Część 1
Był mega wielki wyglądał nawet fajnie da dole wszyscy naszyli odrazy w wejściu wszystko widziałam przede mną tańczący ludzie po lewaj barek z ładnymi kelnerami którzy flirtują z klientkami no i na górze wyglądało to tak jakby chyba vipy osobne stoliki po 2, 3, 4 osoby no i oczywiście bare , aby tam dojśc trzeba było przejś cpo długich szklanych sochach wszystko było czarne .. szłam i sie patrzyłam wszędzie tylko nie przed siebie ale nie musiałam bo za ręke prowadził mnie Louis i ze ździwieniem (po raz kolejny ) prowadził mnie włansie w strone tych szklanych schodów prowadzących na vipy znowu zapomniałam że jest najbardziej znanym nastolatkiem w całej Wielkiej Brytani , no ale dobra idąc tam nie zauważyłam nikogo znajomego ale sie nie ździwiłam bo nikogo tu nie znałam. Louis wziął mnie pod barek zamówił dwie szklanki Martini, później siedliśy przy stoliku i po chwili przynieśli nam Martini piliśy cały czas wpatrójąc się w swoje oczy zachowywaliśy sie jak na jakimś turnieju kto wiecej wypije ale tak dizsiejszej nocy wypiłam iecej niż za swoje całe życie po jakiś dwóch godzinach zaczego mi odpiwjać zaczełam sie całować z Louisem ale to był najmniejszy prblem stanełam na stole a wokół mnie onstawiło sie sporo facetów w tym Louis i zaczełam tańczyć na nim nie był to jakiś zachwycający taniec wyobraźcie sobie jak mogłam tańczyć jak byłam mega nawalona później poszłam na dół na parkiet z Louisem tanczyliśy chyba pół nocy późńiej sie jakoś rozeszliśmy znaczy on powiedział że idzie do łazienki się ogajnąć i powiedział mi tez żebym sobie siadła ale ja go nie posłuchałam tańczyłam dalej miałam zaśme przed oczami widziałam wszystko rozmazane po jakiś 3 minutach zauważyłam że ktoś ze mną tańczy pomyślałam że to Louis i sie do niego przytuliłam i całowałam go po szyji wiem wiem jestem walnięta jak coś wypije .On mnie mocno złapał za nadgarstek i wyciągną z klubu na jakieś zaplecze jak mówiłam prawie nic nie widziałam , było na polu zimno .... on był koło mnie przytuliłam sie do niego cały czas słyszałam w uszach tą piosenke http://www.youtube.com/watch?v=k4V3Mo61fJM i zaczełam sie nujać w lewo i prawo haha ale byłam nawalona powoli zwalniałam i sie prostowałam gdy już byłam centralnie przed nim patrzyłam mu sie prosto w jego zielone oczy i zaczeliśmy stykac sie wargami aż on zaczoł mnie całować ... nie wiem ile to trwało ale było mi miło jego usta była takie ciepłe i mikkie ale po jakimś czasie przypomniałam sobie że Louis nie miał aż tak zielonych oczy o boże nie tylko nie to wiem kto to był pamiętam czyje to oczy ocnknełam sie :
-Harry czy to ty?-spytałam sie zaciekawiona i czyjąca jakby serce podskoczyło mi do gardła
-tak a co ?
-powiedział to tak jakby nic nie nie działo przcinsął mnie bliżej siebie i zaczoł znowy całować
-nie harry pro...proszę cie ..nie ja chodze z Louisem -powiedziałam to odpychajac sie od niego , ale to nic nie dawało byłam tak pijana że nawet nie miałam siły mówił, ale on nie był wiedziałam to czyil że wiedział co robi
-tak jesteś z nim a gdzie on teraz jest ??- złapał mnie lekko za głowe i spojżał na moje oczy
-nie wiem powiedział że idzie do łazienki... harry nie proszę cie dlaczego to robisz ?-p znowu zaczełam go odpuchać ale to dalej nic nie dawało
-tak a kiedy gozine temu ?
-nie wiem naprade
-on pewnie poszedł do jakiejś innej dziewczyny- powiedział to z szyderczym uśmiechem
-co jak to przecież -zaczełam płakać i przytuliłam sie do niego zapomniałam że przed chwilą sie z nim całowałam .. -prze...przecież ja jestem z nim Harry powiedz mi dlaczego on to robi
-nie wiem ale proszę cię nie gadajmy o tym jutro z nim porozmawiamy teraz nie myśl o tym, tylko zrozum co sie teraz dzieje- powiedziął to podnosząc mnie i odkładając na jakiejś małej budce siehającej mu do pasa.. po chwili zaczoł mnie całować ja już nie wiedziałam co sie dzieje ale odwzajemniłam pocałunem .Powoli zaczynała mnie boleć głowa. Jego usta były takie miekkie ciepłe i miłe w dotyku zapomniałam o całym świecie myślałam wtedy tylko o nim i o tym co robiliśmy .Zaczełam po chwili jęczeć:
-Harry proszę cię wracajmy już do domu tylko jeszcze coś zrób tak żeby nikt nas nie zauważyl na ulicy , w holetu i w pokoju a tym bardziej Louis nie chce z nim rozmawiać po tym co mi zrobił okey ?
-oczywiście -powiedział to wtedy tak chętnie i wziął mnie na ręce po wcześnie jak zeszłam z tego pudła odrazu sie przewróciłam i wziął mnie do limuzyny
-harry -przytuliłam sie do niego -dlaczego ty m...mnie tak sł.....uchasz i mi tak pom....agasz hy ? -
-a mogę ci odpowiedziec na to pytanie jak bedziemy już u mnie w pokoju ?
-oczywiście ale wiesz co...oo poproś tego kierowce ż...eby jechał szyb...ciej bo chce wiedziec to jak najszy....bciej ok...ej ?
-okey - powiedział to kierowcy i dojechaliśy do hotelu w jakies 5 minut w hotelu żeby nas nikt nie poznał ubrał sobie kaptór a mnie zakrył swoją ręką była tak samo ciepła jak jego usta wtedy ale dobra przysżła pora na wejście do pokoju
-harry a czy Louis jest juz w domu ?? -spytałam sie szeptem
-tak jest
-a skąd wiesz ?
-bo widziłem jego auto wiesz
-okey
-teraz natalie proszę żebys była cicho dobra ?
-okej a dlaczegi haah - cicho dzi ezaśmiałam
-no bo żeby nas nikt nie usłyszął okey -no okej
Weszliśmy już do pokoju i szybko weszliśmy do pokoju Harrego , on zamknął cicho drzwi i położył mnie lekko na swoim ogrąmnym łóżku mówiąc:
- nie idź jeszcze spać przebiore cie
-okey ale w co moje rzeczy są w pokoju tego drania dam ci jakąś moją koszule ok?
-okej
Lezałam na tym łóżu przez chwile zkulona jak male dziecko widziałam kątem oka jak sie rozbiera ... boże ale miął klate mega ale to mega spodni nie ściągał pewnie z powodu ze ja byłam wyciągnął ze swojej szafy która stała po lewej stronie jego pokoju jakąś koszule wkratki pewnie to była ta dlamnie podniusł mnie z jego łóża i zaczynał rozpinać sukienke powoli i ostrożnie pewnie sie bał żeby mnie nie zachaczyć niczym sciągną ją przez dół mojego ciała klękną i obciągał ją coraz niżej nie miałam na sobie butów bo mi spadły jak leżałam gdy skończył ją obciągać i leżała na ziemi kazał mi sie przesunąć w prawo aby mół ją podnieś i połoyc na szawce zaczoł zakładac mi swoją koszule najpierw prawa ręka później lewa był taki delikatny nigdy nie iwdziałam takiego delikatnego chłopaka zabią trzy pierwsze guziki od dołu reszty już nie zapią bo mu szerwałam
-dlaczego jestes taki delikatny hy ?-powiedziąłam to kładąc moją lewą ręke na jego prade ramie i prawa na jego lewe ramie splotując je gdy sie stykały ze sobą
-nie iwem poprstu taki jestem raz wrażliwy i delikatny a raz hamski i zadziorny
-aha to fajnie a...aaa ten miałeś mi poweidzięć dlaczego mnie tak sł...uchasz i mi tak pomaga....sz hy ? -ledwo co to powiedziałam
-chodź połóź sie na łóźku i ci wszystko powiem -zrobiłam to co chciał i mi powiedzial
-pomagam ci i cie sucham no bo wiesz.... no wiem .. no jakby to powiedzięc zakochałem sie w tobie
-tak naprawde jeszcze chyba ise we mnie nikt nie zakochał a mianowicie chodziło mi o to że nie zakochałys sie we mnie dwie osoby naraz no bo wiez i Louis i ty
-ale porszę cie nie mówmy o nim okey?
-okey ale dobra jestem tam nawalona że sobie tego nie wyobażasz więc idę już spac jak chcesz możesz sie do mnie prztulić bedzie mi milej jak bede wiedziała że ktoś jest koło mnie i mnie przytula
-okey pewnie - i wziąl swoją lewą ręke i obiąl mnie w talii a prawa głaskał w czoło było to tak przyjemne że usnełam w jakies 3 sekundy
**********Rano************
Wstałam z mega bolącą głową nic nie pamiętałam film mi sie urwał jakoś jak byłam jeszcze z Louisem i piliśmy matrini za martini, później nie wiem co sie działo. Obudziłam sie w pokoju w którym jeszcze nie byłam , był mały najwięcej miejsca zajmowała duża szafa z mega wielkim łóżkiem. Otwarłam oczy podrapałam sie po mega bolącej głowie i zaóważyłam że lezy na mojej tali jakaś ręka z dużą ilościa tatuaży zrozumiałam że to chyba Harry powoli nie budząc go wziełam jego ręke i położyłam na łóżko a sama z niego zeszłam na palcach podeszłam do dużego lustra na przeciwko mnie i zaczełam rozpinać jakąs koszyle chyba to była jego gdy ją ściągnełam byłam w samej bieliźnie zaczełam szukać sukienki -kórwa gdzie ona jest-powiedziałam to szeptem żeby mnie nie usłyszałam. Wiedziałam ze w pokoju gościnnym siedzieli chłopcy go słyszałam jak sie śmieją i niemogła wyjśc w samej bieliśźnie co oni by pomysleli a co ja zrobiłam oczywiście coś idiotycznego ,obudziłam powoli Harry'ego żeby sie spytać gdzie jest moja sukienka pomyślałam że on pewnie ją gdzies wziął. Myślałam że powie mi tą ale si ecałkiem nie ocknie i pujdzie dalej spać lecz ta myśl to tylko moja drobna wyobraźnia.
-no hej skrarbie czy coś się mnie pytałaś -spytał sie mnie uśmiechając sie w moją stronie , tak jakby sie nic nie stało
-tak pytałam sie gdzie jest moja sukienka? ejjejejej co proszę skarbie do mnie co ??
-yyy twoja sukienka lezy w pierwszej szufladzie od lewej, no nie wiem myślałem że już mogę do ciebie tak mówił myliłem sie ?
-tak i to bardzo a tak po za tym dlaczego tam myślałeś-powiedziałam to idąc w strone tej szuflady ale mnie wkór**ł ,obruciłam sie i zaczełam z nim rozmawiać
-no bo wiesz ... no bo ten .... ej ty nic nie pamiętasz tak ? haah ?
-nie widze nic w tym śmiesznego czego nie pamiętam ?
-no bo my się całowaliśmy a ty nawet tego bardzo chciałaś wiesz ?
-co proszę jestem z Louisem jakbym mogła coś takiego chcieć
-normalnie byłaś tak nawalona że cię wrobiłem powiedziałem że Louis poszedł gdzies z inną a ty byłas tak zrospaczona że wyszliśmy na zewnącz przytuliłaś sie do mnie później byliśmy coraz bliżej i bliżej aż cie zaczeliśmy całowac nic złego przeciesz co nie ?
-co prosze to jest bardzo złe jak mogłeś mi to zrobic ?
-no proszę cie nie denerwuj się -powiedział to podchodząc do mnie szybko i popychając mnie o ściene
-proszę cie nie tylko nie to ja niemogłabym sie tak zachwać proszę cie puść mnie ja musze wszystko wytłumaczyc Louisowi i będziesz miał mega przejebane -gdy to powiedziałam przycisnął mnie mocniej do ściany i powiedział
-haha śmieszna jestes ja bede mial przejebane u Louisa chyba cie coś .Proszę cie nie odchodź ode mnie jeśli chcesz żebym ci powiedział co się później działo
-nie nie chcę wiedzięc co sie dziąło później chyba im mniej wiem tym lepiej i jeszcze raz prosze cię puść mnie chce stąd wyjśc
-no już nie denerwuj sie chodziaz nie mozesz sie denerwować wyglądasz wtedy tak słodko
-haha śmieszny jesteś-podeszłam do szaki gdzie leżała moja sukienka szybko ją ubrałam widząc jak sie na pmnie patrzy Harry. Wyszłam szybko z pokoju jak mówiłam siedzieli tam chłopcy ale nie wszyscy i sie z tego cieszyłam bo jeśli tam był by Louis to by zabił Harrego w tym samym momencie co ja wychodziłam z tego przeklętego pokoju , bardzo zaczerwieniona i zawstydzona pobiegła zapłakana do pokoju Louisa. Weszłam bardzo cicho byłam zapłakana bałam sie jak zareaguje na to co zrobił mi Harry cały czas czułam że to była moja wina . Chciałam sie przebrać i to własnie robiłam ściągnełam sukienke szpilki rzuciłam daleko do szafy ubrałam na siebie czarną bokserkę na to luzna koronkowałą bluzke i spodenki fioletowo czarne , no i wysokie nike. Zaczełam chodzić omotana pytaniami jakimi mugłby mnie zażucac Louis i moimi odpowiedziami a mianowicie nie bo nie wiedziałam jakbym mogła odpowiedziec na te pytania.O boże nie on sie zaczyna budzić i znowu zaczełam płakać kór*a ,

dlaczego ja jestem taka otworzył powoli oczy chyba nie pamiętał co sie stało a mianowicie to nie wiedział gdy zauważył że płacze szybko podszedł do mnie i mnie przytulił
-co sie dzieje słonko
-no bo ... n..o ... no bo nie pamiętasz ze nie wróciłam z tobą ?
-no pamiętam przez całą noc sie martwiłem ale byłem strasznie pijany zapomniełem o wszystkim i przyjechałem do domu odrazu zasnołem
-no własnie a ja wedy jeszcze tańczyłam i ...i...no i wtedy .. kto...ś pod..szedł po mnie i wyprowadził mnie na tyły tego klu..bu
-kto to był?
-no bo własnie zabijesz go za to a ze mną napewno nie bedziesz rozmawiał ale ja naprawde nie wiem co sie wtedy działo .. no bo on sie mnie spytał mnie -gdzie ty jesteś ja powiedziałam- że w łazience -a od ilu godzin-ja powiedziałam że nie iwem -no i on powiedział ze nie było cie w żandej łazienkce tylko byłes z jakąs laską no i ja sie załamałam przytuliłam sie do niego a on zaczoł mnie całowac nie wiedziałam kto to był byłam zstrasznie najebana a on jeszcze mnie tym przybił i później zro..zu..miała..m że to był harry
-co kór*a jakto to on ?!!!!!
-no nie wiem ja już dalej nie pamiętam co sie wtedy dziąło no i przed chwilą wstałam i on mnie przetrzymywał mówił żebym została i dowiedziała sie wiecej co sie działo ale ja nie chciałam i wyszłam na..praw..de przepraszam cie za to nie chciałam tego wszystkiego on mnie do tego zmusił ale proszę cie nie rób mu nic okej ?
-dobrze ale prosze cie przestań płakać i porozmawiajmy spokojnie dobra może sie da to jakoś racjonalnie wyjaśnić ,,,, chodź siądziemy
-okej .........
PS. Wielkie sorry za błędy
PS.2 CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz