Myślę że sie ucieszyliście że dodałam od razy dwa rozdziały proszę
Rozdział 7.
Oczami Harriego
-wiesz co no bo ja naprade nie chce sie na nigoko narzucać wiem wiem że wszyscy możecie mnie przyjąć do siebie ale naprawde ja nie chce u Tay tak samo ona ma rodzine małą siostre nie chce jej przeszjadzać a na pewno nie wróce do rodziców wyżądzili mi dużo krzywdy, no i wiesz rozważałam takie coś czy by nie skończyc z moim życiem
-co!! prosze nie chyba żartujesz prosze cie nawet tak nie mów
-no ale to jest prawda u wierz że nikt mnie nie zaczyma jak bede chciała to to zrobię a wy nawet nie bedziecei wiedzieli kiedy mnie znajdziecei martwą
-prosze cie nie mów tak
-no ale to jest prawda i nic z tym nie zrobie
-dobra powiem Louisowi i zobaczymy co on o tym powie jak narazie nie gadajmy o tym spoko?
-no dobra idę zrobic kawe chcesz ?
-pewnie dzieki
Jak ona może tak myśleć musze powiedzięc to wszystko Louisowi wiem ze to głupi pomysł żeby iść do jej chłopaka tak tak wiem jestem zazdrosny ale naprawdę chciałbym z nią być jest taka wrażliwa i miła a zarazem wie co kiedy odpowiedzieć. NIgdy nie wiedziałem takiej dziewczyny i bedę sie o nią starał aż do śmierci. Mianowicie to dzisiaj zrobiłem pierwszy ktok ona mnie pocałowała i sie reszcze przytuliliśmy czy to są sny chyba nie o ja dobra idzię nusze trochę wyluzować
Oczami natalie
-prosze bardzo kawa dla ciebie
-dziekuje
Później oglądaliśmy jesz filmy ale nie siedzieliśmy koło siebie on poszedł na fotel jak usnełam przyszedl do mnie Louis przytulił sie do mnie i znowu usnoł
Rano wstałam otoczona paroma osobami gdy juz sie tak ogarnełam i wstałam z kanapy zayważyłam że nade mną stoi mega zły Louis Niall i Taylor byłam ździwiona bo niewiedziłam o co chodzi ale po następny ogarnięciu zaczełam już realnie myśleć i przpomniałam sobie jak wczoraj leżałam przytulona do Harrego i rozmawialiśmy o moich planach jakby to powiedzięć o moich planach na samobujstwo i pewnie wszystko wygadał dlaczego ja byłam taka głupia i mu to powidziałam teraz bede miała ochrone non stop naprawde myślałam że mogę mu zauwać i z moich przypuszczeń yszło nici wygadał wszystko jak leciało czyłam sie jak w jakimś więzieniu najpierw gadałam z Louisem on był naprawde na mnie zły mówił mi że muszę jechać z nim do Londynu tam mi pomoże i ze mną powważniej porozmawia powiedział też że nie pozwoli mi na to i że bedzie mnie cały czas chronił tak myślałam że własnie tak bedzie no ale dobra później rozmawiałam z Tay mianowicie to prawie z nią nie gadałam ja nic nie mówiłam tylko sie cały czas przytulałyśmy i ona gadała cały czas..... Louis ci pomoże ........wszystko sie ułoży........ wyjedziesz do londynu...... zawsze mogę ci pomóc..... itd.już jej poprostu nie mogłam słuchać a tak wgl od kiedy ona tak rozmawia ze mną hha beka. No ale dobra późnie powiedziałam im wszystkim żeby sie ode mnie od walili i poszłam do pokoju Tay , usnełam tam na jakieś 30 minut później wstałam nie dziąło sie nic niezwykłego przyszedł do mnie Lou połóżył sie koło mnie i powiedział że jutro wyjeżdżamy powiedziałam że fajnie , że nie mogę sie już doczekać. a on powiedziął że poznam inną strone tego miasta .Bardzo sie zaciekawiłam tymi słowami . Rano wstała jak nigdy szczęśliwa niemogłam sie doczekać wyjazdu z chłopakami niestety Tay powiedziała że musi zostać bo miała pilnowac domu ale powiedziąła że jak bedzie miała wiecej czasu wolnego w szkole to jak najszybciej przyjedzie, ucieszyłam sie po jakiejść godzinie leżenia i przytulania si eto Louisa wstaliśmy przebraliśy sie i poszliśmy juz spakowani na dół wszyscy na na sczekali byliśmy ździwieni bo nawet Niallbył już przyszykowany zayn z liamem siedzieli na kanapie pisząc sms'y wogóle nie byli zaciekawieni tymi wszystkimi sytuacjami znaczy przejmowal sie wszystkim ale byli takjakby wyłączeni, Harry siedział na swojej walizce cenralnie obok wyjściowych drzwi napewno chciał już szybko wyjechać. Pożegnałam sie z Taylor:
-papa kochana
-pa bede tesknić ale mapiętaj co powiedziłaś
-tak tak pamietam przjade jak najszybcie
-no własnie
-wiesz że bede za tobą tesknić
-wiem ale prosze cie pokaż mi teraz jak -przytuliła mnie jak najmocniej i sie pożegnałyśmy
Wyszłam pierwsza Harry za mną i prawie obok niego Louis a za nimi Zayn z Liamem . Byli tacy zaczarowani swoimi dziewczynami. Podjechała limuzyna i pojechaliśmy na lotnisko, tam było już pełno fanek o boż enie chciałam właśnie żeby mnie zobaczyli inni ludzie i paparazzi z nimi , nie hcodzi mi o to że niby ich nie lubie bo tak nie jest wszyscy są świetni tyko znadje mi się że mogę im zepsóć wszystko, ale dobra jakoś sie przedostaliśmy do samolotu.Gdy wszyscy zajeliśmy miejsca a były one dziwne bo ja siedziałam obok Harrego i jakiejś starej pani , louis między jakąś babcią a dziatkie nie zadrościłam mu a Zaynowi i Liamowi oczywiście sie udało i siedzieli obok siebie zaczełam gadać z Harrym ;
-yyy przepraszam was za to że wasze fanki widziąły mnie z wami
-ale dlaczego nas przepraszasz przeciez nic nie zrobiła
-no ale wam zepsuje reputacje
-co nam zesujem nie nie nie nic nam nie zepsujesz możesz tylko wszystko poprawić w naszym zespole
-ale na serio mówisz
-no pewnie dlaczego miałbym cię kłamać?
-no nie wiem sorry za takie przypuszczenia
-no i znowu przepraszasz dlaczego jesteś taka wrażliwa co ?
-ja wrażliwa co niee dlaczego?]
-za każde słowo które powiesz do mnie przperaszasz strsujesz si ejak z tobą rozmawiasz jak nie chesz możemy przestać
-nie nie proszę ja cie naprawd lubiee .....
Harry .(w w jego myślach) wow zrobiło mi sie nieco gorąco
-tak po przyjacielsku co nie
-no nie wiem ty to mi powiedz
-lubię cie po przyjacielsku i to zapramiętaj powiedziałam to mocno go przytulając
Po jakiś 13 godzinach do Londynu od razu pojechaliśmy do hotelu nic sie nie zmieniło bylo strasznie czystko pewnie przyszła posprzątac pokojówka ale szybko sie to zmieniło jak weszliśmy jeden rozlał coś na dywan drugi na ściane trzeci na podłoge czwarty coś zbił a piąty rozwalił na sofie hamburgera porostu masakra poszłam sobie do pokoju Louisa i zdecydowałam że od dzisiaj zaczynam nowe życie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz