co o tym myślisz harry?Bo sie nie odezwałeś jeśli ,czy ci to nie opowiada, jak tak to oczywiście moge iść mieszkać tutaj z tey ?-powiedziałam to z niepewnością ponieważ naprawde nie wiedziałam co on o tym mysli a dużo to dla mnie znaczyło nie chciałam mieszkać z mim kto nie chce mieszkać ze mną
-nie nie oczywiśćie że chce żebyś z nami mieszkała dlaczego masz takie przypuszczenia ,jak bedziesz z nami mieszkała poznasz nas z innej strony , z tej strony śmieszniejszej i zabawniejszej-powiedział to jak gdyby sie nie stało ,ale strasznie się ucieszyłam
-dzikeuje bardzo(ja)
- nie ma za co (Harry)
-a tak po za tym dlaczego przyjachaliści eta wsześnie ?
-no bo chcieliśmy zrobic ci i Tay niespodzianke (lou)
-ooj naprawde dziekujemy(ja)
-a tak w ogóle ot nie my tylko Harry to wymyślił (zayn)
-tak ? narawde? wow to fajnie dziekuje Harry - powiedziałam to z wielkim ździwieniem myślałam że to wymyślili Lou z Niallem a tu jednak niespodiznka muszę mu jakoś podziekować
-proszę bardzo (harry )
Po tym poszłam na góre podładowac telefon , Zayn i Liam poszli się gdzieś przejść , Louis poszedł sie przespac powiedział że jest strasznie zmęczony , Taylor z Niallem poszli pooglądac miasto i tam mianowicie zostałam sama z Harrym oglądaliśmy telewizję jakieś tam telenowele on siedział na tej samej kanapie co ja ale na samym jest skraju tak jakby si emnie bał a ja na drugim skaru ale nie dlatego że on tam bym poprostu .Pomyślałam że muszę mu podzięowac powoli z minuty na minute przybliżaliśmy sie do siebie aż byliśmy centralnie koło siebie. Reka w ręke biodro w biodro ramię w ramię, zastala chwilowa cisza którą oczywiście ja przerwałam powiedziałam  jeszcze raz że dziekuje za tą niespodzianke i pocałowałam go lekko w prawy policzek , on mnie obiął pogłaskał po lewej ręce i powiedziął po raz kolejny naprawde nie na za co i lekko przytulił tak jakby sie  bał że mi się coś stanie ale nie nic mi sie nie stało. Siedizeliśmy tak jakoś przez godzine aż zaczełam gadac takie rzeczy że się aż przestraszył i mówił mi cały czas że to absurd i że chyba rzaetuje no i żebym wiecej tak nie mówiła ,

PS. Sorry za błędy .i miłego czytania . Je jeśli przeczytales i ci sie to spodobało zostaw po sobie kom<3 dzieki

Rozdział 5 część 2.

Rozdział 5
część 2
Oczami natalie
Spotkaliśy się odrazu pod kinem gdy byliśy już w środku Niall z Tay po namowie Tay poszli na jakies romansidło a ja z Louisem poszliśmy na horror oczywiście po namowie jego bo ja sie masakrycznie boje horror'ów w końcu jest to horror a horrory najczęściej są straszne .
Oczami Louisa
-No weź proszę cie chodźmy na teksańską masakre piłą mechaniczną 7 proszę no plissss .
-no okej nie mogę ci odmówić
-Haha no a jak dobra to idziemy
-tak chodź ale bedziesz musiał mi zamykac oczy rozumiemy sie
-oczywiście
Oczami natalie:
-O ja cie boże ja już sie boja a dopiero weszłam do sali
-Proszę cie skarbie nie ma się czego bać tylko troche cięcia ludzi i tyle nic strasznego
-Hahaha dobry żart chyba chyba dla ciebie to je jestes straszne a dla mnie własnie to est tym czego sie boje
-Oj no weź jakoś wytrzymasz a no i jest jeszcze chyba dla ciebie jeden minus no bo jesteśmy sami na sali
-co prosze powiedziałeś
-no tak !! ale spk bedzie dobrze haha nie bój sie
-no spoko spróbuje dobra chodź bo się zaczyna za 3 minuty
-spoko chodźmy
Oczami Taylor
-No proszę cię Nialluś chodźmi na to
-nie no weź jakieś  nudne romansidło ?!
-pliss chdżmi dzisiaj na to a w domu oglądniemy jakiś horror okej?
-yyyyyhy no dobra chodźmy ale to jest jedyny raz kiedy sie na coś takiego zgadzam okey ?
-no dobra no to chodź
Oczami Nialla
Boże dlaczego ja się na to zgodziłem nie wiem ale powiedziała ż ew domu ogląniemy jakis horror a to jest jedyny naz jak na coś takiego idziemy wiec sie zgodiłem. Jej nigdy bym nie mógł odmówić jestes taka słodka.
Oczami Natalie
-aaaaaaaa!!! o ja cie pierdziele weź Louis zatuke cie za to że mnie wziołeś na to główno
-no weź przecież nic takiego nie robią tylko ona sie czołka bez rąk i nóg ?!
-no nie nic takiego o bleee aaaa!!
-no chodź przytul sie do mnie
-ojj dziękuje
Niespodziewanie usnełam i sie opudziłam jakoś pod koniec filmu , mianowicie to juz był napis ,,The End'' i byłam z tego szcześliwa że nie oglądałam tego. Szybko sie ubraliśmy i wyszliśmy z sali tam juz czekali na nas Tay i Niall wiglądali tak słodko.
-No hej jak tam wasz film?(Lou)
-Haha bardzo  smieszne debilu !(niall)
-no co tylko spytałam jak film haha (lou)
-prosze cie odpuść sobie (niall)
-no okej okej (lou)
-dobra prosze was przestańcie odwieziecie nas do hotelu?? bo słyszałam że jeszcze gdzieś jedziecie na jakieś spotkanie czy coś bo jak by co to możemy jechać autobusem?(tay)
-nieeee ... oczywiście że was odwieziemy (lou)
- oooo dziekujemy(ja)
-dobra zbierajmy sie bo sie spuźnimy (niall)
-ok już (tay)
Gdy już podjechaliśmy pod hotel szybko wyszłyśmy z Taylor i poszłyśmy do swojego pokoju a chłopaki pojechali na spotkanie zespołu.Dużo gadałyśmy o tym że jedziemy w niedziele było nam obydwu mega smutno. Naprawde nie chiałyśmy jechać.
Następnego dnia była już sobota cały dzień pleleżałyśmy w użku jedząć mega duże lody śmietankowe zza dużą ilością biej śmietany bo jak byłyśmy w połowie jedzienia zrobiło sie nam strasznie niedobrze ale dobra i tak zdjadłyśmy je do końca jakoś o 20 przyśli do nas chłopcy żeby sobie pogadać i posiedzieć bardzo sie ucieszyłyśmy bo sie nam strasznie nudziło.Później poszliśmy do nich Tay poszła oglądać z Niallem jakiś horror bo podobniez miu to obiecała a ja z Louisem poszliśy sobie popływać na basen było naprawde fajnie wygłupialiśmy sie 
zagraliśmy w wodną siatke póżniej odpoczeliśmy na leżakach i wróciliśmy jakoś koło 21:30. Gdy doszliśmy do mojego pokoju ja otworzyłam drzy wiedziałam że jest tam Taylor bo leżały jej buty od razy na wejściu, na porzegnanie Louis pocałował mnie leggo w policzek a później w głowe i dak zpendziłam ostatni dzień w Londynie.

Rano wstałysmy bardzo wcześnie bo jeszcze dzisiaj musiałam był na zajęciach. Gryyy nienawidze moich rodziców, Louis razem z Niallem zawieźli nas na lotnisko bożegnałam sie ze wszystkimi tylko nie z harrym nikt nie iwedział gdzie jest chciałam go znaleść ale Taylor mi nie pozwalała bo było już strasznie późno i wyjechałys. W ten dzień strasznie padało . Gdy juz byliśmy na lotnisku i czekał na nas nasz samolot Louis szybko pocałował mnie na pożegnanie 
 a Nialll Taylor :
Tak własnie się rostałyśmy z chłopakami i wyleciałysmy.
Gdy dotarłysmy do Polski czekali tam na nas już moi rodzice byłysmy strasznie rozczarowane ale tobra mnie rodzice zawierzli do instytutu a Taylor do jej domu. Oczywiście się z nimi po drodze pokłóciłam ale to nic wielkiego.Do domu wróciłam jakoś kołó godziny 21 oni już spali wieć sie zakradłam bo nie chciało mi sie z nimi rozmawiać i poszłam spać, rano wtałam koło 13:15 ubrałam sie i wyszłam pobiegac . Póżniej poszłam coś zjeść przejść sie po galerii i i umówiłam sie z Tay pod jej domem chciałyśmy sobie troche pogadać o mojej sytuacji w domu. Jak juz byłyśmy u niej dzwonil mi telefon ale nie zdążyłam odebrać i nie oddzwaniałam nawet nie wiedziałam kto dzwonił, od Taylor wyszłam koło 20 i poszłam od razy do domu. Moi rodzice nie spali spytali sie tylko gdzie byłam i powiedzieli że ktoś po mnie dzwonił i tym ie zainteresowałam bo nie wiedziałam kto to może byc i oddzwoniłam przez swój telefon niespodziewanie usłyszałam głos Louisa był strasznie przestaszony
-hej
-no hej co sie dzieje skarbie czego nie odbierałam ja juz odchodziłem od życie
-no sorry byłam u  Tay i niezdązyłam odebrać a nie wiedziałam że to ty teraz przyszłam do domu i starzy mi powiedzieli że ktos sie o mnie pytal więc odzwoniłam ale dobra tak po za tym co tam słychać?
-a spoko właśnie wrócilismy z chłopakami z wywiadu
-aha a jak tam z Harrym znalazł sie?
- tak tak był wtedy u Caroline (ich stylistka)  bo musiała mu wybrać tam jakąć stylizacje na dzisiejszy wywiad
-aha plisss weź go przeproś o de mnie że sie z nim pożegnałam powiedz mu że nie mieliśmy już czasu bo by nam samolot odleciał ok?
-ok juz czekaj .....:*
..........-Harry !?Harry !? o jesteś yyy Nat cię przeprasza za to że sie z tobą nie pożegnała musieliśmy juz wtedy jechać na samolot bo byśmy sie spóźnili ok ?
-Spoko nic sie nie stało nie się nie martwi:)
.........- Powiedział że spoko i żę sie nic sie stało i żebyś sie tak nie martwiła
-ok dzieki wielkie
-prosze
Oczami Harrego
Wow jak ona sie przejmuje przeciez nie byłam na nią obrażony jest taka wrażliwa n wszystko co powie ona uważa na każde słowo i na wszystko co źle robi. Nie mogę sie doczekać jutrzejszego dnia jedziemy z chłopakami do niej . na prawde nie mogę sie doczekać żeby już ją zaboczyć zastanawiam sie czy to jest tylko zaczarowanie nią czy ja sie w niej zakochałem. No ale dobra jutro z nią pogadam a i jeszcze lepiej bo jedziemy do nich z samego rana.
Oczami Nialla
Zauważyłem że Harry sie stasznie tym jara że jedziemy do nich jutro pyta sie nas w co ma sie ubrać i w ogóle wow nigdy go takiego nie widziałem , chociaż ja też ale w końcu ja jade do swojej dziewczyny tak samo jak Louis a on no nie wiem jakby to powiedzieć oni są przecież przyjaciółki a przyjaciele sie tak nie przejmują spotkaniem ze sobą. Ale cieszę sie że jedziemy do dziewczyn i że chłopaki ich lepiej poznają.

Sorry

Przepraszam że już nie dodawałam tak długo ale wczoraj czytałam inne imaginy które bardzo mnie wciągneły napisze za jakieś dwie godziny kolejny i cały 6 rozdział . Dziekuje i pozdrawiam :)



czwartek, 30 stycznia 2014

Rozdział 5 część 1

Rozdział 5
Część 1
Oczami natalie
Wstałam rano jakoś koło 12 no może nie tak rano ale ważne że wstałam po obudzeniu zauważyłam że jest ktoś do mnie przytulony po odwróceniu sie w drugą stronę zauważyłam że to jest Louis który już nie śpi
-Hej (lou)
-Hej (ja)
-Jak sie spało? (lou)
-super  ,a tobie ?(ja)
-cudownie (louis)
- boziu wczorajszy wieczór był cudowny , no i jeszcze ten masakryczny dom strachu... nigdy już nie pujde to czegoś takiego.
-a ja cie nigdy juz do takiego domu cie nie węzmę obiecuje ci to
-dziekuje
-poczekaj ty też to słyszyz co ja tak jakby coś wibrowało ?
-no tak takjakby telefon
-boże czekaj dzisiaj mieli popołudniu dzwonić moi starzy... aa gdzie jets ta torebka??
-no tutaj leży
Louis podał mi moja torebkę ze stolika nocnego.
-dzieki
-proszę
Wyciągnełam telefon i odebrałam tak jak mówiłam byli to moi rodzice
-hallo
-hallo no cześć mamy dla ciebie złą wiadomość
-jaką szybko mów mamo!!
-no więć dowiedzieliśy sie że masz na semestr z Polskiego 3 i postanowiliśmy z ojcem że masz przyjechać już w tą niedziele
-ale co jak to w niedzielę z Taylor mieliśmy już plany na następny tydzień  i  to bardzo fajne
-nie nie moja kochana masz wracać w tą niedziele do polski i nie ma odmowy już macie wykupiony lot a po za tym słyszałam że sie umawiacie z jakimiś chłopakami
-ale jak to nie prosze i co z jakimi chłopakami z nimi sie nie umawiamy
-tak tak bo uwieżę i jeszcze raz mówię że nie ma odpowy widzimy sie wieczorem w niedziele pa
Rozłączyłam się bez odpowiedzenia na jej pa byłam strasznie zawiedzona i załamana Louis wiekszość zrozumiał z tej rozmowy ale się spytał :
-co się stało szybko mów
Zaczełam mówić rozpłakana
-no więc moja matka dzwoniła i powiedziała że mamy z Taylor przyjechać już w tą niedziele mamy już wykupione bilety bo dowiedziała sie że mam jakąś gównianą 3 na  semestr z Polaka nie no proszę cie Louis przytul mnie
-już oczywiście
Po tym Louis mnie mocno przytulił a ja zaczełam bardziej płakac bo uświadomiłam sobie że już w najbliższy tydzień nie bede mogła tego zrobić
-proszę cie nie przestawaj (ja)
-dobrsze zrobie co tylko bedziesz chciała ale proszę cie przestań już płakać nie mogę na to patrzeć
-dobrze już okey ale ja nie chce wyjeżdżać proszę cie pomóż mi
- ja tez nie che żebyś jechała i spokojnie wymyślimy coś nie pojedziesz
-dziękuje ci ż emi tak pomagasz
 -nie ma za co
Przez jakieś 15 minut leżałam wtulona w Louisa później przyszła Tay z Niallem zastanawiałam sie skąd ona wie to wszystko bo powiedziała:
-przyszłam jak najszybciej z Niallem gadaj co sie dzieje Louis nam napisał tak jakby wszystko w skócie
No i było wszystko wiadomo po jej słowach popatrzyłam sie na Louisa ostrym wzrokiem i opowiedziałam na pytanie
-No bo moja matka dzwoniła i powiedziała że mamy być w niedzielę :'(
-co nie ,no proszę widzisz Niall mówiłam żę sie nam nie uda
-uda nam sie zobaczysz jeśli tylko w to uwierzysz przyjedziemy z Louisem jak najszybciej bedziemy mogli co nie Lou?
-no pewnie oczywiście przyjedziemy poczekaj w poniedziałek mamy wywiad i następne dwa tygodnie wolnego co nie ?
-No tak
-czyli że przyjedzimy we wtorek okej?
-na pewno chcecie ,nie sprawi wam to problemów ?
-nie spk, jakoś sie ubierzemy żeby nas nierozpoznały fanki i przyjedziemy do was
-okey dziekujemy bardzo
Po tej rozmowie zauważyłam że było trochę niezrecznie a Taylor chciała coś wymyślić i jej się to nawet udało bo wymyśliła coś fajnego:
-no wieć może żeby sie wyluzować idźcie do kina na pewno wam to zrobi dobrze my z Niallem tez to planowaliśmy to pojedziemy razem okej?
-no spoko możemy iść co nie Lou?
-no pewnie
-to wy sobie siedźcie oglądnijcie coś a my się ubierzemy
Razem z Tay poszłyśmy do swoich pokoi po jakieś ciuchy ja wziełam sobie czarne szpilki z tak jakby sercem na środku i z kokardką mniejwięcej tam gdzie są palce , strasznie krókie jeans'owe spodenki i czewoną luźną bokserke z  tyłu miała tak jakby takie koło prześwitująće i były na niej jakieś wzrory i rospuściłam włosy. Tay ubrała sie podobnie tylko miała czarną bokserke i czewono czarne szpilki a i jeszcze zrobiła sobie kuzyka. Wyszłyśmy z łazienki po jakiś 30 minutach jak wyszłyśmy chłopaki ironicznym głosem razem poweidzieli
-ile można sie ubierać
A ja odpowiedziałam
-no chcecie mieć piekne dziewczyny to musicię trochę pocierpieć
-haha no własnie
-ale wy jesteście piękne bez cudnych ciuchów i makijażu
Powiedział to Niall patrząc sie tak słodko na Tay a przy jego słowak patrzył sie na mnie Louis tez z podobnym zachwytem i uśmiechem.
-Ojjj dziekujemy
Powiedziałysmy razem z Tay , pózniej już wyszliśmy z pokoju i pojechaliśy ja pojechałam razem z Louisem (BMW) i Taylor razem z  Niallem (najnowszym range rover'em).

środa, 29 stycznia 2014

Przedstawienie postaci

Sorry wiem wiem za późno ale lepiej teraz niż w ogóle : ) No wiec tak

Natalie

Taylor:



Louis:




Niall:


Harry:


Zayn:



Dziewczyna Zayn'a:



Liam:


Dziewczyna Liam'a






Rozdział 4

Oczami Natlie:
Gdy byliśmy juz z Lou w jego pokoju odrazu wskoczyłam na łóżko i weszłam na istagrama dodać zdjęcia z dzisiejszego dnia a Louis poszedł nalać mi i sobie whisky.Naprawde strasznie go lubiłam nawet coś do niego czułam był taki słodki te jego cudne oczy zdaję mi sie że to wszystko co się teraz dzieje to tylko moje marzenia ale nie on mi to udowodnił już nie raz i Tay tak samo. Boże jak ja go kocham o takim chłopaku nawet nie marzyłam nigdy ,on jest cudnyyy !!!!! Po jakiś 3-ech minutch wszedł ze szklankami whisky.
-Hej skarbie prosze :)
-Dzięi wielkie  ,yy widziałeś Harrego ?
-Nie ale nie przejmuj się bedzie dobrze na pewno prędzej czy pózniej da sobię spokój!ok?
-Spoko dziekuje że mi tak pomagasz ale wiesz że nie możemy być razem długo ?
-Dlaczego ?
-No bo ja w następny piątek wyjeżdżam już do Polski a ty i tak przecież musisz zostać macie trasy nagrywanie płyty i wgl co nie ?
-Przecież mogę przyjeżdżać do ciebie chyba że nie chcesz ?
-Nie oczywiście że chce tylko czego masz tracić pieniądze na mnie ?
-Ja na ciebie nic nie tracę ja to wszystko robię z miłości i dzisiaj odpłacę ci to co sie stało na basenie czyli kupię ci wejśćie na roller costera i na całe wesołe miasteczko okey ? I nie możęsz się sprzeciwić rozumiemy sie ?
-No dobra spoko
Później jeszcze długo gadaliśmy i po jakieś godzinie zmieniłam temat:
-Lou mogę sie i iść przespać proszę !? Jestem strasznie zmęczona po tym całym spacerze obudź mnie mnie jakoś za godzinę jakbym niw wstała okey ?
-Okey skarbie papa
-Papa
Po tych słowach włączył mi Eske i usnęłam jakoś za 10 min.Tak jak powiedziałam Louis obudził mnie  za godzinę , poleżałam z nim i poszłam do siebie ubrać sie w jakieś luźniejsze ciuchy w końcu idziemy na kolejke!Gdy weszłam do pokoju zauważyłam leżącą Tay;
-Hey co tam /
-A spoczko a u ciebie ?
-Okey
Po tej szybkiej rozmowie skoczyłam na nią i ją mocno przytuliłam.
-Wiesz jak ja cie kocham ?
-Nie, jak ?
Po tym jeszcze mocniej ją przytuliłam
-Ooooo własnie tak !
-Ale weź pliss nie dłuś mnie okey?
-No okey okey kiedy wróciłaś ?
-Jakoś no nie wiem może jakieś 30 minut temu nie wiecej
-Aha to spoko i jak wam sie układa ?
-no fajnie nawet mogę powiedzieć że super tylko gadałam z dzisiaj z nim o tym że niebedziemy mogli byc ze sobą długo bo zaniedługo wyjeżdżamy
-tak?! Ja z Louisem własnie tez o tym gadałam i wiesz on jest taki kochany powiedział że może w każdej chwili przyjechać do mnie <3 *.*
-tak ? Niall też mi tak powiedział
-wiesz co widać że oni się kumplują i że my też o tym samym z nimi gadamy a oni tak samo reagują
-nooo o ja dobra bo już jest 19 a o 20 wychodzimy na roller costera z chłopakami
-wow zapomniałamo tym kompletnie.
Po tych słowach Tay poszła sie szybko ubrać ,uczesać i pomalować znowu z moim ździwieniem zrobiła to bardzo szybko na ale dobra ja jak zawsze ubrałam się w 10 minut   i zostało nam dużo czasu wiec postanowiłyśmy że sie jeszcze położymy na łóżku i posłuchamy muzyki. Nie wiem jakim sposobem usnełyśmy po jakiś 15 minutach.
O 20 jeszcze spałysmy ale naszczęście Niall i Louis po nas przyszli i nas obudzili ale to nie była jakaś tam pobutka to była pobudka której nigdy nie zapomnie to było okropne. Najpierw zapukali i gdy zauważyli  że śpimy podeszli do nas po cichu i zaczeli skakać po nas dosłownie- po nas i śpiewać ,,Midnight Memories'' (refren) chyba na cały hotel oczywiście wstałyśmy mega przestaszone i sie na nich wkurzyłyśmy ale nie tak  żeby sie na nich obrazić tylko na żarty.Po tym wszystkich szybko sie zebrałyśmy i wyszlśmy z hotelu doszliśmy jakoś tam na 20:30 było baardzo fajnie. Rozeszliśmy sie Niall z Taylor poszli najpierw na frytki później na roller costera.Ja z Lou poszliśmy pgo jeo namowie do mega ale to mega strasznego domu strachu.. Boże prawie sie popłakałam był mega straszny jacyś ludzie nas gonili z jakimiś meczetami póżniej z jakimiś mieczami samurańskimi byłam naprawde przestraszona później jakaś pocięta babka nam wyszła a następnie tacy goście ze scyzorykami w jakiś paskach zwierząt i ja byłam wtedy naprawde prawie popłakana, ale Louis mnie pociągna w jakiś kąt nikogo tam nie było i próbował mnie uspokoić:
-spokojnie kochanie już już ? Uspokoiłas sie to nie jest prawdziwe pamiętaj !!
Ja po dłuższym  i spokojnym wdychaniu i wydychanu powietrza uspokoiłam sie i strasznie mocno sie wtuliłam w Louisa on naprawde był kochany tez mnie przytylił i pocałował pare razy w usta . Awww poprostu go kocham .Po tym jak już wyszliśmy z tego domu poszliśy na roller costera i powiem że było mega zaje***cie nigdy tego nie bede żąłowała póżńiej jeszcze poszliśmy na takie konkursy w których można byłoo wygrać takiego mega wielkiego czerwonego misia i Louis go dla mnie wygrał aaaa !!! I Louis i miś byli cudowni po tym wszystkim wróciliśmy jakoś koło 23 -24 w nocy. Po wejściu do hotelu byłam tak zmęczona że niemiałam siły wejść i powiedziałam to Louis'owi on  wziął mnie na swoje ręceja oczywiście zaprzeczałam , i zaniusł od razu do łóżka nawet sie nie rozbierałam usnełam od razu z tego co pamiętałam to nie było tam Tay ale nie martwiłam sie bo przypomniało mi sie że mi wspomniała o tym , że pójdzie spać do Nialla powiedziałam że okey i włąśnie wtedy sie chyba rozeszliśy. Louis położył sie wtedy obok mnie i obok mnie zasnął oczywiście pocałował mnie w czoło przytulił sie do mnie i usneliśmy razem.Nad ranem stało sie coś strasznie złego i smutnego......
Oczami Louis'a
Wow ona jest taka leciutka taka mała a zarazem silna naprawde nigdy dotąd nie poznałem takiej dziewczyny.Zaniosłem ją do jej pokoju położyłem lekko na jej łóżko tak aby sie nie przebudziła, zastanawiałem sie czy jej nie ściągnąć kórtki, torebki i butów ale buty jej same zleciały a tamtych rzeczy jej nie ściągałem bo jej nie chciałem budzić była taka słodka jak spała. Położyłem sie obok niej przytuliłem sie do nie i usneliśmy ale to co sie stało rano było naprawde złe .......

Rozdział 3

Rozdział 3
Oczami natalie:
Po drodze na schodach Louis złapał mnie za rękę ja szczęsliwa też go złapałam i wszyscy uśmiechnięci zeszliśmy na dół do holu. Tam spotkaliśmy Harrego siedzącego tak jakby smutnego i mega złego widać to było po tym jak zobaczył mnie z Luisem trzymających się za rękę zrobiło mi się trochę dziwnie, ale nie chciałam się nim przejmować bo zauważyłam że on jestem podrywaczem a po za tym byłam razem z Louisem.
Oczami Harre'go
Jacie nie mogę wytrzymać nie mogę na nich patrzeć jak się całują jak się przytulają jak ona wychodzi od niego z pokoju jak się trzymają za ręcę nie wiem jak to jeszcze wytrzymam muszę coś z tym zrobić  muszę dzisiaj wszystko pemyśleć i wytłumaczyć to sam ze sobą.
Oczami Natalie:
Podekscytowana wyszłam razem z Tay Niallem i Louisem z hotelu. Oczywiście Louis spytał się coś nas:
-Gdzie chcecie iść?
- Yyy no nie wiem wybierzcie wy ja się nie znam Londynu a powiedzieliście że nas oprowadzicie co nie ?
- No tak no to Niall gdzie weźmiemy nasze piękne dziewczyny?
-Hyyy no nie wiem może do Nandos
-HAHAHA
-HAHAHA
-Niall proszę cie daj już sobie spokuj z tym jedzeniem
-No to gdzie chcesz je wziąść ?
-No nie wiem może wieczorem na Roller Costera
-Wow tak tak tak idziemy na roller costera na pewno (szczęsliwa to wyszkrzyczałam)
- Spoko kochanie pujdziemy na pewno
Powiedział to całując mnie w policzek i przytulając.
-No dobra wieczorem roller coaster ,ale mamy jeszcze przed tym cąły dzięń !?
-No własnie no to może pochodzimy po parku , pózniej na jakieś lody czy coś hy?
-No peniwe (odpowiedziałyśmy razem z Taylor )
Nie zwiedzaliśmy jakiś zabytków tylko patrzyliśy sie na jakieś śliczne widoki i chodziliśmy po parku po godzinie byłyśmy razem z Tay już zmęczone i poprosiłyśmy chłopaków żebyśmy poszli coś zjeść. Louis dał propozycje żebyśmy poszli na lody.Wszyscy się zgodziliśmy i po jakiś 10 minutach byliśmy już w lodziarni. Ja z Tey kupiłyśmy po dwie gałki mietowych, Louis marchewkowe a Niall o smaku Bigosu nawet nie wiedziałam że są takie smaki ale dobra, gdy już sobie siedliśmy ja gadałam z Louisem a Taylor z Niallem wpatrywali się w siebie.
Oczami Taylor:
Boże po jakieś godzinie chodzenia i ogladania jakiś gówien wreścię siedliśmy ale dobra widziałam naprawde , że Nat się zakochała w Louisie naprawde bedzie z nich dobra para Louis jest taki słotki i widziać ,że się nią zajmie i wałaśnie szukałam dla niej takiego chłopaka  i takiej drugiej osoby bo sama już nie dawałam sobie rady jej rodzice cały czas ją męczą tą nauką to też był jeden z powodów dlaczego ją wyciągnełam na te wakacje , ale dobra poprostu nie mogę sie na niego napatrzec jest taki śliczny i cudowny . Te jego niebieskie oczy blada cera blond włosy jego delikatne dłonie awww nie no on poprostu jest idealny ja własnie sobie szukałam takiego chłopaka bo mój ostatni to był cham ale dobra nie chce sobie tego przypominać. Cały czas gadaliśmy o sobie oto nasza rozmowa w lodziarni :
- Wiesz że jesteś cudowna ?
-Nie to nie prawda nie mów mi jakiś dziedostw proszę cie !
-Ale to jest prawda jesteś taka piękna nigdy dotąd nie widziałem takiej dziewczyny jak ty !
-Naprawde czyli jakiej ?
-Czyli tak delikatnej , pięknej , miłej a zarazem wyszczekanej własnie takkie dziewczyny lubie i zawsze taką chciałem mieć !
-Hahah dziekuje.Wiesz co ale nie wiem czy to się nam uda?
-Dlaczego ?
-No bo wiesz ja mieszkam w Polsce a ty z chłopakami tutaj w Londynie przecież to jest kawał drogi ? Przecież nie bedziecie do nas dojeżdrzać?
-My zawsze możęmy do was przyjechać wtedy tylko kiedy bedziecie chciały, znaczy ja z Lou nie wiem jak inni ale zawsze trzymamy sie razem chociaż wiesz nie wiem co sie dzieje ostatnim razem z Hazz'ą jest dziwny wogule sie nie odzywa do Louisa i on też nie wie o co mu chodzi może wiesz?
-Nie wiem ale zdaje mi sie że to chodzi o to że Louis jest razem z Natalie !? A ty jak myślisz ?
-Ja już nie wiem co robić wiem że on jest podrywaczem ale jak dziewczyna dawała mu kosza albo poprostu nie chciała z nim być on dawał sobie spokój może on coś do niej czuje ?
-Hy no nie wiem ona na pewno by Louisa nie zdradziła nie jest taka dała by mu własnie od razy kosza nie dostawiała by się do niego ale czekaj zaraz się ich spytamy ok?
-Okey
Po moim ostatnim słowie wstałam i Niall też pocałował mnie lekko w policzek i poszliśmy do nich.
-Hey
-Siema (Louis)
-Elo elo co tam ? (Natlie)
-No hej mamy pytanie no bo Harry sie dziwnie zachowuje co nie ? Louis przecież ty tez to widziałeś co nie ? (Niall)
-No tak nie wiem co sie z nim dzieje a wy wiecie ? (Louis)
-No własnie mamy takie drobne przypuszczenia tylko się nie denerwujecie okey ? (ja)
-No gadaj gadaj co ? (Nat)
-No wiec jakby to powiedzieć zdaje sie nam że Harry jest zazdrosny o was!(ja)
-Co ?! Przepraszam dlaczego niby przecież mi nic takiego nie robimy?(Nat)
-No własnie dla was to jest nic chodzenie razem , trzymanie sie za ręke i całowanie co nie ?(ja)
-No tak ale co to ma wspólnego ?(Louis)
-No własnie to że on jest  zazdrosny o to że jesteście razem!(Niall)
-No tak ale co on ma do tego ?(Nat)
-No może on chce być z tobą Nat co nie ?>?(ja)
-No tak ale ja jestem z Louisem !(Nat)
Po tych słowach Louis pocałował Nat w policzek.
-No nie wiem ale dobra nie przejmujcie sie nim !(Niall)
-No własnie niech zrozumie że jestem z Louisem i tyle .(Nat)
Po tych słowach wyszliśmy wszyscy z lodziarni i poszliśmy do hotelu bo nie mieliśmy pomysłu gdzie iść póżniej gdy już tam doszliśmy ja poszłam do Louisa a Tay do pokoju Nialla.

wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 2

A jeśli wam się chce to przeczytacie sobie jeszcze raz tamten rozdział bo trochę zmieniłam ale nie musicię <3
Rodział 2
Oczami Natalie
Ta noc była cudna nigdy się nie opiłam z tak ślicznym chłopakiem on jest cudny, całą noc gadaliśmy o nas i o naszych zainteresowaniach bardzo dużo mi śpiewał, powiedział że jest w bardzo znanym zespole w Wielkiej Brytani o nazwie One Direction powiem że prawie nigdy o nim nie słyszałam może kiedyś coś Taylor gadała ale to tyle ona strasznie lubi muzyke ja po za tym też ,ale teraz mam dużo zajęć w szkole a rodzice cały czas mnie męczą nią ,gadają że  bez niej nic nie zrobię i nikim się nie stanę w skrócie zostanę niczym ale ja ich nie słucham mam bardzo złe stosunki z nimi jedyną osobą która mnie wspiera w życiu prywatnym i normalnym jest Taylor ona jest naprawdę moją najlepszą przyjaciółką a tak po za tym jesteśmy najbardziej znanymi dziewczynami w szkole , ale dobra to jest nie ważne opowiem o moim cudownym poranku, całym dniu i rozmowie z Tay.
Rano wstałam bardzo ździwiona bo leżał koło mnie Louis próbowałam się zkraść ale gdy już miałam na sobie ubraną bluzkę on sie przebudził (ja tego  nie zauważyłam) i szybko złapał mnie za biodra i pociągnoł mnie w swoja stronę od razu dając mi jeden delikatny pocałunek ja uśmiechnięta odeszłam od niego poprawiłam kucyka na włosach , obciągnełam bluzkę na dół zażuciłam torebkę na ramię i widząc jak Louis się na mnie patrzył uśmiechnełam sie pocałowałam go w policzek odchodząc powiedziałam:
-Papa a i jakby co to się zdzwonimy ok ?
-Spoko oczywiście papa.
Uśmiechnięta wyszłam z jego pokoju , gdy tam zauważyłam chodzącego do mieszkania Niall'a i siedących w samej bieliźnie Liam'a i Harre'go również im też powiedziałam pa i wyszłam z mieszkania.
Po jakiś 3 minutach byłam już w pokoju ,zaciekawione z Tay obydwie zaczełyśmy mówić:
-Aaaaaaaa on jest cudowny co robiliście przez cała noc?
Ja zaczełam mówić pierwsza.
-No więc tak prawie przez całą noc gadaliśmy o sobie i o tym co lubimy robić ..... boże on jest cudowny te piękne oczy cudny głos miekkie usta .niewyobrażasz sobie tego ! Aaaa i wiesz co teraz wiem o jakim zespole mówiłaś boże nie wieże w to, on jest cudny i tak ślicznie śpiewa a jak ty z Niallem??
- Aaaaaaaaaaaaaaaa!!! on też jest cudny cały czas mnie przytulał, i całował, gadał  cały czas że jestem śliczna ,a no i też mówiliśmy o tym co lubimy on jest taki cudowny zakochałam się w nim. Te jego cudne włosy, oczy, usta przepiękny głos i ten charakter aaaaaaa!!! Narazie się nie umawialiśmy ale powiedział że  zadzwoni. Ej a co ty masz na ręce ?
-Gdzie na której ?
-No tytaj patrz !!
-Oooo wow aaaaaa!!! Czy to jest jego numer?
-No wiesz chyba na to wygląda !
-Aaaa czy to jest sen czy moje realne życie??
- To jest twoje prawdziwe życie .Widzisz mówiłam że ten wijazd bedzie cudny !!
-No wiem chyba już nie wróce do Polski?
- Haha no chyba żartujesz musimy twoji rodzice nas zabiją!!
-Mam ich gdzieś
I na tym nasza rozmowa o powrocie się skończyła
-Ale wiesz pamiętasz co wczoraj mówiłaś?
-Tak tak pamiętam powiedziałam że dzisiaj idziemy zwiedzać!!
-No właśnie wiec się ubieramy i idziemy Mamy tylko jeden dzień!
-No spoko idę już
Po godzinie byłyśmy juz przyszykowane gdy już wyszłyśmy z pokoju i ja go zamykałam zobaczyłyśmy jak chłopaki gdzieś wyhodzą znaczy Niall i Louis bo Harry już był na schodach a tamtej dwójki w ogóle nie widziałyśmy,no ale dobra oczywiście Tay poleciała odrazy w ramiona Niall'a  gdzies tam w rogu się całowali a ja zaczełam rozmawiać z Louisem:
-Hej gdzie idziecie ?
-Własnie się wybierałyśmy pozwiedzać trochę Londynu Tay mi to obiecała bo ona dobrze zna cały Londyn a ja jestem dopiero tytaj pierwszy raz !! A wy gdzie idziecie ?
-A właśnie tez wyszliśmy sie przejśc bo sie nam strasznie nudziło ! Ej może tez możemy iść z wami?
-Pewnie poczekaj spytam sie Tay na wszelki wypadek ale ona napewno sie zgodzi! Hej Tay mogą iść z nami chłopaki ?
Gdy skończyłam mówić odwróciła sie w moją strone. Wow nie wiedziałam że są aż  tak są blisko bo Niall ją obejmował , a o tym mi nic nie mówiła ale na to wygląda że są mega blisko.
-Tak pewnie my będziemy szli trochę za wami spk ?
-Spoko
Gdy skończyłam z nią rozmawiać zeszliśmy na dół!




PS. Sorry ale do tego piątku może napisze jeszcze jeden rozdział bo mam dużo nauki wiecie o co chodzi ale zaczyna ferie on najbliższego weekendu wiec przez pierwszy tydzień na pewno napiszę dużo rozdziałów a przez drugi może jeden bo wyjeżdżam i proszę głosujcie na tą ankietę na samej górze to bardzo dla mnie ważne bo nie wiem czy pisać dalej. Z góry dzięki wielkie do następnego rozdziału  :) :* xdxd

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rozdział 1

No wiec tak pierwszy raz pisze takiego bloga i jeśli wam się spodoba dawajcie kom albo publikujcie !!! thx
 +11 ROZDZIAŁ 1
Oczami natalie :
Jest dziś poniedziałek ale nie zwykły poniedziałek taki jak zawsze szkoła ,obiad, lekcje, kolacja do spania i tak cały czas tylko poniedziałek pierwszy dzień wakacji wyjechałam z Taylor do Londynu . W końcu są wakacje a my postanowiłyśmy trochę odciąć się od naszego realnnego życie i powiedziałyśmy sobie że musimy trochce zaszaleć ja mam 19 lat a ona 20 jestesmy jak każde nastolatki lubimy się zabawić.No więc pierwszy dzień .
       Poniedziałek 1 lipca 2069 roku  postanowiłyśmy że zaczniemy jutro zwiedzać Londyn wiec dziś poszłyśmy na basem , w końcu nasz hotel był mega wypasiony było w nim dużo atrakcji wiec poszłyśmy się w pierwszy dzień wyluzować i popływać oczywiście jak zawsze Tay ubierała się godzinę a ja w 5 min ssie przygotowałam wiec poszłam sobie do holu zobaczyć kto tu mieszka i gdzie jeszcze można iść po 40 minutach Tay przyszła po czym się zdziwiłam że tak szybko no ale nieważne poszłyśmy na basen byłyśmy już w strojach znaczy ja miałam jeszcze na sobie niebiesko zielone spodenki i bluzkę na ramiączkach w paski  a Tay fioletowo czerwone szorty i biały t-shirt z napisem I'love sandwich haha zawsze się z tej bluzki śmiałam ale nieważne byłyśmy już na basenie .Siedziało tam paru facetów ale tylko pięciu z nich przyciągneło naszą uwagę ach jakbym to ja opisała w mniej zboczony sposób byli awww <3 sexy , patrzyli się na nas a my się tylko tym jarałysmy.Ściągnełyśmy ciuchy Tay od razu wskoczyła ja jeszcze napipsałam sms'a do rodziców że jest wszystko dobrze i że pływamy na basenie po czym pochyliłam się i żóciłam telefon do torebki a przechodzący chłopak koło mnie niechcący/albo specjalnie popchnoł mnie do basenu to był jeden z tej piątki ale nie ważne byłam mega zła wkużyłam sie bo nienawidziłam jak toś mi takie coś robi oczywiście moja BFF wzieła mnie pod ręke i wyszłyśmy z basenu. Od razu do niego podeszłam i dałam mu z liście w gębe bo nienawidze takich cwelów , poleciało czywiście trochę przeklęńst o de mnie ale jak zawsze gdy się denerwuje przeklinam po prostu taka jestem z natury ale ja siebie taką lubię chodziarz nie udaje kogoś innego i z tego jestem zadowolona bo tylko to mi wychodzi .Gdy uderzyłam go w twarz prawie się przewrócił jakoś tak pochylił sie w prawy bok mogłabym go wtedy popchnąć do basenu ale tego nie zrobiłam bo chciała wiedzieć co mi powie Tay w ogóle mi ie pomagała tylko jarała sie takim blondynem z tej piątki ,ale dobra chłopak z super grzywką pięknymi oczmi i cudowny głosem wyprostoał sie i spojżał na mnie cały zaczerwieniony cytując to
- O boże sorry wielkie naprawde nie chciałem cie wżucić potchnołem sie o jakąs torebke ,  przepraszem sorry wybaczysz mi ???
- Yyyy nie wiem musiałbys cos zrobić a i bolało bo wiem że napewno boli nie jestes pierwszy któremu dałam z liście ale jestes jedyny którego walłem z takiego powodu !?
- Nie no spoko jestem przyzwyczajony ci debili mnie tak codziennie tak budzą , ale dobra nieważne jestem Louis , a ty ?
- Hey jestem Natalie !
Po tej cudownej chwili nie wiem ile ona trwała ale w moich oczach jak by przemineło moje całe życie zrobiłam się strasznie czerwona bo było mi głupio za tego liścia no ale to i tak byłam podekstytowana bo był mega dupą a jego koledzy tez ale nie tak jak on .
- Yyy  wiesz co szykowaliśmy z chłopakami takie małe party tylko my ale wiesz no wy takie piękne dziewczyny się pojawilyście wiec pomyślałam ze możęcie przyjść chciałybyście przyjść ??
-No pewnie czekaj spytam się Tylor
Kiwnoł głową w moją strona na znak że okey !
-Hey Tay idziemy na impreze ... hey ,hallo Tay słyszsz mnie ??
- Yyy co , yy cos do mnie mówiłaś ??
-Yyy tak pytałam sie czy idziemy na impreze do chłopaków no własnie gadałam z niallem o tym pewnie !
- Ok to fajnie
Woow takiej Taylor jeszcze nigdy nie widziałam była naprawde nim zauroczona albo poprostu sie nim mega jarała anie nie nie nie nie napewno nie nigdy jej takiej niewidziałam ona chyba była zauroczona jej cudowne zielone oczy były ogromne i wyraziste byla dodatkowo przyrumieniona ona zaqwsze jest blada tylko w wyjątkowych sytuacjach sie rumieni wow to bylo coś muszę znią pogadac jak wrócimy .
-No dobra to jakoś o kórej się spotkamy u was ??A no i jeszcze adres ? (spytałam patrząc zarazem na czerwoną Tay i chłopaków )
-Yyy no nie wiem moze jakoś tk koło 20- 21 ( odpiwiedzieli prawie razem śliczny brązowooczny szatym z zieloocznym szatynem )
- Spoko  napewno się wyrobimy to pa pa my już spadamy .
Razem nawe wyszliśmy po moich ostanich słowach tylko Louis został styłu bo zbierał swoje rzeczy. Gdy byliśmy juz wszyscy na pierwszym piętrze przpomnialam sobie że zostawiłam torebcze powiedziałam wszystkim że zaraz wróce ze czegos zapomnialam.Wszyscy odpowiedzieli ok, no to szybko pobiegłam aby szybko wrócić i już wchodziłam na basen gdzy zderzyłam sie prawie z Loisem w drzwiach gdzy trzymał moją torebke. Byłam strasznie zaskoczona.
-O hej własnie ci brałem torebke bo zdawało mi sie że to twoja miałem racje ??
-Tak własnie to moja dziekuję (powiedziałam gdzy mi ją dawał )
-Y mam pytanie wiesz  co zobaczyłem w tobie cos takiego niezwykłego czego niewidziałam u każdej innej dziewczyny ?? mam pytajnie czy bedziesz moją dziewczyną ?
-No wiesz to kjest bardzo miłe i opowiem ci na to bytanie pozytywnie że tak moge zostac twoją dziewczyna ! :)
-wow kamien spadł mi z serca.Ale wiesz ja nie żąrtowałem naprawde chcaiłbym cie poznać z biższej strony .
-To fajnie ja ciebie też ale wiedz że nie jestem spokojną dziewczyna lubie dużo adrealiny
-Tak ? To fajjnie ja tez jak wszyscy z nas
Po chwili łapał mnie za rękę i poszliśmy na góre po drodze jeszcze go spytałam coś
-A zapomniałabym gdzie mieszkacie?
-Yyy na ostatnim piętrze  numer mieszkania 69B jakby co to jest 6 pokoi każdy znas ma swój i jeden to gościnny
-A spoko a i dasz mi swój numer ?
-Pewnie tylko nie ma przy sobie nic do pisania ?! yyyy masz coś ?
-Poczekaj mam chyba coś u siebie w pokoju ?!
Gdzy byliśmy juz na naszym piętrze i jakieś 15 metrów od mojego i Tay pokoju zobaczyliśmy jak Tay i Niall wchodzą do pokoju i razem powiedzieliśmy.
-Może lepiej im nie przeszkadzajmy.
- idźmy do mojego pokoju napeno coś mam do pisania (Powiedział Louis )
-Pewnie i pojechaliśmy windą
Chwile pózniej jechaliśmy windą niemogliśmy wytrzymać jechaliśmy w ciszy coraz bliżej siebie byliśmy aż po chwili tak blisko ż enasze usta zaczeły sie stylasz ( szybko mówiąc zaczeliśmy sie całowac ) gdzy winda się otworzyla zauażyliśmy zielonoocznego szatyna nazywał sie harry dowiedziałam sie jak Louis do niego powiedział .
- Yyy nikomu nic nie powiesz rozumiemy się ?
-okey spoko spoko luz stary
Odpiwiedział spokojnie i powoli .Wychodząc z windy uśmiechnełam sie do nie go a Louis dotchnął mnie lekko swoja ręką za tyłek , myśląc chyba że nie poczuje , mylił sie ale ja sie tylko cicho zaśmiałam i weszliśmy do pokoju z napisem 69B trochę się z tego śmiałam ale nie ważnę .Ich mieszkanie było nawet duże, jak powiedział było tam 6 pokoi jedem był mega dużo to był chyba ten gościnny ponieważ siedział tam Zayn brązowoczny szatyn z jakąś blondynką i ciemny blondych o włosach postawionych do góry hyyy jakby to napiać jak David Becham, nazywał sie Liam  z jakąś śliczną szatynką. Naprawdę obydwie te pary pasowały do siebie.Ale po chwili gdy oglądnełam całe mieszkanie Louis szybko mnie pociągnął do swojego pokoju ździwiona i chętna aby tam iść szybko za nim poszłam .Jego pokuj był mega .Mega ale to mega łóżko jakieś tam szawki lustro i takie jakby dwa okna złączone razem , ale łóżko było mega mega wielkie , miekkię i ładne. Wow nie tego co się tam stało nie spodziewałam się bo pierwszy raz opiłam sie z chłopakiem i to strasznie, tej nocy jeszcze dużo ,gadaliśmy o sobie, naszym codziennym życiu, rodzinie, przyjaciołach .





PS. Jakby co to sorry za błędy