One Direction

One Direction

piątek, 31 stycznia 2014

Rozdział 5 część 2.

Rozdział 5
część 2
Oczami natalie
Spotkaliśy się odrazu pod kinem gdy byliśy już w środku Niall z Tay po namowie Tay poszli na jakies romansidło a ja z Louisem poszliśmy na horror oczywiście po namowie jego bo ja sie masakrycznie boje horror'ów w końcu jest to horror a horrory najczęściej są straszne .
Oczami Louisa
-No weź proszę cie chodźmy na teksańską masakre piłą mechaniczną 7 proszę no plissss .
-no okej nie mogę ci odmówić
-Haha no a jak dobra to idziemy
-tak chodź ale bedziesz musiał mi zamykac oczy rozumiemy sie
-oczywiście
Oczami natalie:
-O ja cie boże ja już sie boja a dopiero weszłam do sali
-Proszę cie skarbie nie ma się czego bać tylko troche cięcia ludzi i tyle nic strasznego
-Hahaha dobry żart chyba chyba dla ciebie to je jestes straszne a dla mnie własnie to est tym czego sie boje
-Oj no weź jakoś wytrzymasz a no i jest jeszcze chyba dla ciebie jeden minus no bo jesteśmy sami na sali
-co prosze powiedziałeś
-no tak !! ale spk bedzie dobrze haha nie bój sie
-no spoko spróbuje dobra chodź bo się zaczyna za 3 minuty
-spoko chodźmy
Oczami Taylor
-No proszę cię Nialluś chodźmi na to
-nie no weź jakieś  nudne romansidło ?!
-pliss chdżmi dzisiaj na to a w domu oglądniemy jakiś horror okej?
-yyyyyhy no dobra chodźmy ale to jest jedyny raz kiedy sie na coś takiego zgadzam okey ?
-no dobra no to chodź
Oczami Nialla
Boże dlaczego ja się na to zgodziłem nie wiem ale powiedziała ż ew domu ogląniemy jakis horror a to jest jedyny naz jak na coś takiego idziemy wiec sie zgodiłem. Jej nigdy bym nie mógł odmówić jestes taka słodka.
Oczami Natalie
-aaaaaaaa!!! o ja cie pierdziele weź Louis zatuke cie za to że mnie wziołeś na to główno
-no weź przecież nic takiego nie robią tylko ona sie czołka bez rąk i nóg ?!
-no nie nic takiego o bleee aaaa!!
-no chodź przytul sie do mnie
-ojj dziękuje
Niespodziewanie usnełam i sie opudziłam jakoś pod koniec filmu , mianowicie to juz był napis ,,The End'' i byłam z tego szcześliwa że nie oglądałam tego. Szybko sie ubraliśmy i wyszliśmy z sali tam juz czekali na nas Tay i Niall wiglądali tak słodko.
-No hej jak tam wasz film?(Lou)
-Haha bardzo  smieszne debilu !(niall)
-no co tylko spytałam jak film haha (lou)
-prosze cie odpuść sobie (niall)
-no okej okej (lou)
-dobra prosze was przestańcie odwieziecie nas do hotelu?? bo słyszałam że jeszcze gdzieś jedziecie na jakieś spotkanie czy coś bo jak by co to możemy jechać autobusem?(tay)
-nieeee ... oczywiście że was odwieziemy (lou)
- oooo dziekujemy(ja)
-dobra zbierajmy sie bo sie spuźnimy (niall)
-ok już (tay)
Gdy już podjechaliśmy pod hotel szybko wyszłyśmy z Taylor i poszłyśmy do swojego pokoju a chłopaki pojechali na spotkanie zespołu.Dużo gadałyśmy o tym że jedziemy w niedziele było nam obydwu mega smutno. Naprawde nie chiałyśmy jechać.
Następnego dnia była już sobota cały dzień pleleżałyśmy w użku jedząć mega duże lody śmietankowe zza dużą ilością biej śmietany bo jak byłyśmy w połowie jedzienia zrobiło sie nam strasznie niedobrze ale dobra i tak zdjadłyśmy je do końca jakoś o 20 przyśli do nas chłopcy żeby sobie pogadać i posiedzieć bardzo sie ucieszyłyśmy bo sie nam strasznie nudziło.Później poszliśmy do nich Tay poszła oglądać z Niallem jakiś horror bo podobniez miu to obiecała a ja z Louisem poszliśy sobie popływać na basen było naprawde fajnie wygłupialiśmy sie 
zagraliśmy w wodną siatke póżniej odpoczeliśmy na leżakach i wróciliśmy jakoś koło 21:30. Gdy doszliśmy do mojego pokoju ja otworzyłam drzy wiedziałam że jest tam Taylor bo leżały jej buty od razy na wejściu, na porzegnanie Louis pocałował mnie leggo w policzek a później w głowe i dak zpendziłam ostatni dzień w Londynie.

Rano wstałysmy bardzo wcześnie bo jeszcze dzisiaj musiałam był na zajęciach. Gryyy nienawidze moich rodziców, Louis razem z Niallem zawieźli nas na lotnisko bożegnałam sie ze wszystkimi tylko nie z harrym nikt nie iwedział gdzie jest chciałam go znaleść ale Taylor mi nie pozwalała bo było już strasznie późno i wyjechałys. W ten dzień strasznie padało . Gdy juz byliśmy na lotnisku i czekał na nas nasz samolot Louis szybko pocałował mnie na pożegnanie 
 a Nialll Taylor :
Tak własnie się rostałyśmy z chłopakami i wyleciałysmy.
Gdy dotarłysmy do Polski czekali tam na nas już moi rodzice byłysmy strasznie rozczarowane ale tobra mnie rodzice zawierzli do instytutu a Taylor do jej domu. Oczywiście się z nimi po drodze pokłóciłam ale to nic wielkiego.Do domu wróciłam jakoś kołó godziny 21 oni już spali wieć sie zakradłam bo nie chciało mi sie z nimi rozmawiać i poszłam spać, rano wtałam koło 13:15 ubrałam sie i wyszłam pobiegac . Póżniej poszłam coś zjeść przejść sie po galerii i i umówiłam sie z Tay pod jej domem chciałyśmy sobie troche pogadać o mojej sytuacji w domu. Jak juz byłyśmy u niej dzwonil mi telefon ale nie zdążyłam odebrać i nie oddzwaniałam nawet nie wiedziałam kto dzwonił, od Taylor wyszłam koło 20 i poszłam od razy do domu. Moi rodzice nie spali spytali sie tylko gdzie byłam i powiedzieli że ktoś po mnie dzwonił i tym ie zainteresowałam bo nie wiedziałam kto to może byc i oddzwoniłam przez swój telefon niespodziewanie usłyszałam głos Louisa był strasznie przestaszony
-hej
-no hej co sie dzieje skarbie czego nie odbierałam ja juz odchodziłem od życie
-no sorry byłam u  Tay i niezdązyłam odebrać a nie wiedziałam że to ty teraz przyszłam do domu i starzy mi powiedzieli że ktos sie o mnie pytal więc odzwoniłam ale dobra tak po za tym co tam słychać?
-a spoko właśnie wrócilismy z chłopakami z wywiadu
-aha a jak tam z Harrym znalazł sie?
- tak tak był wtedy u Caroline (ich stylistka)  bo musiała mu wybrać tam jakąć stylizacje na dzisiejszy wywiad
-aha plisss weź go przeproś o de mnie że sie z nim pożegnałam powiedz mu że nie mieliśmy już czasu bo by nam samolot odleciał ok?
-ok juz czekaj .....:*
..........-Harry !?Harry !? o jesteś yyy Nat cię przeprasza za to że sie z tobą nie pożegnała musieliśmy juz wtedy jechać na samolot bo byśmy sie spóźnili ok ?
-Spoko nic sie nie stało nie się nie martwi:)
.........- Powiedział że spoko i żę sie nic sie stało i żebyś sie tak nie martwiła
-ok dzieki wielkie
-prosze
Oczami Harrego
Wow jak ona sie przejmuje przeciez nie byłam na nią obrażony jest taka wrażliwa n wszystko co powie ona uważa na każde słowo i na wszystko co źle robi. Nie mogę sie doczekać jutrzejszego dnia jedziemy z chłopakami do niej . na prawde nie mogę sie doczekać żeby już ją zaboczyć zastanawiam sie czy to jest tylko zaczarowanie nią czy ja sie w niej zakochałem. No ale dobra jutro z nią pogadam a i jeszcze lepiej bo jedziemy do nich z samego rana.
Oczami Nialla
Zauważyłem że Harry sie stasznie tym jara że jedziemy do nich jutro pyta sie nas w co ma sie ubrać i w ogóle wow nigdy go takiego nie widziałem , chociaż ja też ale w końcu ja jade do swojej dziewczyny tak samo jak Louis a on no nie wiem jakby to powiedzieć oni są przecież przyjaciółki a przyjaciele sie tak nie przejmują spotkaniem ze sobą. Ale cieszę sie że jedziemy do dziewczyn i że chłopaki ich lepiej poznają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz