One Direction

One Direction

wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział 11

Rozdział 11
Oczami Natalie 
Była środa byłam tak jakby to powiedzieć zmęczona już tym leżeniem  chciałam dzisiaj wyjść i sobie pochodzić po świeżym powietrzu już zapomniałam jak to jest , ale to wszystko mi  się nie udało po pewnym małym , głównianym i krótkim telefonie. Wstałam jakoś koło 10 Louis już łaził po mieszkaniu bo tak samo go roznosiło jak mnie ,zapomnieliśmy o ostatnich sprawach które sie nam przytrafiły postanowiliśmy juz o tym nie myśleć i iść dalej w naszym związku . Leżałam na łóżku jak jakas królowa czyli rozłożyłam sie na nim całym zaczął mi dzwonić telefon obróciłam sie w lewo i leżałam na brzuchu podniosłam rękę z łóżka i dotykałam każde miejsce na szafce nocnej aby znajść telefon weszćie po jakiś 5 sekundach znalazłam telefon przeciągnełam kciukiem w prawo i przyłożyłam słuchawkę do ucha nie wiedziałam z kim rozmawiam ale niestety później sie dowiedziałam 
-hallo słycham kto mówi ?
-halo to ja twoja mama 
-o boże -powiedziałam po cichu - czego chcesz 
-młoda dziewczynno prosze innym tonem chciałam jako twoja matka sprawdzić gdzie jestęs i czy jeszche żyjesz?
-haha wiesz co śmieszna jeseś dobry tekst jako twoja matka od kiedy zaczełam cię interesować zawsze dla ciebie liczyła sie tylko nauka a nie ja a tak po za tym jakbyś nie zauważyła żeje a wiecej ci nie powiem 
-no dobrze a kiedy wrócisz do domu 
-haha teraz dowaliłaś po co ?
-w końcu jesteśmy twoimi 
-prsze cie nie żartuj sobie ze rodzicami chcielibysmy wiedzieć gdzie jestes i chcielibysmy razem z tobą mieszkać mnie nie wróce do was nigdy zapomnijcie juz lepiej o mnie nigdy sie nie dowiecie gdzie miszkam a no i nie martwcie sie tak o mnie haha nara
-ale...
I na tym skończyła sie ta rozmowa zaczełam płakać jak ona mogła tak powiedzieć niech sobie ze mnie nie żartuje nie wróce tam nigdy postanowiłam sobie tutaj ułożyć życie i tyle , po tych wszystkich przemysleniach skuliłam sie w kłębek na łóżku i zaczełam szlochać przbybiegł do mnie Louis 
-hej co się dzieje Nat?
-no bo moja matka dzwoniła
-no i co gadaj co się stało chyba nie musisz wracać?
-oczywiście że tam nigdy nie wróce ale ona powiedziała że chce żebym wróciła że ona i ojciec chcą żebym z nimi mieszkała ona chyba sobie ze mnie żartowała co nie ?
-no nie wiem ale pamiętaj że jesteś paunioletnia i robisz to co chcesz 
-no wiem i napewno tam nie wróce ale sie załamałam bo to jest wredne co ona robi najpierw mi psuje cudne wakacje z tobą a teraz mówi że chce ze mną mimeszkać haha smieszna jest 
-proszę cie nie bądź smutna już sie pozbyliśmy jednego problemy nie róbmy sobie następnego okey ?
-okey.
-a tak apropo tego wszystkiego może byś się dała namówić na taką jakby drobną randke ?
-no możeee a gdzie ?
-moglibyśmy sie przejść na rynek , są tam dzisiaj takie zabawy nie bedzie na pewno reporterów 
-no to okej pewnie możemy iść jeśli nie bedzie fotoreporterów to jeszcze lepiej 
-okej to fajnie 
-dobra to ja lece do łazienki sie ubierać 
-spoko czekam 
Poszłam się szybko ubrać bo chciałam jak najszybciej wyjść chciałam sie wyluzować, ubrałam sie w to :


Wróciłam do Louisa i poszliśmy na rynek było naprawde fajnie dobrze sie bawiliśmy i ludzie wokół nas też tańczyliśmy , śpiewaliśmy gadaliśmy i dużo dużo innych rzeczy naprawde sie wyluzowałam  zauważyłam że zawsze sie dobrze bawie Louisem , w końcu jestem razem z nim i jest nam dobrze było by jeszcze lepiej jeśli nam by ktoś nie przeszkadzał ale dobra miałam o tym na razie nie mysleć. Gdy wróciliśmy nawet nie byłam zmęczona oglądałam z Lou zdjęcia z dzisiejszego dnia były cudowne , ja dodałam na instagrama on na twittera. Później poszłam do sklepu dwie przecznice dalej bo chciałam sobie zjeść miętowe lody a te co były ostatnim razem zjadłam z Tay. O boże właśnie Tay co z nią gdzie jest mój telefon ? Jest o nie 20 nieodebranych połączeń wszystkie od niej o nie musi być na mnie mega zła a Niall gdzie jest Niall zaraz go zdnajde teraz muszę zadzwonić do Tay .
-hallo
-no hej przepraszam sorry naprawde Tay nie syszałam że dzwoniłaś miałam drobne problemy o wszystkim zapomniałam stało sie coś strasznego naprawde przepraszam dlaczego nie przyjechałaś?
-nic sie nie stało rozumiem cie ale co sie takiego stało /?
-no nie ważne opowiem ci jak przyjedziesz tylko kiedy dlaczego nie przyjechałaś ?
-no nie mogłam szkoła ale przyjade w najbliższa sobote okej?
-oczywiście a dzwoniłaś do Nialla ?
-tak dzwoniłam on wszystko wie nie powiedział ci /??
-no nie ale może nie chciał mi przeszkazdzać miałam poważne  problemy ale dobra opowiem ci ja przyjedziesz ale wiesz co może namówie chłopaków na jakąś impreze dawno nigdzie nie wychodziliśy hy ?
-pewnie świetny pomysł to ja już kończe lece na wykład papa do zobaczenia 
-papa do zobaczenia




PS.Proszę o kom <3 Dyyzia:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz