One Direction

One Direction

wtorek, 25 lutego 2014

Rozdział 16

Rozdział 16 
Oczami Natale 
Wstałam koło 11 rano jakoś nawet dobrze sie czułam głowa mnie tak bardzo nie bolała . Po wstaniu z tej niewygodnej kanapy od razu powędrowałam do pokoju Louisa , nie pukając weszłam do pomieszczenia gdzie zauważyłam leżącego bez koszulki chłopaka , wskoczyłam na łóżko , położyłam sie na jego wyrzeźbionym torsie  i zaczęłam rozmawiać
-no hej jak się spało 
- a spoko a tobie 
-no nie za fajnie ta kanapa jest okropna do spania 
-no wiem dlatego chciałem żebys spała u mnie 
-spokojnie spokojnie małymi kroczkami 
-no dobra ... a co chciałaś?
-a no własnie przyszłam się spytać czy chcesz śniadanie ?
-no pewnie jak możesz to zrób ja zaraz przyjdę i ci pomogę ok ?
-okej o to juz lecę
-no paap czekam w kuchni 
-ok 
Po tej krótkiej i zwięzłej rozmowie szybko pomaszerowałam na dół , wyciągnęłam olej, patelkę , itd postanowiłam zrobić naleśniki wiem że je lubi zaczęłam robić i wykładać po koleij najpierw 1 później 2, 3 ,4 ,5 i tak dalej zaczęłam robić ostatniego aż poczułam jak ktoś mnie łapie od tyłu 





myśląc że to Lou odwróciłam sie z zamkniętymi oczami i go pocałowałam w usta, lecz poczułam że to nie jest ciepło ust Louisa to jest ciepło ust Harrego otworzyłam oczy i zobaczyłam że sie nie mylę od razu dałam mu z liścia widziałam własnie stojącego na schodach Louisa chyba wszystko widział ale przecież nie powinien być zły ja myślałam że to on , po chwili odwróciłam sie i ściągnęłam naleśnika i usłyszałam kroki  ale nie w moją stronę tylko w stronę Harrego który miał rekę położoną  na miejscu uderzenia, był to Louis mega wnerwiony widziałam to bo był strasznie napięty i miał ściśniętą pięść podszedł do niego i uderzył do w drugi policzek ale to dwa razy mocniej uderzył by jeszcze raz ale go powstrzymałam i poszłam z nim na górę aby to wszystko wytłumaczyć.
-Louis słuchaj to nie tak jak myślisz ja... - mówiłam to bardzo szybko a on mi przerwał
-wiem wiem spokojnie wiem że nic nie zrobiłaś- powiedział to przytulając mnie
- no bo ja myślałam że to ty bo powiedziałeś mi ze zaraz przyjdziesz no i wiesz - powiedziałam to przytulając się w niego bardziej. Łzy zaczęły mi spływać po policzkach
-ale ja wiem spokojnie nic się nie stało, nie płacz proszę źle się czyje jak płaczesz
-no dobrze, - po tych słowach pocałowałam go w usta
- no to może zrobimy dzisiaj taką małą imprezę nad basenem chłopaki przyjdą z dziewczynami, będzie na pewno fajnie wszyscy popływają pogadają
-no dobra może być niech ci będzie 
-no właśnie no to może powiemy wszystkim i pojedziemy na jakieś zakupy ok ?
-pewnie to ja lece się ubrać
-ok idę powiedzieć chłopaką
Po chwili poszłam na górę spotkałam po drodze Tay i Nialla powiedziałam im o naszym pomyśle i powiedzieli ze chętnie przyjdą ,ucieszyłam się chociaż spędzimy razem czas i w ogóle Ogarnełam się po jakiś 30 minutach wyglądałam jakoś tak :


Pojechaliśmy z Louisem do najbliższego sklepu jaki był ,oczywiście nie brakowało fotoreporterów, pewnie jutro wszystkie gazety będą zapełnione naszymi zdjęciami ale mi to nie przeszkadza nic mi nie zepsuje mojej znajomości z chłopakami .
Kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i wyszliśmy jakoś za jakieś 30 minut ze sklepu, w domu też sie szybko znaleźliśmy . 
Był już wieczór poszliśmy wszyscy ....( Harry też ) nad basen , Lou z Niallem zajmowali sie jedzeniem Harry siedział na leżaku i wpatrywał sie raz na mnie a raz na telefon denerwowało mnie to ale nie chciałam sobie zepsuć wieczoru wiec nic nie mówiłam ja z Zaynem  i Liamem pływałam  w basenie było naprawdę śmieszne cały czas przytapiałam Zayn'a później on mnie gonił a ja sie chowałam za Niallem ... chyba nasz najlepszy wieczór gdy byliśmy razem tylko Harry musiał wszystko wcześniej zepsuć nie wiem co z tym zrobie ale na razie nie chce sie tym przejmować . 
Jakoś o 23 już wszyscy byliśmy w domu .Postanowiłam że będe juz spała u Lou nic innym do tego ale gdy byłam już sama w kuchni usłyszałam jakieś kroki z góry , ostrożnie sie odwróciłam by zobaczyc kto to ale po pierwszym rzucie oka zobaczyłam burzę loków i wiedziałam że to Harry .O boże ona chce ze mną rozmawiać , w ogóle o tym zapomniałam ... o nie ciekawe co powie . Te wszystkie muśli krązyły mi po głowie aż nie poczułam dużych rąk na moich ramionach .
-Hej Nat-powiedział tym swoim oschłym głosem 
-No hej co chcesz !!!? -powiedziałam to bez żadnego uczucia do niego 
-no weź nie tak ostro, nic ci przecież nie zrobiłem a ty na mnie sie obrażasz ?
-nie obrażam tylko ci coś mówiłam a ty byłes pijany i jeszcze mnie dodatkowo całowałeś wiesz ze tego nie lubię
-no sorry ale jesteś taka piękna nie mogę ci się nigdy oprzeć -powiedział to przekładając mi parę kosmyków  włosów za ucho 
-no dobra ale prosze sie nie rób tego wiecej... chodziarz i tak sie to już nie stanie ... -ostatnie słowa powiedziałam bardzo cicho lecz on je niestety usłyszał 
-co proszę dlaczego to sie juz sie nie stanie -wręcz to do mnie krzyknął i sie szybko mnie przybliżył 
-no tak a co przeszkadza ci to powiedziałam ci że jesteś tylko moim przyjacielem -powiedziałam to z głupim uśmieszkiem na twarzy 
-no tak przeszkadza bo wiesz że coś do ciebie czuje ?-przyglądał sie uważnie w moje oczy
-no przepraszam ale ja coś czuje do Louis'a i nic tego nie zmieni-powiedziałam to ze sputkiem w oczach lekko odchodząc od niego lecz w tym samym momencie ....
-Kurwa -krzyknął i walnął z całej siły w blat o który sie własnie opierałam 
-p..przepraszam ja nie chciałam .. czy mogę iśc ?-powiedziałam to ze łzami w oczach odpychając go od siebie 
-idź ... kurwa ale i tak będziesz moja , zobaczysz -powiedział to do siebie ale i tak to usłyszałam.
Pobiegłam szybko do pokoju Lou , on juz spał ja sie szybko wdrapałam pod kołdrę i usnełam.


-----------------------------------------*---------------------------------------

Wstałam rano jak nigdy uśmiechnięta  , nie budząc Lou z jego słodkiego snu wysunełam sie z kołdry i poszłam zrobić śniadanie dla wszystkich. Po jakieś 20 minutach wszyscy już byli w kuchni i zajadali sie naleśnikami. 
Nie robiliśmy nic ciekawego przez cały dzień oglądaliśmy jakies dziadowe Horrory , jakoś koło 18 chłopaki wpadli na pomysł żeby pójść na impreze , mnie też namawiali ale powiedziałam żeby sobie zrobili męski wieczór be ze mnie a i tak się źle czułam nie chciało mi sie jakoś spac siedziałam cały czas , mianowicie do 2 nad ranem aż w końcu usłyszałam jak ktoś wchodzi......




                                                                        CDN

Liebster Blog Award

Liebster Blog Award

Nominacja do  jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Należy odpowiedzieć na 11 pytań osoby, która cię nominuje, następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym), a potem zadajesz im 11 pytań pytań od Ciebie. Dziękujesz osobie, która Cię nominowała na swoim blogu. UWAGA! nie możesz nominować bloga, który cię nominował!

Pytania które dostałam :
1. Kolor oczu?
2. Ulubiony artysta/zespół?
3. Marzenie?
4. Ulubiony kolor?
5. Twój blog w trzech słowach?
6. Najgłupsza rzecz którą zrobiłaś?
7. Twoja największa wada?
8. Koncert na który czekasz?
9. Wymarzony zawód?
10. Ulubiona piosenka?
11. Ulubiony teledysk?


Odpowiedzi:
1.Zielony xdd
2.James Arthur /One Direction 
3.Iść na koncert moich idoli ... jest ich wiecej ale lepiej nie pisać  haha xddd
4.Czerwony .... (to kolor zboczony ) hahaa... no i niebieski
5.no nie wiem...... jak dla mnie no to ..... nudny,bezsensowny,no i może trochę  wciągający 
6.
7.Jestem wredna .. chociaż dla mnie to nie jest wada ale niech będzie 
8.One Direction ... najlepiej by było jak dla mnie to Warszawa 
9.Aktorka , tancerka 
10 . one direction- they don't know about us
11. Miley Cyrus - We can't stop 






Moje pytania :


1. Za kim jesteś Fc Barcelona / Real Madryt ?
2. Kolor skóry ?
3. Ulubiona sportowa firma?
4.Ulubiony sport ?
5. Ulubiona piosenkarka,piosenkarz.?
6. Ulubiony zespół?
7.Ulubiony Blog ?
8.Ulubiony kolor ?
9. Długie czy krótkie włosy ?
10.Ulubione zwierze ?
11.Jakie masz najczęściej myśli ?



Nominacje :

DziękujJuliet Styles za nominacje to dużo dla mnie znaczyło i powodzenia innym nominowanym 

~~~~~Mrs.Tomlinson






piątek, 7 lutego 2014

Rozdział 15

Rozdział 15

Oczami Natalie

****************_P_O_N_I_E_D_Z_I_A_Ł_E_K_*****************
Wstaliśmy wszyscy wcześnie jak nigdy , spałam dalej z Harrym w jego łóżku już mi to za bardzo tak nie przeszkadzało jak na początku , a wiem że jego to jarało haaha on jest walnięty ale słodki. O 11 byliśmy już spakowani, wszyscy pojechaliśmy do naszej nowej willi , po jakiś 1 godzinę 30 minutach dotarliśmy na miejsce o boże ten dom był zajebisty ,masakra, ale będzie dzisiaj impreza już wszyscy to czuliśmy będzie na prawdę nie źle  już sie nie mogę doczekać. Weszliśmy do środka był wielki albo nawet ogromny ja z Harrym od razu polecieliśmy do ''naszego'' pokoju traktowaliśmy sie jak przyjaciele znaczy ja go tak traktowałam on na pewno mnie traktował inaczej. Widziałam jak sie Louis sie denerwował ale sie tym nie przejmowałam , pokój ''mój'' i Harrego był śliczny był taras widok na prawie że cały Londyn i duży basen jakby sie nam chciało to byśmy mogli skakać do niego z balkonu bo nie było aż tak wysoko.
-ale jest mega zajebiście co nie
-no ślicznie ,widzę że ci sie tez skarbie podoba
-ejjejej nie miało byc skarbie
-oj no sorry kochanie
-no może byc dobra robimy dzisiaj impreze co nie ?
-no a jak, ale chyba nie zapraszamy innych niech media nie wiedzą może będziemy mieli spokój  na jakiś czas a my sie sami pobawimy
-dobrze myślisz ale prosze cie nie opijaj mnie dzisiaj
-no to co mam zrobić żebyc mnie pocałowała
-haha no na pewno nie opijaj mnie jak będe chciała to cię pocałuje bo pamiętaj żaden z naszych pocałunków nie był taki wiesz prawdziwy ode mnie , od ciebie wiem wszystkie były prawdziwe
-no wiesz ode mnie zawsze są prawdziwe ale wiem że od ciebie był taki jeden prawdziwy
-tak nie pamiętam
-no tak przypomnij sobie
-aa już wiem no może tylko ten jedyny
-i ten dzisiejszy tez bedzie
-haha zobaczymy
-no tak dobra ja lecę kupić coś do żarcia i picia na dzisiejszą bibe
-ok czekam ja sie jeszcze rozglądnę  chcesz żebym cię rozpakowała
-spoko jak chcesz pewnie idę papa
-papa


Chodziłam później po całym naszym domu byłam we wszystkich pokojach w przed ostatnim wstąpiłam do pokoju Nialla i Tay i zastałam ich w dziwnej sytuacji , znaczy dla nich nie w dziwnej po prostu sie całowali no ale dobra wyszłam szybko i ich przeprosiła do ostatniego pokoju do którego weszłam to weszłam do pokoju Louisa bałam sie tego bo wiem że sie szykowała rozmowa.Powoli zapukałam w drzwi usłyszałam ochrypły głos znanego mi zielonookiego chłopaka
-prosze !!
Złapałam za klamkę i weszłam jego pokój tez był duży ,jego łóżko zmieściłoby tylko 2 osoby miał tylko jedno okno, naprzeciwko łóżka wisiała duża plazma, a po lewej stronie pokoju było duże lustro powieszone na ścianę miał własna łazienkę naprawdę ten pokój był zajebisty no ale dobra zaczeła sie rozmowa siagłam sobie po turecku na środku jego łóżka a on siedział na samym brzedgu
-co ta...m ?-spytał sie bardzo nie pewnie
-spoko a co tam u ciebie? -było strasznie nudziarsko podczas tej rozmowy
-no nie zadobrze wiesz co bo ja bym chciał tobie wszystko wytłumaczyć
-no wiem przyszłam właśnie z tym samym zamiarach chciałam tego wysłuchać i uspokoić tą sytuacje
-no to fajnie no więc zrozum to że ja się z nią tylko przywitałem, i nic wiecej nigdy bym nie zdradził takiej dziewczyny jak ty -powiedział to chcą przełożyć mi włosy za ucho ale sie od niego szybko odsunęłam
-no dobra mogę ci uwierzyć ale nie wiem czy dam  rade to wszystko zmienić co sie stało ,ty musisz zrozumieć że z Harrym jesteśmy tylko przyjaciółmi
-co proszę jesteście przyjaciółmi a za każdym razem co was spotykam liżecie sie i tyle tak robią przyjaciele
-no wiesz on mi tylko pomaga po tym wszystkim
-aha i od kiedy ty przyjmujesz taką pomoc
-wiesz zmieniłam sie od kiedy byliśmy razem nie wiem czy byś przyjął mnie taką jaka teraz jestem
-tyy dobrze wiesz że ja cie darze pewnym uczuciem i to bardzo mocnym
-no wiem i...
-no i czy dałoby sie to wszystko naprawić
-nie wiem jeszcze muszę pogadać z Harrym wiesz co on też sie we mnie zakochał i muszę to wszystko jakoś wyjaśnić
-no dobra no a wiesz ... no wiesz-mówił to powoli , tak samo powoli sie do mnie zbliżał aż był tak blisko że stykaliśmy sie ciałami
- no co ?
-no wiesz jeśli by to wszystko nie wypaliło mógłbym poczuć ostatni dotyk twoich ust na moich ?
-yyy -nie wiedziałam co odpowiedziec ale sama tego chciałam wiec sie do niego bardziej zbliżyłam i pocałowałam go on odwzajemnił pocałunek



po tym zajściu szybko uciekłam do pokoju Harrego położyłam się na łóżku skuliłam się w malutki kłębek i zacząły mi lecieć łzy z oczu , miałam zamknięty pokój wiec jeśli by ktoś chciał wejść nie wszedł by musiałby rozwalić drzwi ale na szczęście nikt tego nie zrobił ,poszłam spać wstałam koło 18 była  już wyspana i gotowa na imprezę chciałam zapomnieć  o dzisiejszej rozmowie ale wiedziałam że to będzie trudne , nie przejmowałam się tym , od razu gdy wstałam widziałam chodzącego Harrego po pokoju , szukał chyba czegoś ale nie wiedziałam  czego
-hej
-hej jak ci się  spało
-nawet spoko y ....czego szukasz?
-a czegoś mocnego na początek
-oooo to daj mi muszę się szybko obudzić i rozluźnić przed imprezą
-o widzę że chcesz dzisiaj zaszaleć
-nawet nie wiesz jak
-haha nie mogę się doczekać
-ta samo jak ja dobra idę sie w coś ubrać
-a w co ?
-haha jak zobaczysz to ci kopara opadnie
-wow to się już nie mogę do czekać  idź szybko
-no idę idę

Po jakiś 5 minutach doszłam do łazienki tam się odświeżyłam i ubrałam w to



Wyszłam z łazienki i czułam sie naprawdę ładnie nigdy się tak nie czułam miała śliczny make up i piękne ubranie w którym mogłam sie normalnie ruszać i wiedziałam że chłopakom też się będzie podobało a w szczególności Louisowi i Harremu i własnie o to mi chodziło interesowało mnie to jak będzie sie zachowywał Louis przy mnie i Harrym .Wyszłam z łazienki obróciłam sie parę razy przed lustrem i po tym zobaczyłam minę Harrego była bezcenna 
 najpierw ta :
a później ta 


To było takie słodke awww <3 :**
-No i jak ?zrobiłam obrót i sie spytałam z wielkim uśmiechem na twarzy

(oczywiście bez tej drugiej części czyli tej z wódka plisss spróbujcie to sobie jakoś wobrazić)


-cudnie -odpowiedział Hazza przegryzając swoją wagrę
-no to się ciesze własnie o to mi chodziło dobra to chodź idziemy na dół

Oczami Harrego...
Wow ona jest cudna tak ślicznie wyglądała w tym stroju tak pięknie ,nie mogę się na nią napatrzeć widzę że ona jeszcze coś czuje do Louisa bardzo bym chciał żeby była ze mną ale wiem że ona nic do mnie nie czuje traktuje mnie jak przyjaciela a te pocałunki nie były niczym ważnym dla niej ale to dla niej bo dla mnie były ważne  i to bardzo wiem ze coś do niej czuje ale jeszcze nie wiem co .
Oczami Natalie 
Zeszliśmy na dół było już wszystko przygotowane, większość się już bawiła i to bardzo dobrze my poszliśmy z Harrym do stoliku gdzie siedział Louis było widać że był już wypity i to nie źle by z Harrym też zaczęliśmy pić i dobrze się bawić pod głosiliśmy muzykę na fula i tańczyłam razem z nim , naprawdę było fajnie Harry po jakimś czasie wziął mnie do swojego pokoju. Byliśmy już na górze zamknął drzwi od pokoju i zaczął sie do mnie zbliżać , nienawidziłam jak jest tak pijany nawet sie go trochę bałam ,popchnął mnie na łóżko zarazem całując mnie
 
Nie chciałam tego , nie chciałam tego pocałunku czułam że to nie z nim chciałam się dzisiaj całować czułam że nie chcę sie z nim już w ogóle całować , był oschły i nieprzyjemny po chwili odepchnęłam się od niego i ze łzami w oczach pobiegłam na dół już prawie nikogo tam nie było tylko Louis topiący smutki w wódce , podeszłam do niego i sie spytałam 
-co się dzieje ?
-no wiesz .. no bo ... no wiesz no bo ja po prostu już chyba nie zniosę tego co robisz z Harrym
-proszę cie wiesz co nie chce ci mówić co zaszło między mną a nim dzisiaj ale wiesz wtedy kiedy mnie pocałował  poczułam  że nie chce tego ,zrozumiałam że chciałam ciebie tak całować
-co na prawde? ,.... wiesz co mam pytanie czy dałoby sie to wszystko naprawić?
-nie wiem ale sądzę że tak 
-to fajnie mogłabyś sie wprowadzić do mojego pokoju ?
-wiesz co na razie nie będę spała w tym gościnnym
-no dobra jeśli chcesz -powiedział  to podchodząc do mnie i całując mnie w policzek ja to odwzajemniłam ale w usta widziałam jak się zaczerwienił  , ale sie cieszyłam że on też chce to wszystko naprawić tylko nie wiem co teraz będzie z Harrym jak on na to zareaguje wiem że nie przestanie o mnie walczyć  ale nie chce żeby popsuł wszystko teraz będzie mnie łączyło z Lou.
Poszłam po rzeczy z pokoju Stylesa on już spał był mega nawalony więc jak wstanie dopiero będzie mnie szukał spakowałam rzeczy i wsadziłam do szafek w pokoju gościnnym . Nie mogłam usnąć myślałam co sie teraz będzie działo jak wszyscy zareagują na to że znowu jestem z Lou znaczy jeszcze z nim nie jestem ale obydwoje mammy zamiar byc czuje ż esie nam uda , na razie stresuje się przed rozmową z Harrym . ale nie powinnam sie tym stresować on nie jest kimś ważnym w moim życiu za to Louis jest .
.......



Dziekuje proszę o komentarze ... a i jakby co to powoli będę kończyła pisanie tego bloga chyba że będę miała jakieś pomysły .... ;'(

czwartek, 6 lutego 2014

Rozdział 14

Rozdział 14
Oczami Natalie
Wszyscy wstaliśmy około 8 bo na 10 mieliśmy jechać wybrać tą wille dla nas ,było mi trochę źle z tym że Louis misi jechać ponieważ byłam na niego zła nie chciałam żeby mi nic tłumaczył , a z Harrym, z Harrym po prostu dobrze sie dogadywałam , lubiliśmy sie wiem że on coś do mnie czuje ale nie chce z nim być na razie jeszcze nie skończyła poprzedniego związku , ale to związku z Louisem mogę powiedzieć jedno wiem że do niego coś czułam ale to kiedyś ,nie wiem czy byłabym teraz w stanie przebaczyć mu wiem że sie z nią przytulał i wiem że to nic takiego ale to jest jego była a z była sie tak nie zachowuje no ale dobra wyjechaliśmy już Lou i Liam jechali razem , Taylor z Niallem , ja z Harrym a Zayn sam ,po jakiś 20 minutach dojechaliśmy już wszyscy na miejsce,siedzieliśmy w jednym dużym pomieszczeniu gdzie były porozwieszane wielkie zdjęcia ogromnych domów i apartamentów,siedzieliśmy dam długo zaczęło  mi sie nudzić ale w końcu znaleźliśmy super dom był cudny

 , styłu wyjście na ogródek a z przodu basen i duże pokoje po 2,3 osoby, to mi pasowało jeśli miałam spać  u Harrego. Dom był naprawdę drogi nie wiem ile dokładnie kosztował chłopaki nie chcieli nam powiedzieć ale nas to za bardzo nie interesowało  , cieszyłyśmy sie że miałyśmy gdzie mieszkać. Mogliśmy sie już przeprowadzić , ponieważ ta willa była już wystawiona była postawiona troche za Londynem ,byliśmy zadowoleni bo nie musieliśmy go opuszczać. Po jakiś 20 minutach dojechaliśmy na miejsce wszyscy postanowiliśmy że w poniedziałek juz sie tam przeprowadzimy . Nie robiliśmy dzisiaj wszyscy nic nie zwykłego siedzieliśmy przed telewizorem z Niallem , Tay i Harrym. 
Harry siedział na samym brzegu po lewej od razu koło niego ja a później Niall i koło Nialla Tay , oglądaliśmy jakąś mega bekową komedie powiem że była prze zajebista , leżałam opartta o ramie Harrego powoli usypiałam ale on cały czas sie bawił moimi długimi włosami , nie powiem było dośmieszne i przyjemne ale i trochę denerwujące 












-no weź harry przestań 
-no ale to takie fajne weź proszę
-co jest takiego fajnego w zabawie moimi włosami 
-to ze sie tak słodko denerwujesz
-hhahaha dziękuje-i pocałowałam go w usta , on to odwzajemnił ale bardziej namiętnym pocałunkiem  ,  wtedy jak mnie Harry pocałował widziałam jak Louis przechodzi obok nas nie ruszało mnie to ale widać było ze jego tak, nie chciałam mu dokuczać chodziarz powinnam ale ja taka  nie jestem, i po chwili odepchnełam sie od Harrego , gdy to zrobiłam zauważyłam jak Tay siedzi na kolanach Nialla, słodko wyglądali całując sie cieszę sie z tego że ona jest szczęśliwa z nim za to ja mam straszny mętlik niestety...... 
  

środa, 5 lutego 2014

Rozdział 13

Rozdział 13
Oczami Natalie
przyszliśmy z Harrym około 2 w nocy nie byłam zmęczona tylko trochę pijana nudziło mi się nie chciało mi się spać tak samo jak harremu .Po jakimś czasie siedliśmy sobie w jego pokoju spytał się czy chce coś się mocnego napić powiedziałam ze pewnie i przyniusl Jacka Daniellsa dało mi to kopa byłam nawalona ,on nawet nie ,wiedziałam ze chce mnie upić widziałam to bo mi cały zaś dolewaj i dolewał ale nie przeszkadzało mi to. Jeśli by coś zaszło miedzy nami to by mi nie przeszkadzało nawet trochę  tego chciałam i widziałam ze on też . W jego osobie coś innego nic kiedyś nie wrednego chama tylko miłego i ciepłego nastolatka ,zauważyłam ze go bardzo lubię był fajny ,miły i opiekuńczy wobec mnie. Po jakiś 3 godzinach picia tego mocnego główna zeszła z łóżka:
-hej gdzie idziesz ? nie uciekaj ode mnie
-spokojnie nigdzie nie uciekam tylko pasowało by żebym sie przebrała tylko że wszystkie ciuchy mam u tego cwela chyba...-nie dał mi dokończyć
-możesz sie ubrać w jakąś moją koszule
-tak ? to fajnie
-pewnie już ci dam
Podszedł do szafy ale jeszcze pszed tym słapał mnie ca brzuch przyciągnął do siebie i pocałował w szyje , wyciągnął jakąś dużą koszule w kratkę z guzikami
-dziekuje
-bardzo proszę
Zaczełam sie rozbierać na jego oczach byłam tak nawalona że nie chciało mi sie iśc do łazienki po za tym mogłabym spotkać tam Louisa ściągnełam moje szpilki , a następnie powoli ściągałam z siebie sukienkę nie mogłam jej rozpiąć , zauważył to Hazza podszedł do mnie i zaczął ja powoli rozpinać przechodziły po moim ciele dreszcze  , ściągnął mi ją już całą później schyliłam sie po koszule byłam tak nawalona że ledwo co ja na siebie założyłam nie mówiąc o zapinaniu guzików w tym też pomagał mi Harry , przyciągnął mnie przed łóżko siadł na nim a ja stałam kiwając sie w lewo i prawo w przód i tył , zapiął trzy pierwsze guziki dalej już nie dał razy bo sie na niego przewróciłam leżałam na nim na łóżku był taki ciepły a ja rozpalona zaczął mnie całować po szyi , ja dalej na nim leżałam cała rozpalona dalej po moim ciele przechodziły dreszcze , zaczął mnie całować w usta ja też go zaczełam całować

 , było coraz namiętniej , obróciliśmy sie i teraz on leżał na mnie ja później bo tym zajściu  usnełam on położył mnie na lewej częsci łóżka i ulokował sie koło mnie.
Wstałam rano z starznie bolącą głową Harry już sie szwędał po mieszkaniu , zawołałam go
-harry gdzie jesteś?
-już idę skarbie czekaj -własnie wszedł do pokoju
-skarbie ?
-no sory a jak mam mówić
-haha tak jak mam na imie
-no ale mogę jeszcze mówić kochanie co nie kochanie
-no może być haah dobra iwesz co głoa mnie straszni boli przyniesiesz mi jakies tabletki>?
-pewnie  już
-ok to czekam
Po jakiś 2 minutach dostałam tabletki i poszła spac dalej , wstałam koło 11 zmartwiłam sie o Tay bo nie wiedziałam gdzie jest ale poszłam zapukać do pokoju Nialla i była ta uspokoiłam sie i poszłam dalej leżeć.Przyszedł Harry.
-No hej jak sie spało kochanie
-dobrze a tobie
-z tobą zawsze wietnie
-haha dziekuje
-nie ma za co wiesz co muszę ci cos powiedziec
-o boże  nie o co znowu chodzi tylko nie o Lou
-nie oczywiście  że nie o nim
-a o czym lub kim ?
-no bo wiesz jak was nie było zastanawialiśmy sie z chłopakami nas czymś
-nad czym ?
-no wiec mamy zamiar kupić nowy dom a mianowicie wille dostaliśmy za ten rok pracy 95 milionów mamy sie podzielić połowe oddajemy biednym dzieciom i w ogóle a połowa sie dzielimy  i postanowiliśmy sie złożyć na nowy dom trochę ciasno jest w tym hotelu a dom byłby dobrym wyjściem co nie
-no tak to my z Tay musimy sie wyprowadzić no to okej spoko
-nie właśnie chodzi o to mi że czybyś nie chciała mieszkać tam Taylor sie już zgodziła nie wiem jak ty zawsze bedzie wolny pokuj na razie chciałbym żebys była ze mną w pokoju bedzie sprzątaczka żebyście sie nie przemęczały z Tay jak będziecie same a nas nie bedzie bo bedziemy musieli wyjechać co nie
-no to pewnie zgadzam sie ,super
-no to fajnie
-dobra to idź teraz się przespać bo jutro wszyscy jedziemy na wybieranie willi
-co wszyscy że on też
-no tak on też tam bedzie mieszkał
-no dobra to papa
-papa



Rozdział 12 część 3

Rozdział 12
część 3
Oczami Natalie
Było naprawde fajnie tańczyłyśmy z Taylor cały czas. Czały czas też patrzyli się na nas chłopaki w pewnym momentcie przyszli do nas i zaczeli z nami tańczyć ja tańczyłam razem z Louisem a Tay z Niallem on był taki słodki tak dobrze do siebie pasowali .
Oczami Nialla
Z Louisem podeszliśmy po chwili do nich one były takie piękne obydwie zaczołem tańczyć z Tay, po chwili puścili wolną piosenke widziałem że Nat z Lou poszli sie napić my dalej tańczyliśmy ona sie powoli do mnie przytuliła i kołysaliśmy sie w lewo i w prawo , byliśmy jeszcze bliżej siebie , ona połozyła swoją głowe na mojim ramieniu ja trzyłemłem ręce na jej tali tańczyliśmy chyba tak jakies 15 minut póżniej ona podnosiły głowe wyżej ta że nasze twarzę dzieliły milimstry , później swojim nosem przejechałem po jej twarzy aż nasze usta spotkały sie w jednym miejsu zaczeliśy sie całowac o na była taka delikatna i miła , te jej piękne zielone oczy , ciepłe i miękkie usta były niesamowitte ona mnie kochała a ja ją wyszliśy z klubu byliśmy chyba na jaiś tyłach tego budynku , była oparta o ściane ja ją przycisałem coraz bardziej i całowałem a ona mnie , trwało to jakies 20 minut

po tym postanowiliśmy pojechac do hotelu.
Oczami Louisa
Poszłem sie napić jakiegoś mocnego drinka z Nat była taka śliczna tego wieczory pięknie ubrana ja naprawde ją lubie nie wiem czy ona mnie tez ale wiem że ja cos do niej czure szkoda tylko że ten ham wszystko psuje ale miałem już o tym  nie myśleć :
-kochanie ja pujdę nachile do łazienki zachwilę przyjde
-dobrze czekam -powiedziałem to cołując ją w policzek ,póxniej dalej siedziałem przy barze i piłem kieliszek za kieliszkiem.
Oczami Natalie
Poszłam do łazienki musiałam poprawić make up, nie mogłam sie przedostać przez ten tłum ale jakoś doszłam  ,łazienki były pod klubem. Weszłam do niej szybko umyłam ręce i pomrawiłam makijaż wyszłam z niej tak szybko jak weszłam byłam już na górze gdzie widzialam jak Louis przytula sie do jakiejś laski , jakbym mogła pobiegłabym do niego i odrazy dała w twarz ale sie zmieniłam, pobiegłam jeszcze raz do łazienki zaczełam płakać przeglądałam sie w lustrze było mi źle za to co on mi zrobił ,usłyszałam jak ktoś idzie bardzo powoli po chwili ukazał  sie wysoki  chłopak w lokach o boże to znowu on
-idź stąd nie hcce na ciebie patrzeć -powiedziałam to odpychając go od siebie
-prosze cie nie płacz -powiedział to przytulając mnie byłam tak zrospaczona że tesz sie w niego wtuliłam ,
 Przytuliłam go bardzo mocno on posadził mnie na blacie gdzie były umywalki , zaczął zbilaż sie do mojej twarzy , po tym nasze wargi sie stykały zaczełam go całować





nie było mi z tym źle po tym co zrobił mi Lou , on odwazemnił pocałunek, całowaliśmy sie bardzo długo i dalej by to trwało gdyby nie przyszedł ktoś:
-kurwa mówiłm ci coś strary masz do niej nie podchodzić
-ale o co ci kurwa chodzi sama tego chciała co jej zrobiłeś bo inaczej by nie płakała
-co nic nie zrobiłem
-co prosze jak nic nie zrobiłeś opciskiwałes sie z tą dziwką -powiedziałam to zaczynajac jeszcze bardziej płakać
-co nie ja sie z nią tylko przywitałem
-tak sie przywitałeś ze swoją byłą no prosze cie
-a to juz wiem o co wiesz co jesteś szmaciarzem i to wielkim żeby jej cos takiego zrobić
-zamknij sie pedale
-nie jestem pedałem jakbyś nie widział i wypierdalaj z tą rozumiesz
-dobra a ja tobie to wszystko wytłumaczę bo ja sie tak nie dam
-wypierdalaj i daj mi spokój już
-dobra nara
Po tym wszystkim on wyszedł ja sie poprawiłam na twarzy i wyszłam z tego przeklętego klubu razem z Harrym

wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział 12 część 2

Rozdział 12 
część 2
Oczami Harrego 
O boże , nie wiedziałem że ona by mogła mi otworzyć nie wiedziałem że jest w domu . jest mi wstyd za to co jej zrobiłem,ona napewno mi nie wybaczy ale musze ...musze chodziasz spróbować ją przeprosić może sie udać . Dobra musze troche wyluzować ide do niej zapukam i ją przeproszę . Ona jest taka sliczna i niewinna na prawdę nigdy nie przestane o nią walczyć , muszę ją zdobyć ona musi  mnie poznać z innej strony zrobie dla niej wszystko. 
Oczami Natalie 
O boże nie nie ja nie otworze mu na pewno musze sie trzymać tego vo powiedziałam Louisowi ja sie go boje jeśli on znowy bedzie chciał  mi coś zrobić nie na prawde nie nie moge otworzyć .Albo choociaż o boż enie no znowu puka dobra wstaje. Złapałam powoli za klamke i otworzyłam
-o nie prosze cie daj mi spokuj 
-ale daj mi wszystko wyjaśnić
-ale co wyjaśnic co to że mnie okłamałeś tylko po to żeby mnie całować to że mnie wyprowadziłes z tej pieprzonej imprezy i zawiozłeś do hotelu , za to że mnie wziąłeś do swojego pokoju i spałam koło ciebie , za to że nie wiem co my wtedy robiliśmy ,za to tylko ze prawie mi zepsułeś związek po to zęby mnie tylko pocałowac -mówiłam to wszystko strasznie szybko zaczynając płakac 
-nie przepraszam cie nie chciałem zepsuć twojego związku myslałem że jesli to zrobie to bedziesz ze mna
-co proszę ja z tobą dlaczego niby od kiedy ci sie to umyślało ?
-nic mi się nie umyślało zakochałem sie w tobie gdy cie zobaczyłem wtedy na basenie byłaś taka niewinna podobałas mi sie nic mi się nie umyślało , poprostu walcze o ciebie i pamiętaj nigdy nie przestane ja cie kocham 
-kochasz co jak możesz kochać osobe której nie znasz 
-nie wiem poprostu czuje to cze czuje jakies uczucie do ciebie naprawde przepraszam cie za to co ci zrobiłem , wtedy nic nie zaszło między nami jak byłaś u mnie w pokoju obydwoje byliśmy pijany nawet ja do końca tego nie pamiętam , ale wiem że nic nie zaszło ja cie wted tylko przebrałem nie chciałem żebys spał-haha wiesz co śmieszny jestes nie zobaczysz mnie wiecej w tej sukience pamiętaj co ci mówił Louis nie chce cie widzieć na oczy tak samo jak ja więc daj mi spokuj
a w tej cudnej sukience chciałbym cie zobaczyć jeszcze raz w niej 
-ale prosze cie daj ci to jakos wynagrodzić 
-nie przykro mi może jeśli bym was nie znała i nie poznała Louis albo on byłby w ogóle inny to może by cos między nami zaszło ale nie teraz nie przykro mi nie dasz rady już tego naprawić i proszę cie nie mów nic Louisowi że rozmawialismy nie chce żeby sie na mnie znowu obraził 
-dobra a mógłbym cie przytulić ten ostatni raz 
-noo nie wiem 
-prosze cie ten ostatni raz chce poczuć ten przyjemny dotyk twojej skóry ostatni raz 
-no dobra 

Nie chciałam tego wszystkiego ale on był taki załamany , te jego wielkie zielone oczy , ciepłe ciało , miły i łagodny głos nie moge sie mu oprzec nawet jak nie jestem pijana musze ztym coś zrobic ja kocham Louisa a nie Harrego.
***************WIECZOREM*****************
Siedzieliśmy z Lou w pokoju gościnnym mianowicie to nie był pokój gościnny bo oni nigdy gości nie mieli to byl tak jakby pokój dla całej piątki często właśnie tam wszyscy siedzieli i oglądali mecze dzisiaj siedziałam tam sama z Lou zaczeło mi sie nudzić on ogłądam jakiś mecz ja poszłam sobie do pomieszczenia gdzie jest alkohol niedawno chłopaki zakazali mi tam chodzić bo coraz wiecej go ubywało ale spytałam sie Louisa czy moge i powiedział że pewnie wiec sobie poszła wziełam co perwsze nawet niewiedziałam co to było chciałam troche powkurzać Louisa i póściłam na cały hotel muzyke wskoczyłam na stół i zaczełam tańczyć 


Louis do mnie podszedł złapał mnie i ściągnoł ze stołu zaczeliśmy razem tańczyć strasznie sie nam nudziło jedyne kogo to denerwowało to chyba Harrego przyszedł po chwili oburzony i powiedział żeby przyciszyć ja ledwo co przytrzymałam Louisa żeby go nie pobił przyciszyliśmy muzyke i oglądaliśmy mecz ja później jeszcze dokuczałam Louisowi no i poszłam spać Lou jeszcze siedział dosiadł sie do niego Liam i Niall.

********************sobota********************
Rano obuziły mnie wchodzące do pokoju promienie słońca poraz kolejny bardzo dobrze mi sie spało , szybko sie ogarnełam zrobiłam sobie prysznic ubrałam jakieś ciuchy udziłam Lou i Nialla oni tez sie szybko ubrali i pojechaliśmy na lotnisko odebrac Taylor, ja z Niallem już sie niemogliśmy doczekać .Podjechaliśmy pod lotnisko tam już czekała moja najlepsza przyjaciółka wsiadła do samochodu i pojechaliśmy już do domu . Mocno sie do niej przytuliłam cały czas , byłyśmy obydwie szczęśliwe po chwili odsunęła sie ode mnie i przytuliła Nialla mówiąc -tęskniłam bardzo -ooo ja też pogadamy sobiejak będziemy w domu....-okej . Było to słotkie pasują do siebie i to bardzo.

**************Trzy godziny później ************
Postanowiłyśmy z Tay że pujdziemy sobie na zakupy idziemy w końcu dzisiaj  na impreze wiec trzeba sobie coś kupić nowego , byłyśmy chyba w milionie sklepów ale tylko w jednym wybrałysmy sobie żeczy ja sobie kupiłam to 

a Taylor to

Wracając juz jakieś 3 godziny później Tay zaczeła rozmowe o tym zajściu z Harrym znaczy ona sie mnie spytała o co chodzi ja jej to wszystko wytłumaczyłam była mega zła na Harrego tak samo jak ja i Lou ,powiedziałam jej żeby nie zaczynała juz tego tematu z Lou chcemy o tym wszystkim zapomnieć powiedziała że okej i szłyśmy dalej do domu, o  19:30 byłyśmy juz w hotelu , pochwaliłyśmy sie chłopakom co kupiłyśmy od razu poszłyśmy sie przebrac z domu wyszlismy jakoś koło godziny 21:30 .Poszliśmy do nowo otwartego klubu był mega wielki , głośna muzyka , dobre drinki i świetna zabawa to wszystko co chciałyśmy z Tay.



PS.Prosze komentujcie i sorry wielkie za błędy

Rozdział 12 część 1

Rozdział 12
część 1
Oczami Natalie
Wstałam rano jakoś tak normalnie nie bolała mnie już głowa nie myślałam już o zajściu z Harry i nie mogłam sie doczekać już przyjazdu Tay do nas no i naszej imrezy właśnie muszę powiedzieć chłopakom . Koło mnie leżał Louis tak słodko spał kocham go jest taki czuły i przejmujący się mną ake to co dobre szybko się kończy :
-halo Lou wstawaj już 12
-no czekaj czekaj jeszcze 5 minutek prosze
-nie nie nie już sie na to nie nabiorę
-no okey okey
-no własnie
-co chciałaś ?
-no bo w najbliższą  sobote przyjeżdża Taylor co nie
-no tak i co ?
-no i może byśmy poszli na impreze ja ty , Tay i Niall co ?
-no pewnie dobry pomysł zapomnimy o wszystkim i bedzie super
-no właśnie to czekaj idę do Nialla
-ale prosze poczekaj chcę sie do ciebie przytulić
-zachwilę wrócę i się przytulimy -powiedziałam to wstają z łóżka
-no weź chodź- powiedział to mocno mnie łapiąc i przytulając do siebie

-dobra dobra już musze powiedziec Niallowi
-no dobra
Wyszłam z pokoju i poszłam do pooju Nialla tam tez nigdy nie byłam był to drugi z koleji pokój zapukałam i usłyszałam troche zachrypnięty i głośny głos blondyna
-prosze
-no hej co tam ??
-a no nawet gardło mnie nawala ale jutro powinno przejść
-aha to spoko a gdzie się ubierasz ?
-idziemy z Louisem na zakupy nie mówił ci ?
-nie pewnie zapomniał dopiero wstaliśmy
-aha a co chciałaś?
-no bo wiesz że Tay przyjeżdża w sobote co nie ?
-no tak i ?
-no więc pomyślałam czy byśmy nie mogli sobie wszyscy pujść na imreze >?
-no spoko a pytałaś sie już Taylor ?
-tak powiedziała że chętnie
-no to spoko pujdziemy
-no to dobra papa
-pa
Wyszłam z pokoju niebieskookiego i weszłam do pokoju Louisa
-no byłam już i Niall powiedział że możemy iść a ten wy gdzieś idziecie bo Niall mówił że tak ?
-o boże zapomniałem tak idziemy sie przejść i coś pokupować jakies ciuchy idziesz z nami ?
-nie wiesz trochę tak głupio my razem byśmy byli a on tak sam, nie idźcie sobie sami ja posiedze może zadzwonie do Tay ,posłucham muzyki
-ale na pewno nie chcesz iść ?
-nie na pewno idźcie
-ale pamiętaj żeby nikomu nie otwierać okey
-okey a jego nie ma co nie ?
-nie coś Liam mówił że poszedł do jakiegoś kina wiec sie nie musisz martwić jakby pukał do pokoju poprostu powiedz że nie chcesz z nim rozmawiać o k ?
-ok papa
-pa
Po jakiś 15 minutach chłopaki już wyszli na zakupy ja sie zaczełam nudzić nikogo nie było w domu , przypomniało mi sie że zostały mi jeszcze lody miętowe szybko pobiegłam do lodówki wyciągnełam zimne pudełko otworzyłam je z dolnej szawki wyciągnełam dużą łyszke i zaczełam jeść puściłam na cały hotel muzyke i zaczełam tańczyć skakałam po stole kanapie weszłam tez na wyspe haha z samej siebie chciało mi sie śmiac po jakiejś chwili usłyszałam głośne pukanie szybko przyciszyłam muzyke odłożyłam lody na stolik i pobiegłam otworzyć drzwi ,ze zdziwieniem  ujrzałam tam złego , wysokiego chłopaka miał na sobie luźną białą bluzke tramki , jeansy i roszczohrane loki .
-o boże nie tylko nie ty -odwróciłam sie i szłam po leżące lody byłam już prawie przy stoliku gdzie one leżały ale usłuszałam
-czekaj możemy ......
-nie wal się -po czym się odwróciłam i pokazałam mu to

Weszłam do pokoju i zamknęłam drzwi byłam strasznie zdenerwowana ale co mi sie mogło stać przecież mi nic nie zrobi siedze sobie sama w pokoju on jest zamknięty tylko co najgorsze kiedys bede musiała wyjśc a w domu przez dłuższy czas na pewno nikogo nie bedzie a ja z nim jestem sama i to mnie dobijało ale próbowałam o tym nie myśleć dalej jadłam lody .
Oczami Harrego
............CDN

Rozdział 11

Rozdział 11
Oczami Natalie 
Była środa byłam tak jakby to powiedzieć zmęczona już tym leżeniem  chciałam dzisiaj wyjść i sobie pochodzić po świeżym powietrzu już zapomniałam jak to jest , ale to wszystko mi  się nie udało po pewnym małym , głównianym i krótkim telefonie. Wstałam jakoś koło 10 Louis już łaził po mieszkaniu bo tak samo go roznosiło jak mnie ,zapomnieliśmy o ostatnich sprawach które sie nam przytrafiły postanowiliśmy juz o tym nie myśleć i iść dalej w naszym związku . Leżałam na łóżku jak jakas królowa czyli rozłożyłam sie na nim całym zaczął mi dzwonić telefon obróciłam sie w lewo i leżałam na brzuchu podniosłam rękę z łóżka i dotykałam każde miejsce na szafce nocnej aby znajść telefon weszćie po jakiś 5 sekundach znalazłam telefon przeciągnełam kciukiem w prawo i przyłożyłam słuchawkę do ucha nie wiedziałam z kim rozmawiam ale niestety później sie dowiedziałam 
-hallo słycham kto mówi ?
-halo to ja twoja mama 
-o boże -powiedziałam po cichu - czego chcesz 
-młoda dziewczynno prosze innym tonem chciałam jako twoja matka sprawdzić gdzie jestęs i czy jeszche żyjesz?
-haha wiesz co śmieszna jeseś dobry tekst jako twoja matka od kiedy zaczełam cię interesować zawsze dla ciebie liczyła sie tylko nauka a nie ja a tak po za tym jakbyś nie zauważyła żeje a wiecej ci nie powiem 
-no dobrze a kiedy wrócisz do domu 
-haha teraz dowaliłaś po co ?
-w końcu jesteśmy twoimi 
-prsze cie nie żartuj sobie ze rodzicami chcielibysmy wiedzieć gdzie jestes i chcielibysmy razem z tobą mieszkać mnie nie wróce do was nigdy zapomnijcie juz lepiej o mnie nigdy sie nie dowiecie gdzie miszkam a no i nie martwcie sie tak o mnie haha nara
-ale...
I na tym skończyła sie ta rozmowa zaczełam płakać jak ona mogła tak powiedzieć niech sobie ze mnie nie żartuje nie wróce tam nigdy postanowiłam sobie tutaj ułożyć życie i tyle , po tych wszystkich przemysleniach skuliłam sie w kłębek na łóżku i zaczełam szlochać przbybiegł do mnie Louis 
-hej co się dzieje Nat?
-no bo moja matka dzwoniła
-no i co gadaj co się stało chyba nie musisz wracać?
-oczywiście że tam nigdy nie wróce ale ona powiedziała że chce żebym wróciła że ona i ojciec chcą żebym z nimi mieszkała ona chyba sobie ze mnie żartowała co nie ?
-no nie wiem ale pamiętaj że jesteś paunioletnia i robisz to co chcesz 
-no wiem i napewno tam nie wróce ale sie załamałam bo to jest wredne co ona robi najpierw mi psuje cudne wakacje z tobą a teraz mówi że chce ze mną mimeszkać haha smieszna jest 
-proszę cie nie bądź smutna już sie pozbyliśmy jednego problemy nie róbmy sobie następnego okey ?
-okey.
-a tak apropo tego wszystkiego może byś się dała namówić na taką jakby drobną randke ?
-no możeee a gdzie ?
-moglibyśmy sie przejść na rynek , są tam dzisiaj takie zabawy nie bedzie na pewno reporterów 
-no to okej pewnie możemy iść jeśli nie bedzie fotoreporterów to jeszcze lepiej 
-okej to fajnie 
-dobra to ja lece do łazienki sie ubierać 
-spoko czekam 
Poszłam się szybko ubrać bo chciałam jak najszybciej wyjść chciałam sie wyluzować, ubrałam sie w to :


Wróciłam do Louisa i poszliśmy na rynek było naprawde fajnie dobrze sie bawiliśmy i ludzie wokół nas też tańczyliśmy , śpiewaliśmy gadaliśmy i dużo dużo innych rzeczy naprawde sie wyluzowałam  zauważyłam że zawsze sie dobrze bawie Louisem , w końcu jestem razem z nim i jest nam dobrze było by jeszcze lepiej jeśli nam by ktoś nie przeszkadzał ale dobra miałam o tym na razie nie mysleć. Gdy wróciliśmy nawet nie byłam zmęczona oglądałam z Lou zdjęcia z dzisiejszego dnia były cudowne , ja dodałam na instagrama on na twittera. Później poszłam do sklepu dwie przecznice dalej bo chciałam sobie zjeść miętowe lody a te co były ostatnim razem zjadłam z Tay. O boże właśnie Tay co z nią gdzie jest mój telefon ? Jest o nie 20 nieodebranych połączeń wszystkie od niej o nie musi być na mnie mega zła a Niall gdzie jest Niall zaraz go zdnajde teraz muszę zadzwonić do Tay .
-hallo
-no hej przepraszam sorry naprawde Tay nie syszałam że dzwoniłaś miałam drobne problemy o wszystkim zapomniałam stało sie coś strasznego naprawde przepraszam dlaczego nie przyjechałaś?
-nic sie nie stało rozumiem cie ale co sie takiego stało /?
-no nie ważne opowiem ci jak przyjedziesz tylko kiedy dlaczego nie przyjechałaś ?
-no nie mogłam szkoła ale przyjade w najbliższa sobote okej?
-oczywiście a dzwoniłaś do Nialla ?
-tak dzwoniłam on wszystko wie nie powiedział ci /??
-no nie ale może nie chciał mi przeszkazdzać miałam poważne  problemy ale dobra opowiem ci ja przyjedziesz ale wiesz co może namówie chłopaków na jakąś impreze dawno nigdzie nie wychodziliśy hy ?
-pewnie świetny pomysł to ja już kończe lece na wykład papa do zobaczenia 
-papa do zobaczenia




PS.Proszę o kom <3 Dyyzia:)

o MNIE.....

Wiem że to trochę za późno ale lepiej napisać później niż w ogóle .
No więc tak bloga zaczęłam pisać jakoś pod koniec stycznia nigdy o tym wcześniej nie myślałam jakoś tak mnie złapało albo po prostu zanudziłabym sie na śmierć. Directioner jestem dokładnie od 5 listopada 2013 roku. Nie byłam jeszcze na koncercie chłopaków ale jeśli bedzie w Polsce na pewno jade :)
Moim ulubieńcem z zespołu jest Louis .
Mieszkam w Krakowie od urodzenia. Mam 13 lat .

Jeśli macie jakieś pytania to jest mój Twitter.
https://twitter.com/Dyzia_Tomlinson

I facebook
https://www.facebook.com/klaudia.napieracz.directioner
 

nom i jeszcze moje obleśne zdjęcie

poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział 10

Rozdział 10 
Oczami Natalie 
Nie mogłam sie w ogule wyspać cały czas sie kreciłam z tych dwóch godzin przespałam jakies 1 godz 30 min bo c przez 30 min sie tak wierciłam i  łeb mnie ocra z bardziej nawalał po koniec mojego znu obuziły mnie jakies przekleńswa po chwili było juz cicho ja otworzyłam oczy a kołomnie siedział Louis.
-no hej 
-cześć słonko jak sie spało ?
-no nie za dobrze ale nie ważne kto teraz tak przeklinał 
-rozmawiałem z Harrym 
-co proszę prosze cie powiedz że mu nic nie zrobiłem ?
-no można tak powiedziec 
-co masz na myśłi można tak powiedziec ?
-no bo troche go przydusiłem i walłem w jaja alle nie martw się myśle że on wreście przejżał na oczy 
-no to dobrze ale widze że nadal jesteś smutny i zdaje mi sie z to mojego powodu czy to prawda ?
-nie oczywiście że nie z twojego powodu tylko wiesz po tej rozmowie jestem troche niezapokojony
-co sie tam stało co on ci powiedział ?
-no bo ... no..bo... no bo wiesz on powiedział że coś do ciebie czuje 
-co proszę jak to ?
-no tak i powiedział że sie tego nie da zmienići bedzie o ciebie zawsze walczył 
-nie proszę cie Lou nie wierz mu w to jak może coś do mnie czuś jeśli mnie tak potraktował a jeżeli tak to ja do niego nic przecież nie czuje a miłość zawsze musi być odwzajemniona tak jak nasza -powiedziałam to uśmiechnięta i pocałowałam go lekko w usta

-no może masz racje. powiedziałem mu żeby sie lepiej mi nie pokazywał na oczy a jak to zrobi to pożałuje i tylke chyba nie bede sie juz martwił
-no własnie musisz troche wyluzować i się nim nie denerwować okej ?
-ok:) 
Ja i Louis byliśy zstrasznie zdołowani przez te sytuacje co nas spotkały w ostatnich dniach nie chciał sie nam w ogule nigdzie ruszać w łóźku przeleżeliśmy jakiś tydzień nic nie robiąc , mieliśy chyba jakiegos mega doła .

Sorry że taki którki ale nie miałam już pomysłów następny bedzie o wiele wiele dłuższy 
Proszę komentujcie jeśli macie chwilkę to dla mnie bardzo dużo (mega motywacja)

Rozdział 9 część 2

Rozdział 9 część 2.
!!!!!Uwaga występuja wugaryzmy!!!!
Oczami Louisa
Zabije gnoja za to co zrobił jej wiem że to nie jej wynia i nie jestem na nią zły chce z nią być dalej jest nam dobrze ja to wiem i widze  że ona tez wiem że ona coś do mnie czuje i te uczucia są odwajemnione ode mnie w jej strone, strasznie ją lubie i naprawde wiem że to nie jej wina wiem do cego jest zdolny Harry już nie raz tak robił z dziewczynami później tylko przychodzili do naszego mieszkania jakies cwele i mieli do nas jakiś problem a my niewiedzieliśmy  o co chodzi poźniej harry nam wszystko mówił i musieliśmy sie tłumaczyć i przepraszać przez niego ale teraz tak nie bedzie teraz to ja jestem pokrzywdzony  a on zaniedługo bedzie przezemnie mocno zraniony.
-no więć proszęcie Nat zacznij o co w tym wszystkim chodzi 
-ale ja naprawde nic nie zrobiłam -powiedziała cała zaszlochana
-wiem że nic nie zrobiłas i ci w to wierze 
-a bedziesz chciał byc dalej ze mną ?-spytała z jeszcze większą ilością łez w oczach 
-oczywiście  że tak przeciez jeszcze raz ci mówie że to nie twoja wina mianowicie to jest moja wina bo ja cie zostawiłem samą -powiedziałem to zdając sobie z tego wszystkiego spawe co się stało
-dzikeuje ci jestes kochany -przytuliła sie do mnie 
-iesz co może nie mów mi wszystkiego co się stalo tylko tak jakby w skrócie
-nie wiec ciebie nie było i ktoś sie do mnie dołoczył zatańczyć ja zaczełam tańczyć i on mnie gdzieś pociągnoł późńiej powiedział to o tobie i o jakiejś zmyszlonej dziewczynie no i zaczoł mnie całować później nie iwem co sie dzialo ale stego wszystkiego zrozumiałam że przyjechalśmy do hotelu i wprowadził mnie do wojego pokoju spałam koło niego ale co sie działo gdy przyjechaliśmy nie wiem ale naprawde jeszcze raz cie przepraszam -powiedziała to poraz kolejny jeszcze bardziej szlochając......-ale prosze cie nie rób mu nic okej przemów mu tylko do rozsądku dobrze ?
-oczywiście może idź sie przespać ja pójdę sie ubrać i zrobie nam śniadanie póxniej cie obudze ok ?
-dobry pomysł dziekuje
-nie ma za co -i wyszłem ona po moich słowach odrazu sie skuliła pod kołdrą i poszła spać 
*********************dwie godziny później *********************
Oczami Louisa
Zjadłem już śniadanie z Natalie nie wiedziałem co ze sobą zrobić bo byłem wkórwiony na Harrego za to co zrobił mojej dziewczynie nie chciałem aby Natalie dzisiaj wstawała z łóżka bo widziałem że strasznie boli ją głowa i strasznie przechodziła wczorajszą impreze , słuchała cały czas muzyki i siedziała na Ipad'adzie.Wyszłem z pokoju byłem przyszykowany aby mu przyjebać i przemówic mu do tego zjebanego rozsądku. Weszłem do pokoju gościnnego gdzie najczęsciej wszyscy razem siedzieliśmy ale nikogo tam nie było siadłem i oglądałem jakieś główniane filmy nie chciałem byc razem z Nat bo cały czas sie wierciłem i mnie roznosiło a nie chciałem jej budzić spała jak anioł przepraszam ona była aniołem. Po jakis 2 godzinach siedzenia i oglądania jakiś dziadostw usłyszałem że ktos wchodzi do mieszkania powoli wstałem i sie obruciłem , zobaczyłem wysokiego chłopaka w  opadającej  czapce na dół, wystawały mu z niej jego loki,w białej podkoszulce i bejsbolówce ,  w  zwężanych na dole dresach  a i air max'ach to był ten pieprzony dupek który oszukał moją dziewczyne. 
-No siema -powiedział jakgdyby nigdy nic 
-no hej skurwysynie -podeszłam narwowo do niego ściskając obydwie ręce w pięśc 
-ejej spokojnie stary wyluzuj 
-bo ?
-bo gówno co jej zrobiłeś ty skurwysynie ?-powiedziałem to mega wkurwiony przyciskając go do ściany i ściskając za szyje
-przecierz nic jej nie zrobiłem ona tego sama chciała 
-hah śmieszne chyba w twojich głównianych snach
-no nie spytaj sie jej kórwa jak nie wierzysz
-nie nie bedę jej budzić a ty kurwa jej nie znasz to kórwa moja dziewczyna a nie twoja szmaciarzu więc sie od niej odpierdol rozumiesz
-nie bo wiesz  czuje coś do niej a ty tego debilu nie rozumiesz  , wiec musisz sie z tym pogodzić i bede o nią walczyć czy tego chcesz czy nie 
-haha chyba cie bogieło , ona jest ze mną i ze mną zawsze bedzie 
-a wiesz że się zachowujesz tak jakbyś chciałą przy sobie ja zatrzymać i więzić
-no własnie nie bo ona chce byc ze mną nie wiesz o czym rozmawiamy i co ona do mnie mówi 
-haha zobaczymy z kim bedzie chciała 
-taa wiesz śmieszny jesteś i lepiej sie nie pokazuj mi sie na oczy zajebany skurwysynu - powiedziałem to waląc go z kolana w czułe miejsce , zaśmiałem sie i poszłem do Nat.




PS. proszę o komentarze

niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział 9 część 1

Rozdział 9
Część 1
Był mega wielki wyglądał nawet fajnie da dole wszyscy naszyli odrazy w wejściu wszystko widziałam przede mną tańczący ludzie po lewaj barek z ładnymi kelnerami którzy flirtują z klientkami no i na górze wyglądało to tak jakby chyba vipy osobne stoliki po 2, 3, 4 osoby no i oczywiście bare , aby tam dojśc trzeba było przejś cpo długich szklanych sochach wszystko było czarne .. szłam i sie patrzyłam wszędzie tylko nie przed siebie  ale nie musiałam bo za ręke prowadził mnie Louis i ze ździwieniem (po raz kolejny ) prowadził mnie włansie w strone tych szklanych schodów prowadzących na vipy znowu zapomniałam że jest najbardziej znanym nastolatkiem w całej Wielkiej Brytani , no ale dobra idąc tam nie zauważyłam nikogo znajomego ale sie nie ździwiłam bo nikogo tu nie znałam. Louis wziął mnie pod barek zamówił dwie szklanki Martini, później siedliśy przy stoliku i po chwili przynieśli nam Martini piliśy cały czas wpatrójąc się w swoje oczy zachowywaliśy sie jak na jakimś turnieju kto wiecej wypije ale tak dizsiejszej nocy wypiłam iecej niż za swoje całe życie po jakiś dwóch godzinach zaczego mi odpiwjać zaczełam sie całować z Louisem ale to był najmniejszy prblem stanełam na stole a wokół mnie onstawiło sie sporo facetów w tym Louis i zaczełam tańczyć na nim nie był to jakiś zachwycający taniec wyobraźcie sobie jak mogłam tańczyć jak byłam mega nawalona później poszłam na dół na parkiet z Louisem tanczyliśy chyba pół nocy późńiej sie jakoś rozeszliśmy znaczy on powiedział że idzie do łazienki się ogajnąć i powiedział mi tez żebym sobie siadła ale ja go nie posłuchałam tańczyłam dalej miałam zaśme przed oczami widziałam wszystko rozmazane po jakiś 3 minutach zauważyłam że ktoś ze mną tańczy pomyślałam że to Louis i sie do niego przytuliłam i całowałam go po szyji wiem wiem jestem walnięta jak coś wypije .On mnie mocno złapał za nadgarstek i wyciągną z klubu na jakieś zaplecze jak mówiłam prawie nic nie widziałam , było na polu zimno .... on był koło mnie przytuliłam sie do niego cały czas słyszałam w uszach tą piosenke http://www.youtube.com/watch?v=k4V3Mo61fJM i zaczełam sie nujać w lewo i prawo haha ale byłam nawalona powoli zwalniałam i sie prostowałam gdy już byłam centralnie przed nim patrzyłam mu sie prosto w jego zielone oczy i zaczeliśmy stykac sie wargami aż on zaczoł mnie całować ... nie wiem ile to trwało ale było mi miło jego usta była takie ciepłe i mikkie ale po jakimś czasie przypomniałam sobie że Louis nie miał aż tak zielonych oczy o boże nie tylko nie to wiem kto to był pamiętam czyje to oczy ocnknełam sie :
-Harry czy to ty?-spytałam sie zaciekawiona i czyjąca jakby serce podskoczyło mi do gardła
-tak a co ?
-powiedział to tak jakby nic nie nie działo przcinsął mnie bliżej siebie i zaczoł znowy całować
-nie harry pro...proszę cie ..nie ja chodze z Louisem -powiedziałam to odpychajac sie od niego , ale to nic nie dawało byłam tak pijana że nawet nie miałam siły mówił, ale on nie był wiedziałam to czyil że wiedział co robi
-tak jesteś z nim a gdzie on teraz jest ??- złapał mnie lekko za głowe i spojżał na moje oczy
-nie wiem powiedział że idzie do łazienki... harry nie proszę cie dlaczego to robisz ?-p znowu zaczełam go odpuchać ale to dalej nic nie dawało
-tak a kiedy gozine temu ?
-nie wiem naprade
-on pewnie poszedł do jakiejś innej dziewczyny- powiedział to z szyderczym uśmiechem
-co jak to przecież -zaczełam płakać i przytuliłam sie do niego zapomniałam że przed chwilą sie z nim całowałam .. -prze...przecież ja jestem z nim Harry powiedz mi dlaczego on to robi
-nie wiem ale proszę cię nie gadajmy  o tym jutro z nim porozmawiamy teraz nie myśl o tym, tylko zrozum co sie teraz dzieje- powiedziął to podnosząc mnie i odkładając na jakiejś małej budce siehającej mu do pasa.. po chwili zaczoł mnie całować ja już nie wiedziałam co sie dzieje ale odwzajemniłam pocałunem .Powoli zaczynała mnie boleć głowa. Jego usta były takie miekkie ciepłe i miłe w dotyku zapomniałam o całym świecie myślałam wtedy tylko o nim i o tym co robiliśmy .Zaczełam po chwili jęczeć:
-Harry proszę cię wracajmy już do domu tylko jeszcze coś zrób tak żeby nikt nas nie zauważyl na ulicy , w holetu i w pokoju a tym bardziej Louis nie chce z nim rozmawiać po tym co mi zrobił okey ?
-oczywiście -powiedział to wtedy tak chętnie i wziął mnie na ręce po wcześnie jak zeszłam z tego pudła odrazu sie przewróciłam i wziął mnie do limuzyny
-harry -przytuliłam sie do niego -dlaczego ty m...mnie tak sł.....uchasz i mi tak pom....agasz hy ? -
-a mogę ci odpowiedziec na to pytanie jak bedziemy już u mnie w pokoju ?
-oczywiście ale wiesz co...oo poproś tego kierowce ż...eby jechał szyb...ciej bo chce wiedziec to jak najszy....bciej ok...ej ?
-okey - powiedział to kierowcy i dojechaliśy do hotelu w jakies 5 minut w hotelu żeby nas nikt nie poznał ubrał sobie kaptór a mnie zakrył swoją ręką była tak samo ciepła jak jego usta wtedy ale dobra przysżła pora na wejście do pokoju
-harry a czy Louis jest juz w domu ?? -spytałam sie szeptem
-tak jest
-a skąd wiesz ?
-bo widziłem jego auto wiesz
-okey
-teraz natalie proszę żebys była cicho dobra ?
-okej a dlaczegi haah - cicho dzi ezaśmiałam
-no bo żeby nas nikt nie usłyszął okey -no okej
Weszliśmy już do pokoju i szybko weszliśmy do pokoju Harrego , on zamknął cicho drzwi i położył mnie lekko na swoim ogrąmnym łóżku mówiąc:
- nie idź jeszcze spać przebiore cie
-okey ale w co moje rzeczy są w pokoju tego drania dam ci jakąś moją koszule ok?
-okej
Lezałam na tym łóżu przez chwile zkulona jak male dziecko widziałam kątem oka jak sie rozbiera ... boże ale miął klate mega ale to mega spodni nie ściągał pewnie z powodu ze ja byłam wyciągnął ze swojej szafy która stała po lewej stronie jego pokoju jakąś koszule wkratki pewnie to była ta dlamnie podniusł mnie z jego łóża i zaczynał rozpinać sukienke powoli i ostrożnie pewnie sie bał żeby mnie nie zachaczyć niczym sciągną ją przez dół mojego ciała klękną i obciągał ją coraz niżej nie miałam na sobie butów bo mi spadły jak leżałam gdy skończył ją obciągać i leżała na ziemi kazał mi sie przesunąć w prawo aby mół ją podnieś i połoyc na szawce zaczoł zakładac mi swoją koszule najpierw prawa ręka później lewa był taki delikatny nigdy nie iwdziałam takiego delikatnego chłopaka zabią trzy pierwsze guziki od dołu reszty już nie zapią bo mu szerwałam
-dlaczego jestes taki delikatny hy ?-powiedziąłam to kładąc moją lewą ręke na jego prade ramie i prawa na jego lewe ramie splotując je gdy sie stykały ze sobą
-nie iwem poprstu taki jestem raz wrażliwy i delikatny a raz hamski i zadziorny
-aha to fajnie a...aaa ten miałeś mi poweidzięć dlaczego mnie tak sł...uchasz i mi tak pomaga....sz hy ? -ledwo co to powiedziałam
-chodź połóź sie na łóźku i ci wszystko powiem -zrobiłam to co chciał i mi powiedzial
-pomagam ci i cie sucham no bo wiesz.... no wiem .. no jakby to powiedzięc zakochałem sie w tobie
-tak naprawde jeszcze chyba ise we mnie nikt nie zakochał a mianowicie chodziło mi o to że nie zakochałys sie we mnie dwie osoby naraz no bo wiez i Louis i ty
-ale porszę cie nie mówmy o nim okey?
-okey ale dobra jestem tam nawalona że sobie tego nie wyobażasz więc idę już spac jak chcesz możesz sie do mnie prztulić bedzie mi milej jak bede wiedziała że ktoś jest koło mnie i mnie przytula
-okey pewnie - i wziąl swoją lewą ręke i obiąl mnie w talii a prawa głaskał w czoło było to tak przyjemne że usnełam w jakies 3 sekundy
**********Rano************
Wstałam z mega bolącą głową nic nie pamiętałam film mi sie urwał jakoś jak byłam jeszcze z Louisem i piliśmy matrini za martini, później nie wiem co sie działo. Obudziłam sie w pokoju w którym jeszcze nie byłam , był mały najwięcej miejsca zajmowała duża szafa z mega wielkim łóżkiem. Otwarłam oczy podrapałam sie po mega bolącej głowie i zaóważyłam że lezy na mojej tali jakaś ręka z dużą ilościa tatuaży zrozumiałam że to chyba Harry powoli nie budząc go wziełam jego ręke i położyłam na łóżko a sama z niego zeszłam na palcach podeszłam do dużego lustra na przeciwko mnie i zaczełam rozpinać jakąs koszyle chyba to była jego gdy ją ściągnełam byłam w samej bieliźnie zaczełam szukać sukienki -kórwa gdzie ona jest-powiedziałam to szeptem żeby mnie nie usłyszałam. Wiedziałam ze w pokoju gościnnym siedzieli chłopcy go słyszałam jak sie śmieją i niemogła wyjśc w samej bieliśźnie co oni by pomysleli a co ja zrobiłam oczywiście coś idiotycznego ,obudziłam powoli Harry'ego żeby sie spytać gdzie jest moja sukienka pomyślałam że on pewnie ją gdzies wziął. Myślałam że powie mi tą ale si ecałkiem nie ocknie i pujdzie dalej spać lecz ta myśl to tylko moja drobna wyobraźnia.
-no hej skrarbie czy coś się mnie pytałaś -spytał sie mnie uśmiechając sie w moją stronie , tak jakby sie nic nie stało
-tak pytałam sie gdzie jest moja sukienka? ejjejejej co proszę skarbie do mnie co ??
-yyy twoja sukienka lezy w pierwszej szufladzie od lewej, no nie wiem myślałem że już mogę do ciebie tak mówił  myliłem sie ?
-tak i to bardzo a tak po za tym dlaczego tam myślałeś-powiedziałam to idąc w strone tej szuflady ale mnie wkór**ł ,obruciłam sie i zaczełam z nim rozmawiać
-no bo wiesz ... no bo ten .... ej ty nic nie pamiętasz tak ? haah ?
-nie widze nic w tym śmiesznego czego nie pamiętam ?
-no bo my się całowaliśmy a ty nawet tego bardzo chciałaś wiesz ?
-co proszę jestem z Louisem jakbym mogła coś takiego chcieć
-normalnie byłaś tak nawalona że cię wrobiłem powiedziałem że Louis poszedł gdzies z inną a ty byłas tak zrospaczona że wyszliśmy na zewnącz przytuliłaś sie do mnie później byliśmy coraz bliżej i bliżej aż cie zaczeliśmy całowac nic złego przeciesz co nie ?
-co prosze to jest bardzo złe jak mogłeś mi to zrobic ?
-no proszę cie nie denerwuj się -powiedział to podchodząc do mnie szybko i popychając mnie o ściene
-proszę cie nie tylko nie to ja niemogłabym sie tak zachwać proszę cie puść mnie ja musze wszystko wytłumaczyc Louisowi i będziesz miał mega przejebane -gdy to powiedziałam przycisnął mnie mocniej do ściany i powiedział
-haha śmieszna jestes ja bede mial przejebane u Louisa chyba cie coś .Proszę cie nie odchodź ode mnie jeśli chcesz żebym ci powiedział co się później działo
-nie nie chcę wiedzięc co sie dziąło później chyba im mniej wiem tym lepiej i jeszcze raz prosze cię puść mnie chce stąd wyjśc
-no już nie denerwuj sie chodziaz nie mozesz sie denerwować wyglądasz wtedy tak słodko
-haha śmieszny jesteś-podeszłam do szaki gdzie leżała moja sukienka szybko ją ubrałam widząc jak sie na pmnie patrzy Harry. Wyszłam szybko z pokoju jak mówiłam siedzieli tam chłopcy ale nie wszyscy i sie z tego cieszyłam bo jeśli tam był by Louis to by zabił Harrego w tym samym momencie co ja wychodziłam z tego przeklętego pokoju , bardzo zaczerwieniona i zawstydzona pobiegła zapłakana do pokoju Louisa. Weszłam bardzo cicho byłam zapłakana bałam sie jak zareaguje na to co zrobił mi Harry cały czas czułam że to była moja wina . Chciałam sie przebrać i to własnie robiłam ściągnełam sukienke szpilki rzuciłam daleko do szafy ubrałam na siebie czarną bokserkę na to luzna koronkowałą bluzke i spodenki fioletowo czarne ,  no i wysokie nike. Zaczełam chodzić omotana pytaniami jakimi mugłby mnie zażucac Louis i moimi odpowiedziami a mianowicie nie bo nie wiedziałam jakbym mogła odpowiedziec na te pytania.O boże nie on sie zaczyna budzić i znowu zaczełam płakać kór*a ,

dlaczego ja jestem taka otworzył powoli oczy chyba nie pamiętał co sie stało a mianowicie to nie wiedział gdy zauważył że płacze szybko podszedł do mnie i mnie przytulił
-co sie dzieje słonko
-no bo ... n..o ... no bo nie pamiętasz ze nie wróciłam z tobą ?
-no pamiętam przez całą noc sie martwiłem ale byłem strasznie pijany zapomniełem o wszystkim i przyjechałem do domu odrazu zasnołem
-no własnie a ja wedy jeszcze tańczyłam i ...i...no i wtedy .. kto...ś pod..szedł po mnie i wyprowadził mnie na tyły tego klu..bu
-kto to był?
-no bo własnie zabijesz go za to a ze mną napewno nie bedziesz rozmawiał ale ja naprawde nie wiem co sie wtedy działo .. no bo on sie mnie spytał mnie -gdzie ty jesteś ja powiedziałam- że w łazience -a od ilu godzin-ja powiedziałam że nie iwem -no i on powiedział ze nie było cie w żandej łazienkce tylko byłes z jakąs laską no i ja sie załamałam przytuliłam sie do niego a on zaczoł mnie całowac nie wiedziałam kto to był byłam zstrasznie najebana a on jeszcze mnie tym przybił i później zro..zu..miała..m że to był harry
-co kór*a jakto to on ?!!!!!
-no nie wiem ja już dalej nie pamiętam co sie wtedy dziąło no i przed chwilą wstałam i on mnie przetrzymywał mówił żebym została i dowiedziała sie wiecej co sie działo ale ja nie chciałam i wyszłam na..praw..de przepraszam cie za to nie chciałam tego wszystkiego on mnie do tego zmusił ale proszę cie nie rób mu nic okej ?
-dobrze ale prosze cie przestań płakać i porozmawiajmy spokojnie dobra może sie da to jakoś racjonalnie wyjaśnić ,,,, chodź siądziemy
-okej .........





 PS. Wielkie sorry za błędy
PS.2 CDN