One Direction

One Direction

środa, 29 stycznia 2014

Rozdział 4

Oczami Natlie:
Gdy byliśmy juz z Lou w jego pokoju odrazu wskoczyłam na łóżko i weszłam na istagrama dodać zdjęcia z dzisiejszego dnia a Louis poszedł nalać mi i sobie whisky.Naprawde strasznie go lubiłam nawet coś do niego czułam był taki słodki te jego cudne oczy zdaję mi sie że to wszystko co się teraz dzieje to tylko moje marzenia ale nie on mi to udowodnił już nie raz i Tay tak samo. Boże jak ja go kocham o takim chłopaku nawet nie marzyłam nigdy ,on jest cudnyyy !!!!! Po jakiś 3-ech minutch wszedł ze szklankami whisky.
-Hej skarbie prosze :)
-Dzięi wielkie  ,yy widziałeś Harrego ?
-Nie ale nie przejmuj się bedzie dobrze na pewno prędzej czy pózniej da sobię spokój!ok?
-Spoko dziekuje że mi tak pomagasz ale wiesz że nie możemy być razem długo ?
-Dlaczego ?
-No bo ja w następny piątek wyjeżdżam już do Polski a ty i tak przecież musisz zostać macie trasy nagrywanie płyty i wgl co nie ?
-Przecież mogę przyjeżdżać do ciebie chyba że nie chcesz ?
-Nie oczywiście że chce tylko czego masz tracić pieniądze na mnie ?
-Ja na ciebie nic nie tracę ja to wszystko robię z miłości i dzisiaj odpłacę ci to co sie stało na basenie czyli kupię ci wejśćie na roller costera i na całe wesołe miasteczko okey ? I nie możęsz się sprzeciwić rozumiemy sie ?
-No dobra spoko
Później jeszcze długo gadaliśmy i po jakieś godzinie zmieniłam temat:
-Lou mogę sie i iść przespać proszę !? Jestem strasznie zmęczona po tym całym spacerze obudź mnie mnie jakoś za godzinę jakbym niw wstała okey ?
-Okey skarbie papa
-Papa
Po tych słowach włączył mi Eske i usnęłam jakoś za 10 min.Tak jak powiedziałam Louis obudził mnie  za godzinę , poleżałam z nim i poszłam do siebie ubrać sie w jakieś luźniejsze ciuchy w końcu idziemy na kolejke!Gdy weszłam do pokoju zauważyłam leżącą Tay;
-Hey co tam /
-A spoczko a u ciebie ?
-Okey
Po tej szybkiej rozmowie skoczyłam na nią i ją mocno przytuliłam.
-Wiesz jak ja cie kocham ?
-Nie, jak ?
Po tym jeszcze mocniej ją przytuliłam
-Ooooo własnie tak !
-Ale weź pliss nie dłuś mnie okey?
-No okey okey kiedy wróciłaś ?
-Jakoś no nie wiem może jakieś 30 minut temu nie wiecej
-Aha to spoko i jak wam sie układa ?
-no fajnie nawet mogę powiedzieć że super tylko gadałam z dzisiaj z nim o tym że niebedziemy mogli byc ze sobą długo bo zaniedługo wyjeżdżamy
-tak?! Ja z Louisem własnie tez o tym gadałam i wiesz on jest taki kochany powiedział że może w każdej chwili przyjechać do mnie <3 *.*
-tak ? Niall też mi tak powiedział
-wiesz co widać że oni się kumplują i że my też o tym samym z nimi gadamy a oni tak samo reagują
-nooo o ja dobra bo już jest 19 a o 20 wychodzimy na roller costera z chłopakami
-wow zapomniałamo tym kompletnie.
Po tych słowach Tay poszła sie szybko ubrać ,uczesać i pomalować znowu z moim ździwieniem zrobiła to bardzo szybko na ale dobra ja jak zawsze ubrałam się w 10 minut   i zostało nam dużo czasu wiec postanowiłyśmy że sie jeszcze położymy na łóżku i posłuchamy muzyki. Nie wiem jakim sposobem usnełyśmy po jakiś 15 minutach.
O 20 jeszcze spałysmy ale naszczęście Niall i Louis po nas przyszli i nas obudzili ale to nie była jakaś tam pobutka to była pobudka której nigdy nie zapomnie to było okropne. Najpierw zapukali i gdy zauważyli  że śpimy podeszli do nas po cichu i zaczeli skakać po nas dosłownie- po nas i śpiewać ,,Midnight Memories'' (refren) chyba na cały hotel oczywiście wstałyśmy mega przestaszone i sie na nich wkurzyłyśmy ale nie tak  żeby sie na nich obrazić tylko na żarty.Po tym wszystkich szybko sie zebrałyśmy i wyszlśmy z hotelu doszliśmy jakoś tam na 20:30 było baardzo fajnie. Rozeszliśmy sie Niall z Taylor poszli najpierw na frytki później na roller costera.Ja z Lou poszliśmy pgo jeo namowie do mega ale to mega strasznego domu strachu.. Boże prawie sie popłakałam był mega straszny jacyś ludzie nas gonili z jakimiś meczetami póżniej z jakimiś mieczami samurańskimi byłam naprawde przestraszona później jakaś pocięta babka nam wyszła a następnie tacy goście ze scyzorykami w jakiś paskach zwierząt i ja byłam wtedy naprawde prawie popłakana, ale Louis mnie pociągna w jakiś kąt nikogo tam nie było i próbował mnie uspokoić:
-spokojnie kochanie już już ? Uspokoiłas sie to nie jest prawdziwe pamiętaj !!
Ja po dłuższym  i spokojnym wdychaniu i wydychanu powietrza uspokoiłam sie i strasznie mocno sie wtuliłam w Louisa on naprawde był kochany tez mnie przytylił i pocałował pare razy w usta . Awww poprostu go kocham .Po tym jak już wyszliśmy z tego domu poszliśy na roller costera i powiem że było mega zaje***cie nigdy tego nie bede żąłowała póżńiej jeszcze poszliśmy na takie konkursy w których można byłoo wygrać takiego mega wielkiego czerwonego misia i Louis go dla mnie wygrał aaaa !!! I Louis i miś byli cudowni po tym wszystkim wróciliśmy jakoś koło 23 -24 w nocy. Po wejściu do hotelu byłam tak zmęczona że niemiałam siły wejść i powiedziałam to Louis'owi on  wziął mnie na swoje ręceja oczywiście zaprzeczałam , i zaniusł od razu do łóżka nawet sie nie rozbierałam usnełam od razu z tego co pamiętałam to nie było tam Tay ale nie martwiłam sie bo przypomniało mi sie że mi wspomniała o tym , że pójdzie spać do Nialla powiedziałam że okey i włąśnie wtedy sie chyba rozeszliśy. Louis położył sie wtedy obok mnie i obok mnie zasnął oczywiście pocałował mnie w czoło przytulił sie do mnie i usneliśmy razem.Nad ranem stało sie coś strasznie złego i smutnego......
Oczami Louis'a
Wow ona jest taka leciutka taka mała a zarazem silna naprawde nigdy dotąd nie poznałem takiej dziewczyny.Zaniosłem ją do jej pokoju położyłem lekko na jej łóżko tak aby sie nie przebudziła, zastanawiałem sie czy jej nie ściągnąć kórtki, torebki i butów ale buty jej same zleciały a tamtych rzeczy jej nie ściągałem bo jej nie chciałem budzić była taka słodka jak spała. Położyłem sie obok niej przytuliłem sie do nie i usneliśmy ale to co sie stało rano było naprawde złe .......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz