One Direction

One Direction

poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział 9 część 2

Rozdział 9 część 2.
!!!!!Uwaga występuja wugaryzmy!!!!
Oczami Louisa
Zabije gnoja za to co zrobił jej wiem że to nie jej wynia i nie jestem na nią zły chce z nią być dalej jest nam dobrze ja to wiem i widze  że ona tez wiem że ona coś do mnie czuje i te uczucia są odwajemnione ode mnie w jej strone, strasznie ją lubie i naprawde wiem że to nie jej wina wiem do cego jest zdolny Harry już nie raz tak robił z dziewczynami później tylko przychodzili do naszego mieszkania jakies cwele i mieli do nas jakiś problem a my niewiedzieliśmy  o co chodzi poźniej harry nam wszystko mówił i musieliśmy sie tłumaczyć i przepraszać przez niego ale teraz tak nie bedzie teraz to ja jestem pokrzywdzony  a on zaniedługo bedzie przezemnie mocno zraniony.
-no więć proszęcie Nat zacznij o co w tym wszystkim chodzi 
-ale ja naprawde nic nie zrobiłam -powiedziała cała zaszlochana
-wiem że nic nie zrobiłas i ci w to wierze 
-a bedziesz chciał byc dalej ze mną ?-spytała z jeszcze większą ilością łez w oczach 
-oczywiście  że tak przeciez jeszcze raz ci mówie że to nie twoja wina mianowicie to jest moja wina bo ja cie zostawiłem samą -powiedziałem to zdając sobie z tego wszystkiego spawe co się stało
-dzikeuje ci jestes kochany -przytuliła sie do mnie 
-iesz co może nie mów mi wszystkiego co się stalo tylko tak jakby w skrócie
-nie wiec ciebie nie było i ktoś sie do mnie dołoczył zatańczyć ja zaczełam tańczyć i on mnie gdzieś pociągnoł późńiej powiedział to o tobie i o jakiejś zmyszlonej dziewczynie no i zaczoł mnie całować później nie iwem co sie dzialo ale stego wszystkiego zrozumiałam że przyjechalśmy do hotelu i wprowadził mnie do wojego pokoju spałam koło niego ale co sie działo gdy przyjechaliśmy nie wiem ale naprawde jeszcze raz cie przepraszam -powiedziała to poraz kolejny jeszcze bardziej szlochając......-ale prosze cie nie rób mu nic okej przemów mu tylko do rozsądku dobrze ?
-oczywiście może idź sie przespać ja pójdę sie ubrać i zrobie nam śniadanie póxniej cie obudze ok ?
-dobry pomysł dziekuje
-nie ma za co -i wyszłem ona po moich słowach odrazu sie skuliła pod kołdrą i poszła spać 
*********************dwie godziny później *********************
Oczami Louisa
Zjadłem już śniadanie z Natalie nie wiedziałem co ze sobą zrobić bo byłem wkórwiony na Harrego za to co zrobił mojej dziewczynie nie chciałem aby Natalie dzisiaj wstawała z łóżka bo widziałem że strasznie boli ją głowa i strasznie przechodziła wczorajszą impreze , słuchała cały czas muzyki i siedziała na Ipad'adzie.Wyszłem z pokoju byłem przyszykowany aby mu przyjebać i przemówic mu do tego zjebanego rozsądku. Weszłem do pokoju gościnnego gdzie najczęsciej wszyscy razem siedzieliśmy ale nikogo tam nie było siadłem i oglądałem jakieś główniane filmy nie chciałem byc razem z Nat bo cały czas sie wierciłem i mnie roznosiło a nie chciałem jej budzić spała jak anioł przepraszam ona była aniołem. Po jakis 2 godzinach siedzenia i oglądania jakiś dziadostw usłyszałem że ktos wchodzi do mieszkania powoli wstałem i sie obruciłem , zobaczyłem wysokiego chłopaka w  opadającej  czapce na dół, wystawały mu z niej jego loki,w białej podkoszulce i bejsbolówce ,  w  zwężanych na dole dresach  a i air max'ach to był ten pieprzony dupek który oszukał moją dziewczyne. 
-No siema -powiedział jakgdyby nigdy nic 
-no hej skurwysynie -podeszłam narwowo do niego ściskając obydwie ręce w pięśc 
-ejej spokojnie stary wyluzuj 
-bo ?
-bo gówno co jej zrobiłeś ty skurwysynie ?-powiedziałem to mega wkurwiony przyciskając go do ściany i ściskając za szyje
-przecierz nic jej nie zrobiłem ona tego sama chciała 
-hah śmieszne chyba w twojich głównianych snach
-no nie spytaj sie jej kórwa jak nie wierzysz
-nie nie bedę jej budzić a ty kurwa jej nie znasz to kórwa moja dziewczyna a nie twoja szmaciarzu więc sie od niej odpierdol rozumiesz
-nie bo wiesz  czuje coś do niej a ty tego debilu nie rozumiesz  , wiec musisz sie z tym pogodzić i bede o nią walczyć czy tego chcesz czy nie 
-haha chyba cie bogieło , ona jest ze mną i ze mną zawsze bedzie 
-a wiesz że się zachowujesz tak jakbyś chciałą przy sobie ja zatrzymać i więzić
-no własnie nie bo ona chce byc ze mną nie wiesz o czym rozmawiamy i co ona do mnie mówi 
-haha zobaczymy z kim bedzie chciała 
-taa wiesz śmieszny jesteś i lepiej sie nie pokazuj mi sie na oczy zajebany skurwysynu - powiedziałem to waląc go z kolana w czułe miejsce , zaśmiałem sie i poszłem do Nat.




PS. proszę o komentarze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz