One Direction

One Direction

sobota, 1 lutego 2014

Rozdział 8

Rozdział 8

Oczami Natalie
Poszłam spać razem z Lou jakoś koło 3 nad ranem bardzo dobrze mi sie spało tak jak wtedy kiedy tu przyjechałyśmy z Tay.Ja wstałam koło 12 jak sie obuciłam Louisa nie było koło mnie po ogarnieciu sie  wstałam przeczesałam pare razy włosy rękami i wyszłam z pokoju aby poszukać Louisa, wychodząc od razy zobaczyłam jak Liam śpi z misiem na sofie wyglądał słodko Zayna nie wiedziałam zobaczyłam jeszcze wrytego Harrego stojącego za ladą w kuchni wpatrzonego sie na mnie byłam ubrana trochę skompo ponieważ miałam na sobie tylko piżamę - krótkie czarne spodenki w białe kropki i bluzke na ramiączkach też w kropki .. z dużym dekoldem. Stał tam i stał i sie tak na mnie patrzył i patrzył i patrzył aż sie zarumieniłam i tak jakby go obudziłam:
-Halo harry jesteś tutaj
-y co ..co.... coś mówiłaś  ?
-tak pytałam sie czy jesteś tu bo wyszłam z pokoju a ty sie tak dziwnie na mnie patrzyłeś jak wryty w ogóle sie nie ruszałeś
-tak jestem ..... ja wryty nieee dlaczego ?
-no nie wiem tak to wyglądało
-nie chyba ci sie zdawało
-yhy ....dobra nieważne wiesz gdzie jest Louis bo wstałam a jego nie było koło mnie ?
-nie nie wiem znaczy ... tak ...tak wiem poszedł zrobić sobie prysznic dobra dzieki
Podeszłam pod drzwi łazienki i spytałam sie :
-jestęs tam !!?
-tak tak wchodź jestem ubrany
-dobra- i weszłam do środka
-no cześc co chiałaś >??
-no bo cie szukałam wstałam a ciebie nie było koło mnie przestaszyłam sie
Ostrorznie i powoli podchodziłam drobnymi kroczkami na palcach aż po chwili zbliżyłam sie do niego tak że jego włosy dotykały mojego czoła jego policzek stykał się lekko z moim nosem a usta przbliżaby sie co chwila bliżej i bliżej i bliżej aż sie zaczeliśmy całować przyciągną mnie do siebie i złapał za biodra ,po chwili odsunełam sie od niego  bo słyszałam że ktos pukał do mieszkania a że nikt nie otwierał szybko wybiegłam z  łazienki i poleciałam do drzwi zauwazyłam po drodze że Harry sobie tak poprsotu siedział i pił wishky , pod drzwiami obruciłam sie w jego strone i spytałam:
- dlaczego nie otworzyłeś??
.......ale sie szybko obóciłam i otworzyłam drzwi. Niall??? yyy gdzie ty byłeś chłopie
-No nawet nie pamietam w jakiejś restauracji siedziałem tam sobie i wyobrałałem wymarzone żcue z twoją przyjaciółką aż mi sie coś przypomniało-przutylił sie do mnie i zaczoł płakać
-gadaj co ci sie przypomniało ?
-no bo ja..ja no bo ja... ja nie pożegnałem sie z Taylor a ona musi być na mnie mega zła teraz
-nie spokojnie ona nie jest zła z takich powodów napradę uwierz mi znam ją
-ale ja i tak nie wierze prosze cie zadzowń do niej ja sie bo je jak zearaguje
-okey chodź do pokojiu Louisa i zadzwonimy-weszliśmy do pokoju Lou i zamkneliśmy drzwi
Oczami Harrego
no nie niemoge uwierzyć ona wzieła go do pokoju sam na sam a mnie nie no posze waz ludzie zróbcie coś z tym ,ja zaraz nie wytrzyma nerwowo . Po namyślaniu i przypominaniu sobie jej w tej słodkiej piząmce postaniwiłem że pójde sie dzisiaj opić dawno ,nie piłem większej ilości alkoholu a raz na jakiś czas nic nie zaszkodzi, nie myśląc o niczym innym tylko o nawaleniu sie wziąłem kurtkę ubrałem conversy i szybko wyszłem z domu chyba nikt mnie nawet nie zauważył, z czego sie ucieszyłem.
Oczami Nialla
O boże nie no dlaczego mi sie to przytrafiło dlaczego sie z nią nie  pożegnałem dobra luz chłopie luz Nat dzwoni do niej cisza musze sie uspokoić.
-No hej kochana co tam ?
-a no dobrze a co u was słychac?
-a nic nudy dopiero wtałam wiesz co bo ktoś pukał do naszych drzwi dzisiaj rano co nie
- no i ?
-no i to był Niall cały rospłakany spytałam co sie dzieje i odpowiedział że no ...no
-no co gadaj
-no że zapomniał sie  z tobą porzegnąc haha
-no ale przecie to nic takiego
-no wiem czy mogłabyś mu to powiedzieć ?
-peniwe dawaj go szybko
....-no chej skarbie co tam ?
-no bo wiesz chciałbym cie przeprosić za to że sie nie pożegnałem
-ale przeciez nic nie szkodzi
 -napewno ?
-tak tak a tak po za tym za niegługo nie bedziesz sie musiał ze mną  rzegnać bo w następny weekend przyjeżdzam do was nie wiem na ile ale na pewno na tyle ile bedzie sie dało ok ?
-ok
-no to dobra pa pa
-papa
.........-no i co powiedziąła?
- no że nic sie nie stało i że przyjeżdża w następny weekend ale fajnie musze coś dla niej przgotować
-no dobra leć już ja sie musze przebrac papa pap
Wyszłem szybko z pokoju Lou do wojego pokoju i zaczołem planować co dla niej zrobić
Oczami Louisa
Ona jest taka cudona nie no naprawde nie moe sie na nią napatrzeć te głupie trzy dlaczego ktoś musiał zapłukać ale dobra ide już do niej.Otworzyłem szybko drzwi i tak samo je szybko zamknołem zauważyłem że sie trochę przytłoczna.
-co jest ?
-no bo wiesz myśle sobie tam o moim życiu z wami i znowu mnie to wszystko przytłacza cały czas mi sie zdaje że  komuś  przeszkadzam i szkode
-ale proszę cie skarbie komu możesz szkodzić
-no nie iwem może to bie naprawde nie wiem już co sie ze mną dzieje
-no wiesz dostałaś jakiś warjaci jak mi możesz przeszkadzać zawsze bedę cie bronił, a tak po za tym cały czas sie zastanawiam skąd ci przyszła myśl żeby sie zabić
-nie wiem wiem czuje cały czas że wszystkim coś psuje i wszystkich ranie, i pamietaj że ta myśl mi nie przeszła
-proszę cię skarbie nie mów tak
-no dobra nie chce już brnąć w ten temat znowu
-wiesz co ja też dobra mam pomysł może zachciałabyć iść ze mną na imreze do takiego nowo otwartego klubu podobnież jest zajebisty ??hy?yy poczekaj zaraz soobie przypomne jak sie  nazywał poczekaj ... o tam mam BobNight
-no pewnie
-okej to wyjdziemy jakoś koło 21:30  0k?
-ok dobra ja ide sie przejść za godzine wróce
-może pujdę z tobą
-nie dziekuje ide sobie wszystko przemyśleć ok ?papa
-oki ppaapa
Ubrałam czarną bejsbolówka i do tego czarne reeboki , po tym pocałowałam Louisa w policzek i wyszłam.
Oczami Harrego
Wow jaka ona jest ładne muszę z nia porozmawiać dzisiaj ciekawe gdzie idzie dobra jest luz chłopie spokojnie idź do niej i porprostu zagadaj.....
-no hej
-hej
-gdzie idziesz??
-a przejść się pomyśleć o życiu no i w ogóle
-tak  to fajnie a mugłbym iść z tobą chciałbym z tobą porozmawiać
-no... yyy ... no dobra -widziałem że powiedziała do z niesmakiem ale sie zgodziłem
-no to ok idziemy
Wyszliśmy z pokoju nikt nas nie zauważył z czego sie cieszyłam bo nie chciałam żeby ktoś widział ...........weszliśmy do windy
-a o czym byś chciał porozmawiać?
-a tak poprstu o twojem peszłości co planujesz na późniejsz lata i w ogóle
-to fajnie wiesz czasami mi brakuje właśnie takich osób jak ty żeby sie ktoś właśnie pierwszy odezwał i własnie o takim czymś porozmawiał- wow ucieszyłem sie po tych słowach
-to samo czuje ale dobra chodźmy
Wyszliśmy już z hotelu i od razu poszliśmy do parku tak jak mówiłem rozmawialiśmy o  tym co gadaliśmy w windzie ale jeszcze zaczołem inną rozmowe
-A tak po za tym co dzisiaj robisz lub robicie z Louisem wieczora
-a wiesz co idziemy na impreze do jakiegoś nowego klubu czekaj jak on sie nazywał yyy jakoś na B poczekaj jaokś to było Bob cos tam nie pamiętam dokładnie
-BobNight ?
-tak skąd wiedziałeś?
-Louis gadał nam cały czas przez te dwa dni co cie nie było żę musi cie wziąść do tego klubu coś tam planował ale nie pamiętaj już co
-wow to tego nie wiedziałam okej to możę już wrócimmy czy ty gdzieś jeszcze idziesz?
-Ja muszę iść do sklepu bo nową koszyle bo już powoli nie mam ale ty idź już do domu
-okej to papap
Kurdę dobrze że sie dowiedziałem że Louis idzie z nią dizsiaj na ta impreze nawet mam chyba niezły plan żeby ja poderwać.
Oczami Natalie
Wróciłam szybko do domu bo cały czas sie zastanawiałam w co sie ubiore miałam multum ciuchów i nie wiedziałam co na siebie załorzę na tą impreze a dodatkowo dowiedziałam się od Harrego że Louis to od dwóch dni planował więc muszę jakoś wyglądać.Byłam już w hotelu myślałam że windą bedzie szybciej ale jak pod nią podeszłam nacisneła chyba ten główniany przycisk z piędziesiąt razy i nic wiec sie zdenerwowałam i pobiegła po schodach weszłam do mieszkania chłopaków i migiem weszłam do pokoju Lou , wpadłam z hukiem przebierając wszystkie moje rzeczy w szafie. Szukałam tych ciuchów z dwie godziny i wreście znalazłam cudną czarną i obcisłą sukienke z cudnym tyłem i czarne przeplatane szpilki awwww już sobie to wyobrażałam jak to wygląda . Poleciałam szybko do łazienki z tymi ciuchami wziełam jeszcze kosmetyczke i ręcznik. Weszłam szybko do łazienki wziełam zimny prysznic po jakiś 15 minutach wyszłam i sie wytarłam a następnie obwinełam ręcznikiem , zapomniałam o szczotce do włosów, uchyliłam drzwi od łazienki sprawdziłam czy nikogo nie ma w pokoju i szybciutko na palcach przebiegłam do pokoju Louisa wchdząc powiedziałam mu od razu żeby mnie nie łapał i że jak chce ze mną iść na impreze to mi nie możę przeszkadzać i chyba te słowa podziałały bo leżał na łóżku i patrzył się na mnie jak latam w tą i wefte, wziełam szybko sztotke sprawdziłam czy nikt nie siedzi w pokoju i pobiegłam do łazienki tam związałam sobie włosy w kuzyka zaczełam sie malować później ubrałam sie w ciuchy i wyszłam z łazienki. Louis był już gotwy wyglądał nawet fajnie takie jeasy z dyżym krokiem obcisła bluzka i na to marynarka wyglądał ślicznie :
-hej Louis jestem gotowa idziemy ???
-tak już wychodzę
Wyszedł z pokoju po czym stał jak wryty :
wyglądał jakoś tak

-co jest Lou ... mam coś na sobie..yy no nie wiem wyglądam obleśnie ?:
-nie co ty wyglądasz mega.... boże nie wiedziałem że mam taką zajebistą dziewczyne podszeł i pocałował mnie trzy razy w usta. Nie wiedziałam  że wyglądamm aż tak ładnie mianowicie to wyglądałam tak :
moje buty
moja sukienka od przodu
i od tyłu
oraz make up 
no i fryzura 






Gdy już podjechaliśmy pod klub byłam bardzo ździwiona bo nigdy w takim nie byłam eszliśmy bez czekania było to chyba oczwiste Louis był chyba najbardziej znanym nastolatkiem w Wielkiej Brytani tak jak reszta chłopaków . Weszliśy do klubu.....

2 komentarze: