Oczami Natale
Wstałam koło 11 rano jakoś nawet dobrze sie czułam głowa mnie tak bardzo nie bolała . Po wstaniu z tej niewygodnej kanapy od razu powędrowałam do pokoju Louisa , nie pukając weszłam do pomieszczenia gdzie zauważyłam leżącego bez koszulki chłopaka , wskoczyłam na łóżko , położyłam sie na jego wyrzeźbionym torsie i zaczęłam rozmawiać
-no hej jak się spało
- a spoko a tobie
-no nie za fajnie ta kanapa jest okropna do spania
-no wiem dlatego chciałem żebys spała u mnie
-spokojnie spokojnie małymi kroczkami
-no dobra ... a co chciałaś?
-a no własnie przyszłam się spytać czy chcesz śniadanie ?
-no pewnie jak możesz to zrób ja zaraz przyjdę i ci pomogę ok ?
-okej o to juz lecę
-no paap czekam w kuchni
-ok
Po tej krótkiej i zwięzłej rozmowie szybko pomaszerowałam na dół , wyciągnęłam olej, patelkę , itd postanowiłam zrobić naleśniki wiem że je lubi zaczęłam robić i wykładać po koleij najpierw 1 później 2, 3 ,4 ,5 i tak dalej zaczęłam robić ostatniego aż poczułam jak ktoś mnie łapie od tyłu
myśląc że to Lou odwróciłam sie z zamkniętymi oczami i go pocałowałam w usta, lecz poczułam że to nie jest ciepło ust Louisa to jest ciepło ust Harrego otworzyłam oczy i zobaczyłam że sie nie mylę od razu dałam mu z liścia widziałam własnie stojącego na schodach Louisa chyba wszystko widział ale przecież nie powinien być zły ja myślałam że to on , po chwili odwróciłam sie i ściągnęłam naleśnika i usłyszałam kroki ale nie w moją stronę tylko w stronę Harrego który miał rekę położoną na miejscu uderzenia, był to Louis mega wnerwiony widziałam to bo był strasznie napięty i miał ściśniętą pięść podszedł do niego i uderzył do w drugi policzek ale to dwa razy mocniej uderzył by jeszcze raz ale go powstrzymałam i poszłam z nim na górę aby to wszystko wytłumaczyć.-Louis słuchaj to nie tak jak myślisz ja... - mówiłam to bardzo szybko a on mi przerwał
-wiem wiem spokojnie wiem że nic nie zrobiłaś- powiedział to przytulając mnie
- no bo ja myślałam że to ty bo powiedziałeś mi ze zaraz przyjdziesz no i wiesz - powiedziałam to przytulając się w niego bardziej. Łzy zaczęły mi spływać po policzkach
-ale ja wiem spokojnie nic się nie stało, nie płacz proszę źle się czyje jak płaczesz
-no dobrze, - po tych słowach pocałowałam go w usta
- no to może zrobimy dzisiaj taką małą imprezę nad basenem chłopaki przyjdą z dziewczynami, będzie na pewno fajnie wszyscy popływają pogadają
-no dobra może być niech ci będzie
-no właśnie no to może powiemy wszystkim i pojedziemy na jakieś zakupy ok ?
-pewnie to ja lece się ubrać
-ok idę powiedzieć chłopaką
Po chwili poszłam na górę spotkałam po drodze Tay i Nialla powiedziałam im o naszym pomyśle i powiedzieli ze chętnie przyjdą ,ucieszyłam się chociaż spędzimy razem czas i w ogóle Ogarnełam się po jakiś 30 minutach wyglądałam jakoś tak :
Pojechaliśmy z Louisem do najbliższego sklepu jaki był ,oczywiście nie brakowało fotoreporterów, pewnie jutro wszystkie gazety będą zapełnione naszymi zdjęciami ale mi to nie przeszkadza nic mi nie zepsuje mojej znajomości z chłopakami .
Kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i wyszliśmy jakoś za jakieś 30 minut ze sklepu, w domu też sie szybko znaleźliśmy .
Był już wieczór poszliśmy wszyscy ....( Harry też ) nad basen , Lou z Niallem zajmowali sie jedzeniem Harry siedział na leżaku i wpatrywał sie raz na mnie a raz na telefon denerwowało mnie to ale nie chciałam sobie zepsuć wieczoru wiec nic nie mówiłam ja z Zaynem i Liamem pływałam w basenie było naprawdę śmieszne cały czas przytapiałam Zayn'a później on mnie gonił a ja sie chowałam za Niallem ... chyba nasz najlepszy wieczór gdy byliśmy razem tylko Harry musiał wszystko wcześniej zepsuć nie wiem co z tym zrobie ale na razie nie chce sie tym przejmować .
Jakoś o 23 już wszyscy byliśmy w domu .Postanowiłam że będe juz spała u Lou nic innym do tego ale gdy byłam już sama w kuchni usłyszałam jakieś kroki z góry , ostrożnie sie odwróciłam by zobaczyc kto to ale po pierwszym rzucie oka zobaczyłam burzę loków i wiedziałam że to Harry .O boże ona chce ze mną rozmawiać , w ogóle o tym zapomniałam ... o nie ciekawe co powie . Te wszystkie muśli krązyły mi po głowie aż nie poczułam dużych rąk na moich ramionach .
-Hej Nat-powiedział tym swoim oschłym głosem
-No hej co chcesz !!!? -powiedziałam to bez żadnego uczucia do niego
-no weź nie tak ostro, nic ci przecież nie zrobiłem a ty na mnie sie obrażasz ?
-nie obrażam tylko ci coś mówiłam a ty byłes pijany i jeszcze mnie dodatkowo całowałeś wiesz ze tego nie lubię
-no sorry ale jesteś taka piękna nie mogę ci się nigdy oprzeć -powiedział to przekładając mi parę kosmyków włosów za ucho
-no dobra ale prosze sie nie rób tego wiecej... chodziarz i tak sie to już nie stanie ... -ostatnie słowa powiedziałam bardzo cicho lecz on je niestety usłyszał
-co proszę dlaczego to sie juz sie nie stanie -wręcz to do mnie krzyknął i sie szybko mnie przybliżył
-no tak a co przeszkadza ci to powiedziałam ci że jesteś tylko moim przyjacielem -powiedziałam to z głupim uśmieszkiem na twarzy
-no tak przeszkadza bo wiesz że coś do ciebie czuje ?-przyglądał sie uważnie w moje oczy
-no przepraszam ale ja coś czuje do Louis'a i nic tego nie zmieni-powiedziałam to ze sputkiem w oczach lekko odchodząc od niego lecz w tym samym momencie ....
-Kurwa -krzyknął i walnął z całej siły w blat o który sie własnie opierałam
-p..przepraszam ja nie chciałam .. czy mogę iśc ?-powiedziałam to ze łzami w oczach odpychając go od siebie
-idź ... kurwa ale i tak będziesz moja , zobaczysz -powiedział to do siebie ale i tak to usłyszałam.
Pobiegłam szybko do pokoju Lou , on juz spał ja sie szybko wdrapałam pod kołdrę i usnełam.
-----------------------------------------*---------------------------------------
Wstałam rano jak nigdy uśmiechnięta , nie budząc Lou z jego słodkiego snu wysunełam sie z kołdry i poszłam zrobić śniadanie dla wszystkich. Po jakieś 20 minutach wszyscy już byli w kuchni i zajadali sie naleśnikami.
Nie robiliśmy nic ciekawego przez cały dzień oglądaliśmy jakies dziadowe Horrory , jakoś koło 18 chłopaki wpadli na pomysł żeby pójść na impreze , mnie też namawiali ale powiedziałam żeby sobie zrobili męski wieczór be ze mnie a i tak się źle czułam nie chciało mi sie jakoś spac siedziałam cały czas , mianowicie do 2 nad ranem aż w końcu usłyszałam jak ktoś wchodzi......
CDN

KC zaczynam czytać ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://mogewiecejnizmysle.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńok dzięki
OdpowiedzUsuń