Część 1
Oczami natalie
Wstałam rano jakoś koło 12 no może nie tak rano ale ważne że wstałam po obudzeniu zauważyłam że jest ktoś do mnie przytulony po odwróceniu sie w drugą stronę zauważyłam że to jest Louis który już nie śpi
-Hej (lou)
-Hej (ja)
-Jak sie spało? (lou)
-super ,a tobie ?(ja)
-cudownie (louis)
- boziu wczorajszy wieczór był cudowny , no i jeszcze ten masakryczny dom strachu... nigdy już nie pujde to czegoś takiego.
-a ja cie nigdy juz do takiego domu cie nie węzmę obiecuje ci to
-dziekuje
-poczekaj ty też to słyszyz co ja tak jakby coś wibrowało ?
-no tak takjakby telefon
-boże czekaj dzisiaj mieli popołudniu dzwonić moi starzy... aa gdzie jets ta torebka??
-no tutaj leży
Louis podał mi moja torebkę ze stolika nocnego.
-dzieki
-proszę
Wyciągnełam telefon i odebrałam tak jak mówiłam byli to moi rodzice
-hallo
-hallo no cześć mamy dla ciebie złą wiadomość
-jaką szybko mów mamo!!
-no więć dowiedzieliśy sie że masz na semestr z Polskiego 3 i postanowiliśmy z ojcem że masz przyjechać już w tą niedziele
-ale co jak to w niedzielę z Taylor mieliśmy już plany na następny tydzień i to bardzo fajne
-nie nie moja kochana masz wracać w tą niedziele do polski i nie ma odmowy już macie wykupiony lot a po za tym słyszałam że sie umawiacie z jakimiś chłopakami
-ale jak to nie prosze i co z jakimi chłopakami z nimi sie nie umawiamy
-tak tak bo uwieżę i jeszcze raz mówię że nie ma odpowy widzimy sie wieczorem w niedziele pa
Rozłączyłam się bez odpowiedzenia na jej pa byłam strasznie zawiedzona i załamana Louis wiekszość zrozumiał z tej rozmowy ale się spytał :
-co się stało szybko mów
Zaczełam mówić rozpłakana
-no więc moja matka dzwoniła i powiedziała że mamy z Taylor przyjechać już w tą niedziele mamy już wykupione bilety bo dowiedziała sie że mam jakąś gównianą 3 na semestr z Polaka nie no proszę cie Louis przytul mnie
-już oczywiście
Po tym Louis mnie mocno przytulił a ja zaczełam bardziej płakac bo uświadomiłam sobie że już w najbliższy tydzień nie bede mogła tego zrobić
-proszę cie nie przestawaj (ja)
-dobrsze zrobie co tylko bedziesz chciała ale proszę cie przestań już płakać nie mogę na to patrzeć
-dobrze już okey ale ja nie chce wyjeżdżać proszę cie pomóż mi
- ja tez nie che żebyś jechała i spokojnie wymyślimy coś nie pojedziesz
-dziękuje ci ż emi tak pomagasz
-nie ma za co
Przez jakieś 15 minut leżałam wtulona w Louisa później przyszła Tay z Niallem zastanawiałam sie skąd ona wie to wszystko bo powiedziała:
-przyszłam jak najszybciej z Niallem gadaj co sie dzieje Louis nam napisał tak jakby wszystko w skócie
No i było wszystko wiadomo po jej słowach popatrzyłam sie na Louisa ostrym wzrokiem i opowiedziałam na pytanie
-No bo moja matka dzwoniła i powiedziała że mamy być w niedzielę :'(
-co nie ,no proszę widzisz Niall mówiłam żę sie nam nie uda
-uda nam sie zobaczysz jeśli tylko w to uwierzysz przyjedziemy z Louisem jak najszybciej bedziemy mogli co nie Lou?
-no pewnie oczywiście przyjedziemy poczekaj w poniedziałek mamy wywiad i następne dwa tygodnie wolnego co nie ?
-No tak
-czyli że przyjedzimy we wtorek okej?
-na pewno chcecie ,nie sprawi wam to problemów ?
-nie spk, jakoś sie ubierzemy żeby nas nierozpoznały fanki i przyjedziemy do was
-okey dziekujemy bardzo
Po tej rozmowie zauważyłam że było trochę niezrecznie a Taylor chciała coś wymyślić i jej się to nawet udało bo wymyśliła coś fajnego:
-no wieć może żeby sie wyluzować idźcie do kina na pewno wam to zrobi dobrze my z Niallem tez to planowaliśmy to pojedziemy razem okej?
-no spoko możemy iść co nie Lou?
-no pewnie
-to wy sobie siedźcie oglądnijcie coś a my się ubierzemy
Razem z Tay poszłyśmy do swoich pokoi po jakieś ciuchy ja wziełam sobie czarne szpilki z tak jakby sercem na środku i z kokardką mniejwięcej tam gdzie są palce , strasznie krókie jeans'owe spodenki i czewoną luźną bokserke z tyłu miała tak jakby takie koło prześwitująće i były na niej jakieś wzrory i rospuściłam włosy. Tay ubrała sie podobnie tylko miała czarną bokserke i czewono czarne szpilki a i jeszcze zrobiła sobie kuzyka. Wyszłyśmy z łazienki po jakiś 30 minutach jak wyszłyśmy chłopaki ironicznym głosem razem poweidzieli
-ile można sie ubierać
A ja odpowiedziałam
-no chcecie mieć piekne dziewczyny to musicię trochę pocierpieć
-haha no własnie
-ale wy jesteście piękne bez cudnych ciuchów i makijażu
Powiedział to Niall patrząc sie tak słodko na Tay a przy jego słowak patrzył sie na mnie Louis tez z podobnym zachwytem i uśmiechem.
-Ojjj dziekujemy
Powiedziałysmy razem z Tay , pózniej już wyszliśmy z pokoju i pojechaliśy ja pojechałam razem z Louisem (BMW) i Taylor razem z Niallem (najnowszym range rover'em).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz